Czołowy dziennikarz śledczy po stronie prawdy, Piotr Dymiński, napisał artykuł o Placu konstytucji 3 Maja. Całymi akapitami zerżnął go z kazań księdza Piotra Natanka! Sprawę wykrył Patryk Kowalski.
Piotr Dymiński, autor artykułu „Plac Konstytucji: Uwaga ślisko!”, w którym opisuje rzekomo niebezpiecznie śliskie miejsca na centralnym placu miasta, skopiował w nim klasyka sensacji – ks. Piotra Natanka.

Piotr Dymiński ma 36 lat, za sobą pracę w paru redakcjach, a także niepublikowaną twórczość do „szuflady”. Od lat tropi świat samorządowców, głupich polityków i spisków, skromnie porównując się z Johnem Stossel’em, którego programy emituje telewizja FOX. Własną biografią (w każdym razie wersją, którą opowiada) mógłby obdzielić kilku dziennikarzy śledczych: nie odpowiadano mu na pisma i odmawiano wywiadów. Zmyślnie zmieniana interpretacja prawa sprawiła, że został usunięty z miejskiej Komisji Wyborczej. Bywał śledzony, a nawet zastraszali go bohaterowie tekstów.
Na początku roku uaktywnił się pisząc artykuł „Plac Konstytucji: Uwaga ślisko!”. Podobnie jak niejeden wcześniejszy artykuł, także ten jest dla krośnieńskiej opozycji pozycją obowiązkową.
Patrzę, a to Natanek!
Pewnego dnia Patryk Kowalski (imię i nazwisko zmienione), miłośnik wszystkiego co da się czytać, otwiera artykuł. – Od razu wydało mi się, że pewna fraza brzmi tak, jakby pochodziła z innego autora. Wyłapałem fragment z Natanka.
Przykład? W swoim kazaniu Natanek mówi:
„Jeśli u twojego syna na głowie jawi się żel, później irokezy, to już wiedz, że tam się bardzo mocno coś burzy.„
A jak jest u Dymińskiego?
„Jeśli zatem na Placu Konstytucji 3 Maja zobaczysz wystające spod śniegu drzewko, to wiedz, że obok jest bardzo ślisko.”
…tak właśnie drogi czytelniku. W tym momencie dokonałem parafrazy, a właściwie to parodii czy wręcz trawestacji tekstu Jakuba Korusa z Newsweeka. Dla Korusa to zapewne plagiat, ale ja i tak nie mogłem się powstrzymać czytając jego dęty tekst o rzekomych plagiatach. Szczególnie, że jeden z czytelników (Patryk Kowalski) też nie mógł się powstrzymać czyniąc stosowny komentarz pod artem o pułapkach na Pacu Konstytucji. Wyłapał parafrazę czy tam plagiat od razu.
Brak komentarzy
Nie chwaląc się „Patryk Kowalski” to ja, parafrazę wyłapałem, żart zrozumiałem, w jego uznaniu pozwoliłem sobie na swój, by postawić przysłowiową kropkę nad „i”.
„Miłośnikiem wszystkiego co da się czytać” też nie jestem, czytam tylko dobre rzeczy ( np „Newsweeka” unikam jak ognia).
Tomek Jeruszka