Diabeł w szczegółach – Część I

Ostatnio „na topie” jest nabijanie się z egzorcystów krytykujących wróżki, pokemony i Harrego Pottera. Pytanie o to padło na spotkaniu z posłem – znawcą Heavy Metalu, a pod jednym z lokalnych artykułów o egzorcyzmach rozpętało się prawdziwe piekło komentarzy. Wszystko za sprawa sensacyjnych nagrań umieszczonych na „youtubie”. Czy jednak prześmiewcze ostrze satyry nie powinno zostać zwrócone w nieco innym kierunku?

Jeśli oglądałeś filmik z kazaniem ks. Natanka, to z pewnością „wiesz, że coś się dzieje”. Wspomniany kapłan przesadza, to pewne. Zresztą nawet sam Kościół zabronił mu nauczania, między innymi ze względu na częste „nadmierne wyolbrzymianie”.

Pozostawmy na boku takie szczegóły jak kolor paznokci. Jest bowiem kilka bardzo śmiesznych rzeczy, które niestety wielu ludzi traktuje niezmiernie poważnie, pomimo braku podstaw ku temu. Mam tu na myśli wszelakie nadprzyrodzone moce, jasnowidzenie, wróżbiarstwo, czarodziejskie wahadełka, etc.

Zwolennicy tych „cudowności” twierdzą, że kryje się w nich jakaś wielka, tajemnicza moc. Niestety egzorcyści tylko to potwierdzają, chociaż uprzedzają, że ta „moc jest zła”. Na to znowu zwolennicy odpowiadają, że wcale nie zła, bo używana w dobrym celu: „pomaga odnaleźć zaginionych, uzdrawia, chroni przez zła energią” itd… Ot wzajemne nakręcanie się przy braku dowodów by te „moce” faktycznie istniały.

Jasnowidze odnajdują zaginionych?

Bardzo medialnym zjawiskiem jest „odnajdywanie zaginionych”. Niejeden jasnowidz się w tym specjalizuje. Media nagłaśniają te sensacyjne doniesienia robiąc jasnowidzom darmową reklamę. Tymczasem krytycy twierdzą, że jest to zwykłe naciąganie rodzin ofiar. Wszelkie przypadki „odnalezienia” są raczej kontrowersyjne. Jasnowidzom zwykle udaje się „zgadnąć” jakieś okoliczności zaginięcia. To znaczy, jeżeli zaginiony wyjechał nad jezioro, a jasnowidz powie „widzę, widzę, wodę” to znaczy, że na jakieś 90% będzie to celny strzał.

Zwykle w takich przypadkach bagatelizuje się to, co się nie zgadza, a jedynie podkreśla to, co pasowało do okoliczności. Dzięki temu, gdy próbuje zgadywać kilku „jasnowidzów” pojawia się dość dużą szansa, że któryś poda pasującą okoliczność. Są jednak zupełnie bezradni wobec nie rozwiązanych zagadek sprzed lat. Wykazał to program National Geographic gdzie zaproszono jasnowidzącą do rozwiązania zagadki. Jasnowidząca twierdziła, że o sprawie nic wcześniej nie wiedziała, jednak informacje, które podała nie wybiegały poza te, dostępne w mediach. „Jasnowidząca” mogła przecież zapoznać się z archiwum. Zagadka pozostała nierozwiązana.

Program umieszczono w Internecie: watch?v=H1smV1kBROQ

W tym samym programie przeprowadzono eksperyment, w którym grupa jasnowidzów konkurowała ze zwykłymi studentami i specjalistami w typowaniu miejsca zamieszkania przestępcy. Jasnowidze nie odbiegali skutecznością od próbnej grupy studentów i wypadali słabiej niż specjaliści.

Tego typu umiejętności jasnowidzenia można sprawdzić też w inny sposób, można podsunąć jasnowidzowi fikcyjną osobę i zmyślone okoliczności zaginięcia by sprawdzić czy będzie próbował wskazać miejsce pobytu człowieka, którego nie ma i opisać okoliczności zdarzenia, którego nie było.  Inna możliwość to poprosić jasnowidza o wskazanie miejsca pobytu osoby, która wcale nie zaginęła, której miejsce pobytu możemy łatwo zweryfikować. Podobne metody stosują wyspecjalizowani demaskatorzy oszustów w Indiach (gdzie naciągacze udający, że mają nadprzyrodzona moc są jeszcze większą plagą niż u nas). . W Polsce do jasnowidzów zwracają się głównie zrozpaczone rodziny ludzi, którzy naprawdę zaginęli, co otwiera szerokie pole do nadużyć.

Co więcej, działalność jasnowidzów jest zwyczajnie szkodliwa. Dzieje się tak dlatego, że policja i inne służby, marnują czas i siły na sprawdzanie zmyślonych informacji. Sztandarowym, był przypadek turystów, rzekomo zaginionych w górach. Na podstawie informacji od jasnowidza, prowadzono poszukiwania. Zaginieni odnaleźli się dopiero w areszcie, za granicą. Próbowali dokonać napadu rabunkowego.

I na koniec, Fundacja Randiego oferuje 1.000.000 dolarów (słownie: jeden milion dolarów) za udowodnienie istnienia nadprzyrodzonych mocy. Po co co się szarpać z kwotami od kilkudziesięciu do kilkuset złotych? Jak ktoś naprawdę ma „cudowną moc”, to niech bierze od razu wspomniany milion „zielonych”.

Wkrótce Część II, w tym opisy prostych eksperymentów, którymi możecie zdemaskować „czarowników z sąsiedztwa”.

Polecam również: Krosnieńskie moce

Brak komentarzy

  • 666 18 sierpnia 2011 Odpowiedz

    Polecam dokładniej zapoznać się z tematem. Pan Krzysztof Jackowski (setki poświadczonych przez policję na piśmie podziękowań za pomoc w rozwiązaniu trudnych spraw kryminalnych) już dawno rzucił wyzwanie Randiemu, który najzwyczajniej w świecie tchórzy – szczegóły na stronach Fundacji Nautilus.

  • Piotr 18 sierpnia 2011 Odpowiedz Author

    Ok, to ja też jestem jasnowidzem. Moja przepowiednia: w 2012 roku w Polsce zginie w dziwnych okolicznościach znany polityk.

    • 666 19 sierpnia 2011 Odpowiedz

      Nie rozumiem. Jackowski to gość który zyskał akceptację instytucji państwowej. Ciężko polemizować z jego zasługami. No ale w końcu żyjemy w Polsce, w kraju inteligentnych i wszystkowiedzących pragmatykow od siedmiu boleści.

  • Piotr 19 sierpnia 2011 Odpowiedz Author

    To ja panu wytłumaczę w kilku słowach. Sam Jackowski przyznaje, ze wiele jego „wizji” jest fałszywych. To oznacza, ze nie ma żadnego „jasnowidzenia” tylko ślepe zgadywanie i dopasowywanie po fakcie wydarzeń do „wizji”.
    Np. „w przyszłym roku gdzieś na świecie zatrzęsie się ziemia” – same ogólniki! Ziemia się trzęsie praktycznie codziennie „gdzieś na świecie”, co roku dochodzi do jakiś większych kataklizmów, czasem nawet kilka razy. Pozwolę sobie przypomnieć: Haiti, Syczuan, Honduras, Ocean Indyjski..etc. Rzucenie ogólnika, ze „w przyszłym roku gdzieś będzie trzęsienie ziemi i zginą ludzie” to praktycznie 100% trafienie! To samo z „w dziwnych okolicznościach zginie znany polityk” i od razu fanatycy Jackowskiego mówią, ze przewidział śmierć Leppera. Pojęcie „znany” jest bardzo względne, podobnie jak „dziwne okoliczności”, tym bardziej, że w przypadku osób znanych okoliczności są zawsze „Dziwne”, pojawiają się domysły, spekulacje, teorie spiskowe. Zatem moja przepowiednia na przyszły rok ma blisko 100% szans spełnienia. Zawsze będzie można coś naciągnąć, np. jakiś wójt na drugim końcu polski to też może być „znany polityk” (w swojej gminie) prawda, może właśnie to przewidziałem?

    Ludzi, którzy uwiarygadniają takich jasnowidzów uważam za zwyczajnie niekompetentnych.

  • Yeri 22 sierpnia 2011 Odpowiedz

    Haha, to ja też dorzucę parę „przepowiedni” od siebie na 2012 rok:

    -umrze wskutek poważnej choroby znany i lubiany aktor, wielokrotnie nagradzany, o wielkim poczuciu humoru i cieszący się wielką sympatią widzów,

    -wyjdzie na jaw przestępcza działalność powszechnie znanej i wpływowej osoby, związanej z polityką lub służbą zdrowia, cieszącej się dotąd dużym szacunkiem i zaufaniem społecznym, ta działalność będzie miała związek z oszustwami lub defraudacjami,

    -dojdzie do poważnego wypadku lub katastrofy w ruchu lądowym, w której poważne rany odniesie wiele osób, będą też niestety ofiary śmiertelne. Przyczyną tej katastrofy będą zaniedbania w infrastrukturze transportowej, widoczne już dzisiaj, gdyby podjąć działania można uniknąć katastrofy, ale widzę, że jednak się ich nie podejmie. Widzę też katastrofę spowodowaną błędem człowieka i warunkami pogodowymi, niestety, też z ofiarami śmiertelnymi,

    -zima paskudnie zaskoczy drogowców, którzy będą już pewni, że opanowali/opanują sytuację, ale jednak polegną,

    -dojdzie do walki znanego z wielkich umiejętności i siły sportowca z mniej znanym i uważanym za słabszego rywalem, jednak niespodziewanie i spektakularnie wygra ten drugi, widzę też odwrotną sytuację w innym pojedynku, gdzie pretendent nie sprosta doświadczeniu mistrza,

    -polska reprezentacja przegra ważny mecz pomimo znakomitego przygotowania, niestety zgubi ich zła energia której nie wszyscy nasi piłkarze pozbędą się w tyskiej piramidzie. Co gorsza, pseudoznawcy przypiszą tą klęskę innym czynnikom i obarczą odpowiedzialnością niewinną osobę,

    -ta sama zła energia spowoduje olbrzymie problemy przy planowaniu budżetu przez polski rząd, również i tym razem winą za to obarczone zostanie wiele niewinnych osób i czynników,

    -widzę tez kamienicę w dużym mieście, będą ofiary śmiertelne, wybuch gazu lub pożar, przyczyną będzie zły stan techniczny urządzeń, widzę, że zdarzy się to w zimie,

    -widzę też numery lotka, ale podam je indywidualnie i odpłatnie, aczkolwiek za niewygórowaną cenę w porównaniu do kwot wygrywanych w lotto.

  • Krosta 30 stycznia 2014 Odpowiedz

    Kurcze, nie pamiętam już tak dobrze roku 2012, ale spełniły się wszystkie Wasze przepowiednie?

  • Piotr 31 stycznia 2014 Odpowiedz Author

    Tak na szybko o tych naszych przepowiedniach na 2012. Dużych trzęsień Ziemi było kilka, w tym we Włoszech.
    Teraz przepowiednie Yerego:
    – Zmarły między innymi: Wisława Szymborska, Irena Jarocka, Whitney Houston.
    – Ujawniono „taśmy Serafina”, które wskazywały na nepotyzm i niegospodarność w spółkach Skarbu Państwa, jakich mieli się dopuszczać działacze PSL uznawani za związanych z Markiem Sawickim. W konsekwencji Marek Sawicki dwa dni później podał się do dymisji z zajmowanego stanowiska ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
    – Doszło do katastrofy kolejowej pod Szczekocinami (i wielu innych katastrof na Świecie).
    – Polska reprezentacja sromotnie przegrała na EURO 2012.
    – Planowanie budżetu na 2013 rok wymagało karkołomnych wysiłków przy łataniu „Dziury Rostowskiego”.
    – Niestety spełniła się też przepowiednia o pożarze kamienicy. W grudniu 2012 zginęło 5 osób w Sosnowcu.

    Jesteśmy jasnowidzami… praktycznie 100% trafności.

  • Yeri 31 stycznia 2014 Odpowiedz

    Wszystko się spełniło, co do słowa, Jackowski się chowa, przyjmuję zamówienia na numery lotka 😉

  • Krosta 27 września 2014 Odpowiedz

    A to ja też chcę coś przepowiedzieć, bo miałem wizję.
    Za 10 lat, w 2024 roku najlepszym piłkarzem na świecie będzie Belg o inicjałach P.T.

Skomentuj Yeri Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook