6 grudnia. Mikołajki. Jakiś „pożyteczny idiota” zrobił super prezent dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Internety obiegły ordynarne fałszywki nt. „dobrej zmiany” i rzekomego nepotyzmu. Dziennikarze szybko zdemaskowali fałszerstwa, a jednak najwięksi idioci i tak dalej je udostępniają.
Zdjęcia ściągnięte z profili różnych osób, fałszywe dane, fałszywe informacje. Rzekome powiązania i wysokie wynagrodzenia przy braku wykształcenia i doświadczenia. Na pierwszy rzut oka wyglądać to mogło jak atak na PiS. Jednak nigdzie nie było źródeł tych rewelacji. Szybko okazało się, że wszystko jest zmyślone, a to przecież nie prima aprilis, tylko mikołajki.

Jaki tego efekt? Utrata wiarygodności po stronie opozycji. To działa mniej więcej jak ten chłopiec z bajki, który wołał „Wilki, wilki!” Ludzie przestana zwracać uwagę na takie wołanie, a każde doniesienie będą traktować z ostrożnością czy niedowierzaniem, lub wręcz na zasadzie: „pewnie następna fałszywka frustratów z KOD”. Czy „Jarek” mógł dostać lepszy prezent? Nie. Po raz kolejny potwierdza się teza: „Największą siłą PiS są kretyni w opozycji”.
Osobną kwestią jest wyciąganie konsekwencji od osób, które podebrały zdjęcia do rozpowszechniania z fałszywymi opisami. To w zasadzie zniesławienie?
Brak komentarzy
Dobrym potwierdzeniem tej tezy są ostatnie wydarzenia na tej miesięcznicy smoleńskiej. Jakaś banda ćwoków wyciągnięta z sorozowego czy michnikowego kapelusza zrobiła równie hiateryczną co nieskuteczną zadymę i idealnie dostarczyli Kaczorowi i jego wyznawcom argumentów za zaostrzeniem ustawy o zgromadzeniach. Ta ustawa, jak również powołanie jakiegoś mocno zależnego od rządu ciała, które będzie dzieliło kasą dla NGO podwójnie mnie niepokoi, bo może pisuarom się wydaje, że będą rządzić wiecznie, ale oczywistym jest że wkrótce homoparady i dżędery zwyczajnie skorzystają na tych zapisach.
A mury ……………… ……………. …………………. …………. ?
https://dorzeczy.pl/swiat/22356/W-Brukseli-rosnie-poparcie-dla-Tuska-Unijni-liderzy-na-zlosc-PiS.html
Idę o zakład, że taki właśnie był prawdziwy plan Kaczora. Co by o nim nie mówić, głupi nie jest.
Żeby tam Tuska zostawić?? Wg mnie to głupie, czy o czymś innym myślisz?
Wcale nie takie głupie. Tusk w Brukseli niewiele Jarkowi naszkodzi, Bruksela i tak Jarka udupić chce, a Tusk co najwyżej ma tam status kapciowego Angeli M. Co innego tutaj.
Postawienie mu zarzutów będzie raczej trudne, on przez cały czas dbał żeby nie być w nic bezpośrednio umoczonym. Gdyby więc wrócił do kraju, to stałby się naturalnym liderem opozycji i mógłby ją zjednoczyć, przy wsparciu wszystkich sił Brukseli. Można faceta nieznosić, ale nie wolno go lekceważyć – co zaczyna być niestety widoczne już choćby w niektórych prawicowych mediach.
Ja tam sobie osobiście uważam, że propozycja stawiania zarzutów kryminalnych w tej sytuacji jest pomysłem chybionym. Coś takiego to pętla na szyję PIS, w dodatku założona osobiście – jakakolwiek wątpliwość zostanie medialnie rozegrana na korzyść Tuska, przy pełnym wsparciu Europy. Dokładnie tak, jak uważa Szpieg w sprawie ewentualnej roli politycznej.
Czym innym byłyby zarzuty z innego paragrafu – w zasadzie polityczne. Dotyczące opuszczenia stanowiska Premiera RP w trakcie trwania kadencji na rzecz objęcia stanowiska w Unii – czyli de facto uznanie Unii za nadrzędną w stosunku do Rzeczpospolitej. Ale czy coś takiego jest w ogóle technicznie/prawnie możliwe? Nie mam pojęcia. Tutaj też wątpliwości nierozstrzygnięte będą grały na korzyść Tuska.
Jeżeli jedno lub drugie ruszać to tylko w sytuacji pewnego wyniku. Lub jako cios kończący starcie, po osiągniętym już zwycięstwie taktycznym.
W skrócie – wg mnie również najlepiej dla PIS by było, by został Donald jak najdalej od nas. Zawsze jest szansa, że palnie coś takiego, co w kraju zdołają wykorzystać. Natomiast jeżeli wróci do kraju, to najprawdopodobniej PIS zostałby zmieciony w kolejnych wyborach. Co stanowić będzie zmianę niewątpliwie – ale czy na lepsze, to miałbym wątpliwości.
Jest też szansa, że powrót Donalda T zmusiłby PIS do jakichś ruchów strategicznych w kraju – mieliby mniej czasu na granie pod siebie przed zmianą kursu w kierunku robienia przewagi na kolejne wybory, co wydaje się ich aktualną strategią. Być może wyszłoby z tego coś dobrego – choć niestety wątpię.
W dalszym ciągu najrozsądniejszym rozwiązaniem dla kraju wydaje się otoczenie parlamentu kordonem sanitarnym i wysłanie 100% parlamentarzystów na leczenie zamknięte.
Kala:
„W skrócie – wg mnie również najlepiej dla PIS by było, by został Donald jak najdalej od nas.”
Ja się nie zgadzam. W tej chwili ma bardzo złą opinię w Polsce, jeszcze świeże wszystko, jak wróci ludzie wyskoczą z zębami na niego od razu. Jak tam będzie siedział to ludzie zapomną za dwa-trzy lata i powróci jako mąż opatrzności, który wywalczył nam wolność w Brukseli i u boku Angeli ocalił Europę. Ktoś nie wierzy? Już się spotkałem z artykułem, gdzie było jak to Tusk nas bronił przed emigrantami (fuck, właśnie to on ich chciał najbardziej, ale już się zaczyna i za dwa lata ludzie to łykną jak złoto). Teraz jakby wrócił nic tam nie ugrawszy i przy fali ujawniania wałów PO to by miał ciepło.
„Jest też szansa, że powrót Donalda T zmusiłby PIS do jakichś ruchów strategicznych w kraju”
Tu się zgadzam z Tobą. Tępe PiSiory dostałyby kopa motywacyjnego i coś by musiało ruszyć. Oczywiście w swoim niekompetentnym stylu mogliby to skopać i podnieść notowania Tuska falą współczucia dla zaszczutego bidulka, ale i tak teraz mają największe szanse coś zrobić, potem będzie tylko gorzej.