Festiwal niekonsekwencji

Kilka zdarzeń w ostatnich dniach odkryło niezmierzone pokłady niekonsekwencji i głupoty „naszej” klasy politycznej. Głównie po lewej stronie. Niepokojące jest jednak to, że nadal wiele osób wydaje się nabierać na retorykę tych największych gamoni. Proponuję na chwilę się zatrzymać i zastanowić.

nietrzexwyEfekt jazdy po pijaku. Krosno ul. Pużaka.

W związku z głośnymi wypadkami spowodowanymi przez pijanych kierowców rozpoczął się prawdziwy wyścig pomysłów na zaostrzanie kar i wprowadzanie innych rozwiązań, które maja „przeciwdziałać”. Pomysł obowiązkowego alkomatu w każdym samochodzie pozostawiam bez komentarza, bo z tego co widzę nie ma potrzeby nikogo przekonywać o głupocie tego rozwiązania. Za to zwracam uwagę na coś innego, na ten festiwal prześcigania się w pomysłach na zaostrzenie kar. Zarówno lewica, jak i katoprawica dostały na tym punkcie jakiegoś kociokwiku. Kilku politykom zadałem w związku z tym pytania na fb, pod ich apelami o zaostrzenie kar. Pytałem każdego o to samo: „czy surowość kary może odstraszać sprawcę, albo chronić społeczeństwo przed recydywą?” Proste pytanie, wydaje się, ze odpowiedź powinna być oczywista, szczególnie w kontekście ich wypowiedzi o tym, że „muszą być surowsze kary dla pijanych kierowców”. Jednak wiecie co się stało? Żaden (ani żadna) nie odpowiedział! Nikt. To proste, bo TE SAME osoby przy okazji dyskusji o karze śmierci za morderstwo twierdzą, że „surowość kary jest bez znaczenia”. Trudno o większa niekonsekwencję. Ci ludzie twierdzą, że nawet kara śmierci nie odstraszy człowieka, który kalkuluje i planuje popełnienie zbrodni z premedytacją, a równocześnie potrafią twierdzić, że surowsza kara powstrzyma kompletnie bezmyślnego idiotę, który zamroczony alkoholem wsiada za kierownicę.
To nie koniec niekonsekwencji. Te same osoby walczące z piractwem drogowym potrafią dzień później zamieszczać swoje foteczki ze znaną pływaczką, Otylką, jako ze „wzorem”. Nieźle nie? Niestety, dopóki celebryci jak Otylka czy Maciej Z. będą mieli taryfę ulgową nawet po spowodowaniu śmiertelnego wypadku, to niewiele się zmieni.

Brak komentarzy

  • Yeri 13 stycznia 2014 Odpowiedz

    Przy okazji tej idiotycznej dyskusji padł pomysł- całkiem serio podchwycony przez niektórych- o przepadku auta pijanego kierowcy (prawdopodobnie na rzecz Skarbu Państwa, ale to nie było doprecyzowane). Ciekawe, gdzie tu równość wobec prawa, za to samo przestępstwo odbierać jednemu cinkola wartego 400 PLN, a drugiemu BMW warte 4000000. Taka sama równość jak w przypadku wspomnianych celebrytów.
    Parę osób trzeźwo zauważyło, że potencjalne kary są wystarczająco surowe, ale Sąd dużą niechęcią sięga po wysoki wymiar kary. Więc na tym się skoncentrować trzeba raczej. Z kolei w razie wypadku z winy pijanego kierowcy musi on zwrócić firmie ubezpieczeniowej pieniądze wypłacone z polisy OC, niezła kara finansowa, teraz się tylko skoncentrować na ściągalności tego zobowiązania i nie trzeba nic kombinować.
    A tytułowy brak konsekwencji w kontekście kary śmierci to stary jak samo lewactwo problem schizofrenii lewicowych polityków.

  • oddie 22 stycznia 2014 Odpowiedz

    Piotrze. Wszystko fajnie. Tylko jest jedno ale: brak honoru w klasach odpowiedzialnych za formowanie społeczeństwa. Sędzia bierze pod stołem, lekarz bez żenady, dziennikarze szmacą kogoś bez żadnych skrupułów… Pytam się zatem; gdzie zawody zaufania społecznego? Gdzie etyka? Czy wszystko poszło na marne? To by oznaczało śmierć społeczeństwa obywatelskiego – a tego jesteśmy świadkami. Agonii tegoż społeczeństwa. Gdybyż sędzia – na podstawie przeprowadzonego śledztwa dowodowego orzekł „karę śmierci” dla bandyty, który zaplanował i dokonał zbrodni – uwierz mi zgłosiłbym się za friko na miejsce kata na krośnieńskim rynku „chama” ciąłbym toporem „ku uciesze i przestrodze” gawiedzi. Niestety w pięknym okresie – jakim niewątpliwie była sanacja – coś takiego jak „honor” miało rację i miejsce bytu. Po 50 z górą latach rządów czerwonych, Honor zamienił się na nic nieznaczące konfetti. Niestety. W XX leciu międzywojennym, jeśli ktoś się zhańbił – strzelał sobie w łeb. Po sprawie. Dzisiaj – gdy „wierchuszka” wychowana w dobrym duchu komunizmu (twardo trzymająca się grubej kreski p. Tadeusza M. – niech mu robaki mało zgryźliwe będą) kontynuuje tradycję „Ich ojców, Ich matek” i trwa przy żłobie, nie bacząc na Honor. Tak jest w przypadku „volksdojcza u władzy” jak i „homo-sovieticusa” w „Wart Pac pałaca, a pałac Paca.” Belwederze – Pą Prezidą. Ci ludzie nie mają honoru. Ale o tym chyba wie każde dziecko wychowane w Polskiej rodzinie. Wracając do tematu: chciałbym widzieć takie prawo, które bezsprzecznie i jednako dla wszystkich (Kowalskich, celebrytów itp) rekwiruje pojazd, którym nietrzeźwy się porusza (auto teścia, własne czy firmowe – może byc i tir wart kilkanaście mln. pln.) i wystawia taki pojazd na aukcję. Aukcję, z której 98% dochodu przeznaczone jest na:
    – pokrycie kosztów pochówku,
    – pokrycie kosztów rent dla sierot,
    – pokrycie kosztów leczenia,
    – pokrycie kosztów materialnych,
    – itp,
    a pozostałe 2% jest wypłacane Policjantowi, który złapie pijanego sk…syna za kółkiem. Wiem wiem… zacznie się nagonka na najbogatszych, ale: najczęściej łapani są właśnie ci biedni… tysiące co długi weekend. kilka tysięcy na samochód i jest tego niezła kupka kasy dla zwykłego „krawężnika”. Warte przemyślenia. To, że ktoś się będzie tłumaczył przed sądem i przed teściem/żoną/prezesem – gówno społeczeństwo ma obchodzić. Masz mózg – nie jedź pod wpływem. Masz mózg – zadzwoń pod 997 widząc, że gość po 3 piwach wsiada w samochód. Społeczeństwo obywatelskie będziemy budować od podstaw. Konfidentem nie jest jednostka, która w sytuacji krytycznej – np: widząc pijanego wsiadającego za kierownicę – daje znać na policję. Zawsze można „gościa” próbować odwieść od takiego pomysłu -np: dając mu w mordę tak, żeby zasnął, lub zwyczajnie pogadać i wytłumaczyć – chociaż to bardzo trudne. Jak nie to 997 i po sprawie. Byle tylko policja wykazała zainteresowanie. A tego nie będzie bez odpowiedniej motywacji personalnej. Bez społeczeństwa obywatelskiego.

  • Yeri 24 stycznia 2014 Odpowiedz

    Oddie- zgadzam się z Tobą w kwestii społeczeństwa obywatelskiego, masz rację, że do tego należy dążyć, to jedyny sensowny model współczesny. Masz również rację zauważając jak daleko nam do niego, niestety.
    Jednakowoż- dalej nie mogę się zgodzić z pomysłem przepadku pojazdu. Gdzie tu równość wobec prawa? Pojedziesz autem teścia, to tłumacz się przed teściem? Nie. Ty pojechałeś wypity, więc Ty masz być karany, nie teść. Inna sprawa, że odpowiedzialność majątkowa dla pijanych sprawców wypadków to świetna rzecz, ale to właściwie już jest, tylko teraz sprawne mechanizmy egzekwowania tego są potrzebne, zresztą potrzebne z wielu innych względów, nie tylko z powodu pijanych kierowców.

    A tak na marginesie, to IMO kara śmierci nie powinna być wykonywana publicznie. Tak było kiedyś, ale to nie jest dobra metoda, robić z tego rozrywkę. Rola odstraszająca kary śmierci będzie wg mnie zachowana już przy samym jej zastosowaniu i wykonaniu w odpowiednich przypadkach, nie trzeba tym dodatkowo epatować nawiązując do średniowiecznych tradycji i upubliczniając ją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook