Po trupach do celu!

W czasie konwencji PO w Gdańsku powoływano się na Macieja Płażyńskiego. Jednego z założycieli Platformy, który jednak opuścił tę partię. Maciej Płażyński obok Donalda Tuska i Andrzeja Olechowskiego był jednym z założycieli PO. Wkrótce dołączył do nich Jan Maria Rokita, który nawet był „kandydatem na premiera” z Platformy. Z tej czwórki dziś w PO jest tylko Donald Tusk. Pozostali opuścili szeregi Platformy, zdarza się nawet, że krytykują PO i Tuska. Sam Płażyński startował nawet w wyborach z list PiS.

Mimo to w czasie konwencji w Gdańsku, marszałek Sejmu, Grzegorz Schetyna wymienił Płażyńskiego wśród tych, którzy: „kibicują nam, ściskają za Platformę kciuki i mówią: wygrajcie to.”

Niestety pan Maciej Płażyński nie żyje, zatem nie może tego zdementować. Trudno jednak uwierzyć, żeby człowiek, który opuścił Platformę z powodu odejścia od tych ideałów, wokół których była tworzona, miał jej teraz kibicować. Ciekawe jednak co by było gdyby pan Schetyna powiedział, ze Rokita i Olechowski też kibicują Platformie?

Ta wypowiedź to nic innego jak „po trupach do celu”, zawłaszczanie i polityczne wykorzystywanie nazwisk osób zmarłych do doraźnych celów politycznych. Jaki trzeba mieć tupet, żeby postąpić w ten sposób z człowiekiem, który opuścił partię i się z nią nie identyfikował?

Zdziwiło mnie bardzo, że Kuba Wojewódzki jeszcze nie zareagował. Byś może teraz szuka nowych rymów do „po trupach do celu”?

 

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook