Ciekawostka z wczorajszego przeglądu prasy. „Gazeta Wyborcza” na pierwszej stronie poinformowała nas, kto jest poważny, a kto nie. Czy ktoś jeszcze traktuje te gazetę poważnie?
Mam na myśli wiekopomny art pt. „Euro do rozbiórki”. W skrócie traktuje o tym, że wspólna waluta okazała się klapą i trzeba rozmontować strefę Euro. I tu najlepsze proszę państwa, tak wg. Gazety Wyborczej twierdzą już nawet poważni ekonomiści! Rozumiem, że jak ktoś np. 10 lat temu ostrzegał, że eksperyment z Euro źle się skończy to jest „niepoważny”, poważni są tylko ci co się budzą pod ścianą i z ręką w nocniku.

Brak komentarzy
No to fakt, Ci „poważni ekonomiści” którzy teraz z powagą stwierdzają, że euro nie ma sensu i przyszłości, jeszcze niedawno wyśmiewali przeciwników wspólnej waluty i to często nie przebierając w słowach, a bodajże najczęściej padającym było „ciemnogród”.
A ludzie czytywali tych „poważnych ekonomistów” i nie raz mi się dostało, jak pisnąłem coś źle o euro.
Szkoda, że ludzie dalej będą mieć tych samych ludzi za poważnych, a resztę dalej za ciemnogrodek.
To tylko kolejny przykład, na poziom i powagę tych ekonomistów i ich cudowne przeliczenia. Z emeryturami to samo, minister podpiera się tezami, że za tymi bzdurami stoją „poważni ekonomiści”, że to wyliczone, że żyjemy coraz dłużej, że 67 letni kierowca, spawacz, murarz czy nauczyciel to nasza melodia przyszłości. A dopiero co, ci sami geniusze ekonomii wysyłali ludzi na wcześniejsze emerytury…
Wniosek? Trzeba bacznie śledzić analizy tych tuzów ekonomii – jak napiszą, że euro podrożeje, to natychmiast sprzedawać, jak napiszą, że nieruchomości potanieją to właśnie kupować :))
Haha, no ja tak zrobiłem ze złotem- jak grzmieli zeszłego lata, żeby skupować, bo czasy niepewne, to ja sprzedałem wychodząc z założenia, że w niepewnych czasach złoto najlepiej stoi, no i wygląda na to, że zrobiłem interes życia, szkoda tych ludzi, co się nasłuchają tych matołków i potracą.
Trzeba będzie dalej iść tym systemem:)