Krosno: największa makieta dla niewidomych

W Krośnie powstała ogromna, odlana z brązu makieta przedstawiajaca rzekomy wygląd miasta z przeszłości. Projekt oczywiście dofinansowany i tak dalej. Zapewne w rankinganch wpływa na wysoka pozycję naszego miasta, bo zarówno „pozyskanie funduszy”, jak i „kultura” i „oferta dla niepełnosprawnych”. Tylko czy kogoś obchodzi, że zrobiono kompletnie niefunkcjonalnego „misia”?
„Miś” Barei był ze słomy. Nasz jest lepszy, z brązu odlany! To NAJWIĘKSZA tego typu makieta w Polsce! Ten „miś” pokazuje skalę naszych mozliwości i obawiam się, że to nie będzie ostanie słowo…

Powód do dumy. Makieta tak wielka, że aż niefunkcjonalna.

Teraz krótko i do rzeczy: co z tym „miesiem” jest nie tak? Już pomijam dośc ahistoryczny charakter, który sprawia, że wartośc edukacyjna jest raczej niska. Nawet nie będę się pastwić na tym, że wbrew zapowiedziom nie przypomina słynnej miniatury z „Civitates orbis terrarum”. No zobaczcie sobie jedno i drugie, czy gdzieś na „wizerunku z epoki” macie grządki i pola w obrębie murów?

Bardzo podobne do miniatury na studni, nie?

Ot zabrakło materiału historycznego i wyobraźni to zrobili grzadkę albo jakąś kupę udajacą drzewo. Dość, tego to zal komentować. Jest coś o wiele gorszego. Ta makieta opisana jest miedzy innymi w alfabecie Braille’a. Dlaczego? Bo takie makiety zabytkowych, historycznych, niezwykłych budowli, robi się na ogół dla osób niewidomych. Taka osoba może „od ręki” przeczytać opis, a także podziwiać obiekt, poznawac jego detale, poprzez dotykanie. Tak jest praktycznie wszędzie z podobnymi odlewami. Oprócz Krosna. Bo w Krośnie makieta jest NAJWIĘKSZA. Dzieki temu nie sposób dotknąć poszczególnych obiektów! Owszem, dzieci wspinają się, sięgają i tak dalej, ale czy wobrażacie sobie niepełnosprawnego, z białą laską, który wspina się po studni by dotknąć Wieżę Farną opisną Brailem? No ja nie bardzo. Powstał bubel, przedmiot niefunkcjionalny ze względu na megalomanię i wymiary. … i jeszcze się tym chwalimy? Na miniaturę wydano 220 000 zł, w tym ponad 176 000 zł. To są środki wyciągnięte z rentownych gałęzi gospodarki, z firm wypracowujacych zyski i płacących podatki. Ponad 40.000 zł z kasy miasta, pamiętajcie o tym, gdy usłyszycie, że nie ma gdzieś na osiedlu pieniędzy na parking, latarnię czy kawałek chodnika 😉

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri 5 stycznia 2020 Odpowiedz

    Na razie widzę tylko tą makietę na zdjęciu, na żywo jeszcze nie widziałem, ale coś mi nie gra. Domy mieszkalne są wokół Rynku. I jeszcze ze 3 oprócz tego, a tak to same budynki użyteczności publicznej, obronne, etc.
    To gdzie mieszkali ci wszyscy ludzie, z których podatków była wybudowana i utrzymana ta cała infrastruktura?
    Chyba, że faktycznie tych ludzi było tak mało i płacili tak gigantyczne podatki, że byli to w stanie utrzymać. Może to jest cel powstania tej makiety, pokazać jak wiele mogło płacic niewielu żeby powstało tak wiele? To by bardzo na czasie było, patrząc na finansowa politykę Krosna. Czy cos nam dają do zrozumienia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook