CBA i ABW mnie jeszcze nie zamknęło, czyli nie jest aż tak źle jak straszyli. Według wstępnych wyników Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło samodzielnie tworzyć rząd. To wstępne wyniki sondażowe, ale są prawdopodobne.
Co wiemy do tej pory o wynikach wyborów? Po pierwsze PiS prawdopodobnie zdobył wynik umożliwiający samodzielne rządzenie. To rzadki przypadek w obowiązującej w Polsce ordynacji wyborczej. Znaczne poparcie utrzymała nadal PO, stając się główną siła opozycyjną. Moim zdaniem to nadal za dużo. Lemingi kochane, co jeszcze musi się stać, żebyście przejrzeli na oczy? W twarz mają Wam napluć? Do Sejmu wszedł także Kukiz’15 z wynikiem około 9%. Zaskakująco duże jest poparcie dla partii Petru, która także przekroczyła próg. W Sejmie znajdzie się prawdopodobnie też PSL. Scenariusz, w którym w ostatecznym rachunku PSL znajdzie się pod progiem od początku uważałem za mało realny.
Pod progiem jest lewica, zarówno ta „Zjednoczona” jak i ta „Razem”. Obie dostały mniej więcej tyle głosów, ile im życzyłem i raczej żadna z nich nie przeskoczy już progu. Tuż pod progiem jest za to KORWiN, któremu sondażowe wyniki dają 4,9% poparcia.

Teraz na gorąco, szczegółowo, ale wybiórczo.
Kaczki i Ciastka
Samodzielne rządy PiS, to jest to, co może uratować Ruch Kukiza. Nie żartuję. Zapytasz jaki jest związek? Wspomniałem o tym tuż przed wyborami pisząc o śpiewaku. Kukiz otwarcie mówi, ze nie będzie wchodził w trwałe koalicje. Tym samym rząd tworzony przez którąkolwiek stronę nie byłby stabilny, a równocześnie posłowie „Kukiz” nie mieliby pełnego dostępu do „konfitur” wynikających ze sprawowania władzy.
Jeżeli obóz PiS i obóz antyPiS potrzebowałyby posłów Kukiza do większości, to zamiast rozmawiać ze śpiewakiem, mogłyby wyrywać poszczególnych posłów z jego Klubu.
Jeżeli jednak PiS będzie rządził samodzielnie, to opozycja będzie miała niewiele do zaproponowania kukizowcom, a PiS nie będzie miał żadnego powodu by dzielić się z nimi władzą i stanowiskami. Jest to bardzo dobra sytuacja dla Pawła Kukiza, dająca mu czas na okrzepniecie i rozbudowę zaplecza politycznego, wypromowanie nowych liderów. Proszę zwrócić uwagę, że z ponad 20% Kukiz w krótkim czasie spadł do około 9% poparcia. To są bardzo duże straty, co fanatyczni wyznawcy Pawła zdają się ignorować. To jest nadal „ruch jednej twarzy”, a inni liderzy są często znienawidzeni przez samych „wojowników Kukiza”.
Kawior i neomarksizm
Lewica zarówno postkomunistyczna jak i neomarksistowska nie zasiądzie w Sejmie. To jedna z najlepszych wiadomości tych wyborów. Podpromowanie w mediach partii „Razem” na ostatniej prostej kampanii wyborczej prawdopodobnie przyczyniło się do „urwania” decydujących procentów oraz sprowadzenia Millera i Palikota pod próg wyborczy. Podziękował.
Muchy w nosie
Partia KORWiN może mieć kolejną okazję, by obrazić się na demokrację i wyborców. Trudno wyobrazić sobie w obecnej ordynacji wynik gorszy niż 4,9%. Do wejścia do Sejmu brakuje im około 15 tysięcy głosów. Korwin liczy, że ostateczne wyniki będą bardziej korzystne, liczy też na głosy rodaków z emigracji. Jak będzie dowiemy się pewnie jutro.
Tylko teraz uwaga: Jeżeli KORWiN jednak wejdzie, PSL się utrzyma, a poparcie dla PiS okaże się niższe niż we wstępnych sondażach, to może nie być „samodzielnej większości”. Wtedy zacznie się szukanie „przystawek”, albo podkupowanie posłów stanowiące zagrożenie dla Kukiza.
Brak komentarzy
Czyli piwo i orzeszki w dłoń i czekamy do 18:00 🙂
Jak Kukiz da się skusić Kaczorowi jak kiedyś Lepper i Giertych, to po nim.
A z braku lewusów w Sejmie baaardzo się cieszę.
Kukiz się nie da. Szybciej wezmą do koalicji PSL 😉
Za to czy Kukiz może być pewny swoich posłów? Wątpię. Jeżeli będzie brakować do większości, albo będą chcieli zmarginalizować PSL w koalicji, to będą podbierać ludzi Kukizowi.