A może ul „Czarnych diabłów”?

Krosno ma nową ulicę imienia generała Józefa Hallera. Stosowna uchwała została podjęta na niedługo przed Świętem Niepodległości. To dobra okazja do przypomnienia tej postaci. Dzisiejszy wpis jest jednak o samej strategii nadawania nazw ulic.

Zasługi Józefa Hallera dla odzyskania niepodległości przypominam dziś na Krosnocity. Tam też jest o perypetiach związanych z tą uchwałą. Postać generała niewątpliwie zasługuje na tego typu upamiętnienie. Pozostaje jednak pytanie jaka jest „strategia” nadawania nazw ulic w Krośnie? Czy nazwa ulicy może być atutem? Czy umiejętne nazywanie ulic może być formą promocji lub przynosić inne korzyści? Moim zdaniem może.

Modest Humiecki

Konkurentem generała Hallera do nazwy nowej ulicy był zasłużony dla Krosna lekarz i burmistrz, Modest Humiecki. Zresztą na sesji zapowiedziano, że postać ta wcześniej czy później także zostanie uhonorowana. I słusznie. Nazywanie ulic na cześć znanych lub zasłużonych mieszkańców sprzyja kształtowaniu lokalnego patriotyzmu, zapoznawaniu mieszkańców z historią miasta. Takie działania jak najbardziej należy prowadzić.

Ulica krosnieńska

Nazywanie ulic może być także elementem promocji miasta na zewnątrz oraz rozwijania współpracy z miastami partnerskimi. Czy nie jest nam miło gdy dowiadujemy się, że w partnerskim mieście jednej z ulic nadano nazwę „krośnieńska”? Oczywiście, że tak.

Ulica „Czarnych diabłów”

Stąd pomyślałem o generale Stanisławie Maczku, który ma już swoja ulice w Krośnie. Trochę szkoda, że tak mało reprezentatywną i bardzo na uboczu, bo to nie tylko postać zasłużona w historii Polski, ale i w specyficzny sposób związana z Krosnem. Może nie każdy wie, ale to właśnie tutaj, w listopadzie 1918 roku, dezerter z armii austro-węgierskiej, Stanisław Maczek, wstąpił do Wojska Polskiego.Jako dowódca 1 Dywizji Pancernej stał się lokalnym bohaterem w wielu miejscowościach północnej Francji i Holandii, które Polacy odbili z rąk niemieckich okupantów. Pamięć o tych wydarzeniach jest tam wciąż żywa.

Powyżej okładka polskiego wydania książki brytyjskiego historyka o dywizji gen. Maczka

Takie historyczne połączenie to dobry punkt wyjścia do międzynarodowej współpracy. Stąd może warto pomyśleć o jakiejś nazwie ulicy nawiązującej do żołnierzy Maczka? nie musi to być sztampowa „ulica imienia 1 Dywizji Pancernej”. Może być „Czarnej dywizji”, „Czarnych Diabłów” (wzmianka w „Teleekspresie” gwarantowana) albo „Wyzwolicieli tu wstaw nazwę nowego miasta partnerskiego”. Nie zaszkodziłoby też upamiętnienie, choćby symbolicznym popiersiem, że Stanisław Maczek wstąpił do Wojska Polskiego właśnie w Krośnie, oraz, że dowodził krośnianami idącymi na odsiecz Lwowa. Pewnie pieniędzy na to nie ma? A na te szklane szkarady ustawiane po całym Krośnie, które mało komu się podobają, to są pieniądze? Niech by popiersie Maczka było ze szkła, czemu nie? Najlepiej kryształowo przejrzystego.

 

Brak komentarzy

  • Szpieg 11 listopada 2011 Odpowiedz

    Hauerze, mnie się przypomniała zabawna historia z jedną z głównych ulic Zabrza. Otóż na początku lat dziewięćdziesiątych nazwano ją ulicą „Obrońców Monte Cassino” 😀 Po gromach jakie się posypały, powstał niezły zgryz, jak tę ulicę nazwać, żeby się przy okazji Niemcy nie obrazili (w międzyczasie zdążyli się już ucieszyć 😛 ). I wreszcie wymyślono salomonowe rozwiązanie – ulica nazywa się teraz Bohaterów Monte Cassino, co zadowala obydwie strony.
    Niedawno od zabrzańskich urzędników dowiedziałem się, że ta pierwotna nazwa nie wynikała jednak z historycznej niewiedzy, miała w zamyśle uczcić Ślązaków służących w Wehrmachcie – ale nie wiem, na ile to prawda 😛 ,a na ile maskowanie własnej wstydliwej historycznej wtopy.

  • Yeri 14 listopada 2011 Odpowiedz

    Haha, no ciekawe, czy w Zabrzu ktoś się historii nie uczył, czy też miał dziadka co Monte Casino bronił i miał wkodowane, że ”nasi” się tam bronili, dobre:)

  • Piotr 18 listopada 2011 Odpowiedz Author

    O tych obrońcach słyszałem, faktycznie mocne.

  • Piotr 25 listopada 2011 Odpowiedz Author

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/chca-ronda-kermita_197149.html – i tak się robi tanią promocję. Są w SE, TVP.INFO, kieleckiej prasie itd. 😀

  • canislupus 30 grudnia 2011 Odpowiedz

    W Krośnie brakuje też choćby ulicy Rotmistrza Pileckiego, postaci równie (jeśli nie bardziej!) wybitnej i kryształowej.

  • Piotr 30 grudnia 2011 Odpowiedz Author

    Oczywiście, Pilecki jest niedoceniony i wręcz nieznany nie tylko w Krośnie 🙁 Tu jednak poszedłem tropem wybitny generał -> związek z Krosnem -> ciekawa nazwa ulicy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook