Arogancja na koniec roku

Rządzący Klub Samorządowy po raz kolejny nawet nie dopuścił pod obrady wniosku innego Klubu. Tymczasem w przypadku niepowodzenia władzy w jednym z głosowań, powtórzono procedurę. Na dzisiejszej sesji Klub PO chciał wprowadzić dodatkowy punkt pod obrady. Chodziło w zasadzie o drobiazg, ustanowienie Pomnika Przyrody. Rządzący Klub Samorządowy nawet nie dopuścił projektu pod obrady. Inaczej to by wyglądało, gdyby wprowadzić punkt do porządku obrad, a później odrzucić projekt, popierając swoje stanowisko jakimś merytorycznym argumentem. Ale nie. W ogóle nie wprowadzono go pod obrady.

Tymczasem gdy w jednym z głosowań Rada Miasta nie przyjęła prezydenckiego projektu, punkt wprowadzono ponownie pod obrady (oczywiście głosami Klubu Samorządowego).

Cóż, demokracja po krośnieńsku.

Brak komentarzy

  • Yeri 31 grudnia 2012 Odpowiedz

    Hah, dobra metoda, jak odzuca to znowu pod glosowanie i tak do skutku, az sie znudzi odrzucanie:)

    Ale co komu pomnik przyrody szkodzi, ze nawet glosowania nie chcieli?
    BTW, co mialo stac sie tym pomnikiem, chodzi o jakies drzewo?

  • Kato 9 stycznia 2013 Odpowiedz

    Yeri,
    Samorządowcy z pasją wycinają od lat wszystko co zielone w Krośnie. Może temu. Naprawdę, aż strach się w zieleń ubrać, bo piłą potrakrują…

  • Szpieg 11 stycznia 2013 Odpowiedz

    Baobabie, strzeż się!!! 😀

  • Yeri 17 stycznia 2013 Odpowiedz

    Spoko Szpiegu, nie tacy próbowali baobaby ścinać, a to draństwo nadal się plewi, krzaczki mają gorzej;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook