Scenariusz alternatywny

W wyborach na Os. Traugutta zadecydowała kolejność zgłoszeń, a nie poparcie dla kandydatów. Wyobraźmy sobie alternatywny scenariusz, w którym kandydatów zgłaszano w innej kolejności.

Wyobraźmy sobie, że jako pierwszą zgłoszono Elżbietę Szarotę, a następnie Marcina Józefowicza. Po tym zamykamy listę. W tych okolicznościach część oburzonych wyborców Walaszczyka wychodzi z sali, niektórzy skreślają oba nazwiska z listy, a reszta głosuje przeciwko Józefowiczowi, na panią Szarotę. Elżbieta zostaje przewodniczącą Osiedla, a pan Walaszczyk nawet nie wchodzi do rady, bo jego zwolennicy opuścili salę lub co gorsza zamknięto listę kandydatów do rady, zanim zgłoszono jego kandydaturę.

Mało prawdopodobne?

Jestem przekonany, że zwolenników Marcina i Elżbiety było wystarczająco dużo, żeby wspólnymi siłami zamknąć listę. Okazuje się, że przewodniczący zebrania, poprzez uznaniowe udzielanie głosu, może wpływać na wynik wyborów, jeżeli prowadzone są one wg. nowych interpretacji. Mam tu na myśli lekceważenie zapisu, o tym, że każdy może zgłosić kandydaturę i o tym, że liczba kandydatów nie jest ograniczona.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook