Kasyno w Krośnie? „Za” i „Przeciw”.

Na wstępie trzeba wyraźnie powiedzieć: radni nie obradowali ogólnie nad możliwością powstania kasyna w Krośnie, a nad konkretnym wnioskiem jednej firmy, dotyczącym jednej lokalizacji. Zatem nawet kto, kto nie ma nic przeciwko takiej działalności mógł w tym przypadku głosować przeciw.

Powyższe wyjaśnienie jest chyba konieczne wobec dezorientujących doniesień medialnych, nieraz utrzymanych w tonie „legalny hazard nie dla krośnian”. Legalnego hazardu w Krośnie jest już całkiem sporo (zakłady bukmacherskie, totolotek itd.) . Formą legalnego hazardu są na dobrą sprawę różne ubezpieczenia, w tym obowiązkowe OC samochodu. Wszyscy „grają”, a wygraną zgarnia jakiś idiota – sprawca wypadku. „Wygrana” polega na tym, że jakiś drogowy pirat nie ponosi wszystkich konsekwencji swojego braku odpowiedzialności czy wręcz czystej głupoty. Przegrana polega na tym, że przez cały rok nic się nie stało, a „stawka” (zwana składką) pozostała w kasie „kasyna” (zwanego Towarzystwem Ubezpieczeniowym).

W końcu firmy ubezpieczeniowe zarabiają na tym samym, co kasyna – na rachunku prawdopodobieństwa, na szacowaniu szans wygranej i statystyce, która jest bezlitosna dla „gracza” (inaczej firma ubezpieczeniowa by zbankrutowała). Oczywiście szacowanie ryzyka wypadku czy pożaru jest trudniejsze niż w prostej grze, gdzie szansa na wygraną jest jak 1:37, a wygrane wypłaca się najwyżej w wysokości 36x stawki.

 

Dobra, wróćmy do bardziej zwyczajowego rozumienia „hazardu”. W 2005 roku Singapur zezwolił na powstawanie kasyn. W niespełna 5 lat wybudowano tam gigantyczny kompleks nastawiony na hazardową turystykę: tekst po angielsku, zdjęcia w uniwersalnym języku obrazu

Jak to ma się do Krosna? W dyskusji o kasynie nie przedstawiono żadnych informacji nt. tego czy potencjalni gracze to przyjezdni, czy też chodzi o drenaż lokalnych portfeli. Niestety, z naszego lotniska (pomimo szumnych planów) nadal nie mogą korzystać boeingi pełne kasiastych turystów pragnących przepuścić nadwyżki finansowe w kasynie. Dojazd drogami z Rzeszowa trwa godzinę. I bynajmniej nie jest komfortowy. Hazardowy turysta raczej zostanie w Rzeszowie i tam przegra. O pociągach nie wspominam. Zatem brak jest przesłanek, że możemy liczyć na hazardową turystykę i zyski dla miasta z tego tytułu – „0” punktów.

Pozostaje drenaż lokalnych portfeli, mieszkańców Krosna i okolic. Owszem, dorosły człowiek za siebie odpowiada. Sam decyduje gdzie idzie i jak wydaje pieniądze. Jego sprawa. Tak mówili radni – zwolennicy kasyna. Mają w tym wiele racji. Pamiętajmy jednak, że nie żyjemy jeszcze w idealnym, wolnościowym państwie, gdzie obywatele cieszą się pełną wolnością, ale w zamian ponoszą konsekwencje swoich czynów. Niestety, nałogowy hazardzista, który wszystko straci, stanie się klientem opieki społecznej. On i jego rodzina staną się kolejnym obciążeniem dla MOPR, a za jego głupotę płacić będzie cała gmina. Niestety, w obecnych realiach  nie będzie można mu powiedzieć: „sam jesteś sobie winny, spadaj”. Dziwne, że ludzie siedzący kilka kadencji w Radzie, udają, że tego nie wiedzą. Mogę zrozumieć jeszcze Piotra Grudysza, jest młody, pierwszy raz w radzie, może faktycznie nie wie, nie zdaje sobie sprawy. Ale reszta? Nie wierzę, że o tym nie wiedzą panie przewodniczące Komisji: Edukacji i Rodziny, oraz Zdrowia i Opieki Społecznej. Koszty ewentualnych problemów społecznych poniesie Krosno, a wpływy z podatków z kasyna popłyną do Opola, bo tam zarejestrowana jest firma starająca się o pozytywną opinię. To kiepski interes dla miasta. Podsumowując „1” punkt dla przeciwników.

 


Zwolennicy podkreślają, że patologie i tak są w mieście. Podobnie jest w dyskusjach między mieszkańcami i w Internecie. „To sklepy z alkoholem też pozamykamy?” – pytają. Porównanie jest jednak chybione. Wpływy z koncesji na sprzedaż alkoholu pozostają na miejscu, w miejskiej kasie. Przeznaczane są na „fundusz alkoholowy” czyli na przeciwdziałanie społecznym skutkom nadużywania alkoholu. W przypadku kasyna brak jest analogicznych działań. W efekcie przyznaję „0” punktów za to porównanie.

 

Argumenty „moralno – religijne”. Padały zarówno ze strony radnych, jak i ze strony mniej lub bardziej licznych mieszkańców przeciwnych kasynu, którzy przyszli na sesje w kwietniu i marcu. „Nie legalizujcie zła, MB Murkowa i Jan Paweł II  patrzą na was” – padało z sali. Po głosowaniu końcem kwietnia ktoś powiedział: „cieszę się, że jako votum na beatyfikację Jana Pawła II nie będzie kasyna w Krośnie”. Za te argumenty daję „0” punktów. Jak wspominałem hazard w różnych formach i tak jest legalny, a samorządowcy wcale nie muszą kierować się nakazami religijnymi. W tym przypadku wyszło tylko, że błędem i hipokryzją było zawieszanie wizerunku Matki Bożej w sali narad czy podbijanie pieczęcią Przewodniczącego Rady deklaracji religijnych „w imieniu wszystkich mieszkańców” czy zawierzania „instytucji miejskich” tak by Matka Boża była cytując: „doradczynią w podejmowaniu wszelakich decyzji”. Zwolennicy hazardu w Internecie kpią sobie z „ciemnogrodu”, który powołuje się na Matkę Bożą Murkową, ale to pan przewodniczący S. Słyś parafował to swoim podpisem. To przewodniczący – dziś orędownik kasyna, w zeszłym roku niósł berło dla wizerunku MB Murkowej. Również on zawieszał obraz w sali narad, tym samym prowokując pojawienie się teraz tego typu  argumentacji. Mój wcześniejszy wpis na ten temat: Co na to Świebodzin?.

 

„Rynek 24” – od początku pojawiał się argument, że Salon gry, a w przyszłości Kasyno, jest istotne z punktu widzenia właściciela kamienicy Rynek 24. Wspominany budynek po wielu latach wreszcie przestał straszyć, jednak właścicieli wiele to kosztowało, spłacają wysoki kredyt. Zwolennicy pozytywnej opinii odnośnie kasyna podają to jako swój koronny argument. Punktów jednak nie przyznam. Po pierwsze: brak pozytywnej opinii nie oznacza natychmiastowej likwidacji salonu. Może on działać dalej i płacić czynsz jeszcze przez dobre półtorej roku. Po drugie: pozytywna opinia Rady nie daje gwarancji, ze powstanie kasyno. Ostateczna decyzja zależy od ministerstwa. Właściciele muszą i tak szukać wyjścia awaryjnego. Po trzecie: lokal ma atrakcyjną lokalizację, a właściciele mają ponad półtorej roku na znalezienie innego najemcy. Doprawdy nie przedstawiono żadnego powodu by traktować to na zasadzie „albo kasyno, albo śmierć (ekonomiczna)”. Punktów „0”.

 

„Wzrost zatrudnienia” – zgodnie z uzasadnieniem uchwały w chwili powstania Kasyna zatrudnienie ma wzrosnąć o 20 osób. Dalsze wyjaśnienia wskazały jednak, że niekoniecznie. Mowa jest o wzroście zatrudnienia „nawet do 20 osób” przy 9 już zatrudnionych. Oznacza to wzrost o nie więcej niż 11 miejsc pracy. Mimo to nie naniesiono poprawki na tekst uzasadnienia, ani przed sesją marcową, ani przed kwietniową. Przekłamanie w uzasadnieniu (niezależnie od przyczyny) już może być powodem do głosowania „przeciw” (nie przyznam jednak za to punktu przeciwnikom). Tym bardziej, że z niewiadomego powodu sprostowania tych informacji nie znalazły się protokole z obrad komisji. w efekcie komisja nie przyjęła protokołu z obrad.  Także w niedokończonym jeszcze protokole z dyskusji na sesji najwyraźniej były braki i przekręcone wypowiedzi (wg. radnego Mazura, który czytał roboczą wersję protokołu). Tego protokołu też nie przyjęto, pomimo prób przewodniczącego Słysia, by  jednak go przegłosować bez czytania.

We wspomnianym lokalu zapewne ruszy inna działalność, także dająca zatrudnienie. Kto wie, może zainstaluje się tam jakieś przedsięwzięcie płacące podatki na miejscu? Na te 11 dodatkowych miejsc pracy też właściwie nie ma gwarancji, trudno zatem przyznawać punkty zwolennikom. Punktów „0” za te argumenty, ale ze wskazaniem, że jak się nieprawdziwe informacje wprowadza w oficjalną dokumentację, to się trzeba liczyć z krytyką.

 

Nie zasięgnięto innych opinii. O zdanie zapytano tylko Komisję Bezpieczeństwa (zupełnie jak by kasyno miało powodować jakieś zagrożenie) i Komisję Sportu (w sytuacji gdy były wpłaty na Stowarzyszenie Sportu). Komisje te nie mają w kompetencjach innych aspektów sprawy. Zagadnieniem powinna zając się np. Komisja Zdrowia i Polityki Społecznej rozważając zagrożenie chorobą hazardową. Zatem opinie wyraziły tylko komisje, które z natury swojej działalności mogły zaopiniować decyzję pozytywnie. Nie opiniowała też Komisja Budżetu i Finansów. Ktoś powie: „a po co komisja budżetowa, jak to nie ma wpływu na dochody bo firma jest z Opola?” Właśnie dlatego! Nie ma wpływu na dochody, ale może mieć wpływ na wydatki – po stronie polityki społecznej gminy. Zatem temat powinny przepracować jeszcze co najmniej dwie komisje, by rozważyć wszelkie „za” i „przeciw”. Ponieważ tego nie dopełniono „1” punkt dla przeciwników. Nawet radny będący ogólnie ZA kasynem, powinien w takiej sytuacji głosować „przeciw”, ze względu na niewłaściwą organizację pracy Rady przed podjęciem uchwały.

 

Wsparcie Kultury i Sportu. Teoretycznie firma prowadząca kasyno może wspierać lokalne instytucje kultury i sportu (byłoby fajnie, gdyby łagodziła jeszcze negatywnie społeczne skutki wspierając pomoc społeczną). W rzeczywistości okazuje się, że chęć współpracy jest tylko wtedy, gdy potrzeba zezwolenia, później (zgodnie ze słowami wiceprezydenta B. Barana)  „kontakt się urwał, pomimo deklaracji”. Gdyby było inaczej, to kto wie, to mógł być punkt dla zwolenników. Gdyby to inna firma wystąpiła, z jakimś konkretnym programem wspierania sportu, też mogłoby być inaczej. Tymczasem tutaj, przez 5 lat mamy stosunkowo niewielkie wpłaty tylko na jedno stowarzyszenie. Przypadkiem prezesem tego stowarzyszenia jest przewodniczący Rady Miasta, faktyczny lider największego Klubu, samodzielnie posiadającego większość. Głosowanie „za” mogłoby wywołać u kogoś wrażenie, że Krosnu można składać deklaracje bez pokrycia, można nawet niespecjalnie się starać przed uzyskaniem zezwolenia, ale wystarczy wesprzeć stowarzyszenie przewodniczącego, a wszystko będzie załatwione. Tym bardziej, że przewodniczący Słyś był jednym z największych orędowników kasyna w Radzie i nawet próbował nadużywać Statutu by ograniczać wypowiedzi przeciwników. Tak się załatwia sprawy? Czy to jest sygnał, który chcemy, jako Krosno, wysłać w świat? „1” punkt dla „przeciw”.

 

Zsumujmy wyniki. „Przeciw” : 3, „Za”: 0. Czyli moim zdaniem 3:0 dla przeciwników kasyna, przynajmniej na tych warunkach. Kto w obecnej sytuacji zna argumenty, które mogłyby zmienić wynik?

 

Linki związane z tematem:
relacja z dyskusji na sesji marcowej
felieton o medialnych „niedomówieniach” nt. dyskusji z marca
relacja z dyskusji o kasynie na sesji kwietniowej

 

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • wojj76 2 maja 2011 Odpowiedz

    Zaraz, zaraz. Jak to „radni nie obradowali ogólnie nad możliwością powstania kasyna w Krośnie, a nad konkretnym wnioskiem jednej firmy, dotyczącym jednej lokalizacji.”. Przeciez na prowadzenie kasyna trzeba zrobic przetarg.

    Takie cos dyskwalifikuje cale te obrady.

  • Piotr 2 maja 2011 Odpowiedz Author

    Wojju, sprawa jest na etapie przed staraniami o licencję. Najpierw lokalny samorząd wyraża opinię nt. planowanej lokalizacji kasyna. Dopiero później firma występuje o licencję do ministerstwa.
    Gdyby nawet opinia radnych była pozytywna, to i tak nie daje gwarancji powstania kasyna. Stąd właściciel nieruchomości i tak musi myśleć nad „planem awaryjnym”.

  • wojj76 2 maja 2011 Odpowiedz

    Dokladnie, wiec jak mozna podejmowac decyzje, ze kasyno bedzie zarzadzane przez Estrade? Przeciez o tym, o ile mi wiadomo, decyduje przetarg organizowany przez MF

  • Piotr 2 maja 2011 Odpowiedz Author

    Estrada zwraca się o opinię odnośnie tej lokalizacji. Gdy otrzyma pozytywną wystąpi o licencję, zapewne podobnie jak inne firmy, w innych miastach. W końcu ministerstwo rozdzieli 3 licencje w całym województwie. Jednak ci co starają się o licencję wskazują od razu przyszłą lokalizację oraz pozytywne opinie lokalnych samorządów na poparcie swojego wniosku.

  • wojj76 2 maja 2011 Odpowiedz

    No tak, ale to nie oznacza, ze Estrada ma gwarantowane wygranie przetargu prawda?

  • Piotr 2 maja 2011 Odpowiedz Author

    Oczywiście, ze nie. Ale to Estrada zwróciła się o opinie dla swojej lokalizacji i Rada miasta opiniowała dla Estrady. Przykładowo w tym samym czasie inna firma mogła zwrócić się o opinię dla kasyna w hotelu itd. Tak jak w Rzeszowie, gdzie było kilka propozycji. W Krośnie tylko jedna.

  • wojj76 2 maja 2011 Odpowiedz

    Wiec tak naprawde problemem jest wylacznie lokalizacja i pytanie dlaczego w tym miejscu jest jak najbardziej zasadne.

  • Piotr 2 maja 2011 Odpowiedz Author

    Ta lokalizacja i ta firma, która jak mówił prezydent Baran, już kiedyś obiecywała więcej, a dała mniej.

  • wojj76 2 maja 2011 Odpowiedz

    Firma wcale nie musi wygrac przetargu wiec nie jest problemem. No chyba, ze przetarg zostanie pod nia ustawiony ale za to juz groza sankcje karne

  • Piotr 2 maja 2011 Odpowiedz Author

    A Radni nie muszą wydawać pozytywnej opinii, jak nie maja ku temu powodów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook