Krosnieńskie moce nadprzyrodzone

Sąd Okręgowy w Krośnie bada sprawę „mocy nadprzyrodzonych”, które przewijają się wokół tajemniczej „sprawy Hejnara”. Mamy tu do czynienia z prekognicją, jasnowidzeniem i telepatią!

Poniższy felieton wylicza tyko te elementy argumentacji oskarżenia, które wskazują na to, że mogło dojść do użycia mocy nadprzyrodzonych, innymi słowy: „sił paranormalnych”. W żadnym razie nie ma na celu całościowego przedstawienia sprawy czy ferowania wyroku. Wskazane jest potraktowanie go „z przymrużeniem oka” 😉

Prekognicja

Słowo od łacińskiego „wiedzieć wcześniej”. W parapsychologii jest to zjawisko paranormalne oznaczające wiedzę o zdarzeniach z przyszłości, której nie można wywieść z bieżącego stanu wiedzy. To odróżnia je od zwyczajnego prognozowania czy spekulacji na temat przyszłości. Czy z przypadkiem prekognicji mamy do czynienia w „sprawie Hejnara”?

„Medium” – serial telewizyjny o kobiecie – medium współpracującej z prokuraturą.

Początkowo Januszowi Hejnarowi zarzucano, że w 2008 roku dowiedział sięo planowanym przebiegu drogi przez jego działkę. Wtedy to miał „znaleźć sobie” kierownika budowy, który „uzupełnił mu dziennik budowy”, który stał się podkładką pod budowę piekarni. wszystko po to by wyłudzić wyższe odszkodowanie za nieruchomość. Te oskarżenia nie wytrzymały jednak konfrontacji z faktami takimi jak ekspertyza biegłego grafologa. Okazuje się, ze wpisów do dziennika dokonał kierownik, który pracował tylko do przełomu 2006/2007 roku, kiedy to ciężko zachorował i opuścił Krosno. Jego kontakt z Januszem Hejnarem został zerwany, a oskarżony nawet nie zapłacił mu za wykonaną pracę. Z tych ustaleń wynika, że wspomniany kierownik zwyczajnie nie mógł uzupełnić dziennika w 2008 roku, gdy prowadził ją już ktoś inny. Co gorsza już nawet oskarżenie przyznało, że Janusz Hejnar jednak rozpoczął prace na budowie wkrótce po uzyskaniu pozwolenia. Mimo to nadal powtarzany jest zarzut, że prace przerwał na ponad dwa lata, a następnie wznowił nielegalnie tylko po to by dostać większe odszkodowanie.

Janusz Hejnarczy przepowiada przyszłość?

Czy zatem mamy tu do czynienia z przypadkiem prekognicji? Tak to wygląda, jeżeli uznajemy, że celem oskarżonego jest tylko wyższe odszkodowanie, a nie samo wzniesienie piekarni, na którą uzyskał zezwolenie na budowę. Widocznie Janusz Hejnar przewidział zmianę trasy już około 2000 roku, postarał się o zezwolenie na budowę, rozpoczął prace budowlane (dla niepoznaki), następnie z lenistwa je przerwał, jedynie nakłaniając kierownika budowy do regularnego dokonywania nieprawdziwych wpisów (nie obawiał się kontroli Nadzoru, bo jako obdarzony zdolnością prekognicji przewidział, że żadnej kontroli nie będzie). W końcu rozpoczął prace dopiero w 2008 roku by zawyżyć odszkodowanie. Brzmi to może nieprawdopodobnie, ale zapewne jakiś biegły z zakresu parapsychologii i UFO mógłby potwierdzić, że to możliwe. Jeżeli przyjąć, że Hejnar ma takie zdolności, to być może trzeba poważnie potraktować także inne jego przepowiednie, że: „sprawa będzie miała dalszy ciąg” oraz, że  „zostaną postawione prokuratorskie zarzuty tym, który do tej pory oskarżali”?

Jasnowidzenie

W parapsychologii zdolność umożliwiająca postrzeganie osób, zjawisk i przedmiotów w czasie i przestrzeni bez udziału percepcji zmysłowej. Do tej pory nie jest znany ani jeden wiarygodny eksperyment naukowy, który dowodziłby istnienia tego zjawiska. Być może przełom w badaniu jasnowidzenia nastąpi właśnie w Krośnie!

Jasnowidzenie badała Armia USA w wojskowym systemie badań CRV.

Niewykluczone, że takie zdolności posiada sztandarowy świadek oskarżenia, radny Stanisław Czaja. Zarówno prokurator jak i oskarżyciel posiłkowy podkreślają, że świadek jako znany działacz społeczny jest osobą wiarygodną. Nawet nie śmiem tego podważać. Tymczasem w postępowaniu przygotowawczym Stanisław Czaja twierdził, że widział działkę Janusza Hejnara spod Krzyża Papieskiego. Byłem tam i sprawdziłem. Nie widać! Jest za daleko, zasłaniają przeszkody terenowe, drzewa. Ba, to działa też odwrotnie, z działki Hejnara nawet nie widać wspomnianego Krzyża.

Położenie pomnika i terenu budowy według zdjęcia lotniczego – Web-EWID Powiat m.Krosno v29.

Jedynym sensownym wyjaśnieniem może tu być właśnie jasnowidzenie, czyli ponadzmysłowa zdolność widzenia miejsc i obiektów, niezależna od odległości i przeszkód terenowych. Fakt, że Stanisław Czaja podkreśla, obecność pod Krzyżem Papieskim też może mieć niebagatelne znaczenie.

Czy pomnik wzmacnia moc „medium”? (Fot. krosno.pl)

Pomnik i krzyż, jako obiekty związane z postacią papieża mogą emitować silne pole mentalne, tym samym wzmacniając zdolności parapsychiczne Stanisława Cz. To by wyjaśniało, dlaczego właśnie z tego miejsca mógł on obserwować wspomnianą działkę. Może to już czas by zaprosić do Krosna pana Jamesa Randi. Niezbite udowodnienie mocy parapsychicznych, po raz pierwszy w historii byłoby znakomitą promocją Krosna. Jednocześnie 1 mln $ z pewnością przydałby się panu Stanisławowi.

Telepatia

Inną zdolnością paranormalną jest telepatia – ogólnie pojęta możliwość komunikacji pomiędzy formami życia bez użycia żadnych znanych człowiekowi zmysłów. Nazwa pochodzi od greckiego tele (daleki) i patheia (uczucie). W szczególnej formie niektórzy telepaci mogą odczytywać myśli innych osób. Nic jednak nie wskazuje by taki przypadek miał miejsce w Krośnie, mimo tego, ze radca prawny UM Krosna widocznie podejrzewa o posiadanie takich zdolności Monikę Kozub – sędziego prowadzącego sprawę w pierwszej instancji. Gdy bowiem sędzia Monika Kozub stwierdziła, ze świadek oskarżenia wchodzi w kompetencje biegłego, pani radca zarzuciła, że to sąd powinien nie dopuścić do tego by świadek powiedział więcej niż jest to w jego kompetencji. Jak by to miało wyglądać? Sędzia mogłaby odczytać myśli świadka, a w stosownym momencie stwierdzić: „STOP, proszę więcej nie mówić, bo chce pan wejść w kompetencje biegłego”. Sędzia Monika Kozub tego nie zrobiła, co oznacza, że albo nie posiada zdolności „czytania myśli”, albo zwyczajnie się maskuje. To drugie rozwiązanie jest dla mnie bardziej prawdopodobne. Przecież gdyby wszyscy wiedzieli, że sędzia Kozub ma takie zdolności, to zaczęliby uważać na to, co myślą! Sama zdolność straciłaby wtedy wiele na znaczeniu i skuteczności.

Podsumowanie – „czynnik PSI” niemal 100% potwierdzony

Jest już niemal niezbicie udowodnione wystąpienie „czynnika PSI” w Krośnie w zakresie jasnowidzenia. Jest to sprawa całkowicie niezależna, wystarczy zaprosić ekspertów, by jasnowidz Stanisław zaprezentował im swoje zdolności.

Litera greckiego alfabetu „psi” – symbol zjawisk paranormalnych.

Do ujawnienia zdolności prekognicji mógłby teoretycznie zmusić Janusza Hejnara sąd. Oskarżony przyznając, że przewidział zmianę trasy drogi i dlatego przygotował się do wyłudzenia odszkodowania mógłby liczyć na niższy wymiar kary. Z drugiej strony jest możliwość, że przewidział już wyrok uniewinniający i w takim razie nie ma żadnych powodów do przyznania się do winy i zdolności prekognicji.

Pod znakiem zapytania pozostają zdolności telepatyczne i „czytania myśli”. Osoba, która potencjalnie je posiada najwyraźniej nie chce tego ujawnić.

Sceptycy krytykują

Niestety nadal istnieje grupa niedowiarków, którzy uważają, że te wszystkie niesamowite zdarzenia mogą mieć racjonalne wytłumaczenia.

Zaprzeczają prekognicji. Twierdzą, że Janusz Hejnar naprawdę mógł starać się o pozwolenie na budowę, po to, żeby zbudować piekarnię. Podkreślają, że tak zwykle postępuje człowiek, który chce coś zbudować. Następnie jako wyjaśnienie podają wersję wydarzeń, według, której doszło do błędów przy zmianie trasy drogi. „Teraz próbuje się te błędy zatrzeć poprzez podważenie legalności budowy, która stanęła na drodze Urzędowi” – mówią sceptycy.

Sceptycy potrafią podważać nawet lądowanie na Księżycu!

Podważają nawet niemal 100% udowodniony przypadek jasnowidzenia uznając go jedynie za kłamstwo i konfabulacje. Do tej grupy krytyków należy sam Janusz Hejnar, który mówi – Świadek Czaja twierdzi, że na mojej działce, w miejscu posadowienia fundamentów, widział wcześniej „stodółkę”, a na zdjęciach lotniczych, przedstawionych przez Urząd nie ma „stodółki”. Niech się oskarżenie wreszcie zdecyduje, czy to Czaja kłamie, czy to oni sfabrykowali zdjęcia – mówi Janusz Hejnar, udając, że jest sceptyczny wobec mocy nadprzyrodzonych.

Krytycy kwestionują także prawdopodobną zdolność czytania myśli. Twierdzą, że sędzia Kozub nie przerwała świadkowi, bo wcale nie wiedziała co świadek chce powiedzieć. Ich zdaniem świadczy to o tym, że sędzia nie posiada zdolności telepatycznych.

Archiwum K

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Jkkk 29 stycznia 2011 Odpowiedz

    Super tekst! :)))) Nadprzyrodzony Staszek rządzi!

    • piotruś 31 stycznia 2011 Odpowiedz

      Na zdolności paranormalne „Świętobliwego Stanisława” mogą wskazywać jego doświadczenia życiowe. Kościół KAtolicki ma w swym gronie Świętych nawróconych którzy czytaliw myślach i widzieli przyszłosć.
      Już tłumaczę dlaczego.
      Najpierw Stanisław stał po złej stronie Mocy, był w milicji, dzielnie bronił systemu zbrodniczego, jednak gdy w 1989 r. system ten się skończył, Stanisław dostał objawinia, być moze przybył do niego Duch Święty, który mu nakazał się nawrócić i jednocześnie obdarzył go wtedy boskimi mocami nadprzyrodzonymi. Dlatego też można w jego parafii, w czasie mszy wyczuć jak MOC ciągnie go na ołtarz, na ambonę. Tu widać ZNAKI BOSKIE.

      Może to zbyt odważę ale postawię tezę że w Krośnie, w parafii Św. Piotra Apostoła i Św.Jana z Dukli może być za jakiś czas ogłoszony kolejny, współczesny błogosławiony i święty zarazem.
      Święty Stanisław Widzący

  • wojj76 30 stycznia 2011 Odpowiedz

    Nie jest wykluczone, ze radny Czaja jest jasnowidzem po doswiadczeniach mistycznych, ktore zmienily sekretarza POP w biegajacego w sutannach katechete uczacego w szkolach religii.

    Toz to Szawel z Tarsu jest. A moze ktos pokusi sie o zebranie wszystkich jego pism i opublikowanie tych objawien?

  • Mash 30 stycznia 2011 Odpowiedz

    Czaja by się nie kompromitował z tym widzeniem na odległość 600 metrów przez drzewa i cmentarz. Co mu strzeliło do głowy z tak durnym tłumaczeniem? Miał pecha, że sędzia Kozub to jedna z bardziej rozgarniętych babek, jakie widziałem.

  • Piotr Dymiński 23 lutego 2011 Odpowiedz

    Uuuu Mash, jak byś przeczytał uzasadnienie z II instancji to byś pewnie zmienił zdanie o sędzi Kozub… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook