„Pan Samochodzik w Dolinie Śmierci” – czyli jak zmarnować kasę

Co można zrobić z 24 milionami? Takie kwoty nasze województwo wykłada rzekomo na „promocję w liniach lotniczych”. Czy to ma wymierne skutki? Z rozbrajającą szczerością nasi wspaniali przedstawiciele przyznają, że nie wiadomo.

Prawie 24 miliony złotych ma zarobić  Ryanair za promowanie naszego województwa w ostatnich 4 latach. Nie żartuję. 24 miliony złotych. I uwaga, już ogłoszono kolejny, podobny przetarg! To nie wszystko. Przed 2010 rokiem jako województwo płaciliśmy tej linii po 1,5 miliona złotych rocznie za promocję na ich stronie internetowej. Na dodatek to nie jedyne linie, którym płacimy! W ubiegłym roku z Jasionki zaczął latać Eurolot, za promocję w tych liniach zapłacimy do 2016 roku około 13 milionów. Kwoty są szokujące. Czy naprawdę warto tak się promować w samolotach latających z Jasionki? Przecież z tych połączeń korzysta zwykle ktoś, kto odlatuje z Polski, z Podkarpacia, albo ktoś, kto i tak wsiadł do samolotu do Rzeszowa.  Michał Tabisz, wicedyrektor departamentu promocji w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie twierdzi wprost, że nie da się przeliczyć złotówek na wartość wizerunkową. Proszę Michała, może jednak warto zastanowić się nad sensem i skutecznością? Tym bardziej, że to nie są po prostu złotówki, a miliony złotówek. Lekko licząc w ostatnich i najbliższych latach to może być nawet ponad 60 milionów złotych!

pan samochodzikFura dla „Pana Samochodzika”? Fot http://watercar.fountainvalleybodyworks.com/

Wiecie jaka promocję województwa za to można zrobić? Za taką kasę można zatrudnić scenarzystę i ekipę filmową i nakręcić np. „Pan Samochodzik w Dolinie Śmierci”. Żeby była jasność, przykład podaję dla wyobrażenia sobie efektu promocyjnego, a nie dlatego, że jestem za finansowaniem twórczości filmowej z budżetu województwa. Taki film mógłby mieć efekty specjalne na światowym poziomie. Główny bohater, historyk sztuki/dziennikarz/poszukiwacz skarbów/detektyw/agent ABW, rodem z powieści przygodowej rozwiązywałby tajemniczą zagadkę na Podkarpaciu. Pojawiłby się np. w Rzeszowie, Krośnie, Mielcu, Sanoku, Przemyślu, nad Soliną i w tytułowej „Dolinie Śmierci” pod Duklą.

pan samochodzik2
Scena z filmu „Samochodzik i templariusze” (Fot http://pl.pansamochodzik.wikia.com/wiki/Pan_Samochodzik_Wiki)

Nowy „Pan Samochodzik” jeździłby terenowym samochodem-motorówką, może nawet osobiście go stuningował jako absolwent krośnieńskiego „Mechanika” i Politechniki Rzeszowskiej? Opony oczywiście z Dębicy, żadne inne. Kolejnymi atutami byłaby piękna bohaterka drugoplanowa (może jakaś „miss Podkarpacia”?) i rożne gadżety w stylu Bonda. Dużo akcji, pościgi na drogach i wodzie, a może i w powietrzu z użyciem produkowanych na Podkarpaciu śmigłowców lub samolotów? W tle piękno przyrody, Solina, obiekty zabytkowe. W dialogach tereny inwestycyjne. Sama intryga scenariusza może być z nimi związana,  np: mafia chce zagarnąć tereny inwestycyjne, bo są bardzo atrakcyjne, ale Pan Samochodzik im to uniemożliwia, co wy na to?

Panther w akcji

Chyba zgodzicie się, że taki film o „Panu Samochodziku w Dolinie Śmierci” byłby o wiele lepszą promocją niż wydawanie kasy na linie lotnicze? Zatem dlaczego akurat w to ładuje się ogromną kasę? Bo pewnie wcale nie chodzi o promocję województwa. W ten sposób zachęca się linie lotnicze do korzystania z Jasionki… Wprost powiedział to były marszałek Województwa (raz z PO i raz z PiS), Cholewiński twierdząc, że to „tak już jest, że regiony w różny sposób zachęcają przewoźników, by ci realizowali połączenia z ich lotnisk”. Zaraz, to zwykli mieszkańcy Podkarpacia mają płacić, za to, żeby latały do nas samoloty? Serio to jest taki super pomysł, że akceptują go radni PO, PSL, SLD i PiS bez pytań i bez uwag? Ci ludzie zamiast dbać by milionów naszych złotówek nie wydawano na głupoty, wolą spierać się o kształt logo województwa! Bogdan Rzońca (PiS) przejął się tym, że z loga „zniknie ptaszek”, Jerzy Borcz (do nie dawna radny PO, teraz kandydat z listy PiS) dla odmiany nowe logo chwalił, bo kojarzy się z lekkością.
Ciągle słyszymy, że brakuje pieniedzy na to czy na tamto. Tadeusz Pióro (PiS) narzekał, że za dużo wydano z kasy województwa na Blok Operacyjny szpitala w Krośnie, a tymczasem dziesiątki milionów są bez sensu wydawane. Naprawdę, zmieńmy ten sejmik. Pójdę tam (kliknij by zobczyć mój wpis o starcie do Sejmiku) i jestem gotów zniszczyć ten „zaklęty pierścień szaleństwa”. Jestem trzeci na liście KNP w okręgu nr 5.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Szpieg 16 października 2014 Odpowiedz

    Hauer, a pamiętasz te chyba pół roku polskiej prezydencji w UE? Kasa wydana na promocję pół roku „polskiej prezydencji” , epizodu kompletnie nic nie znaczącego, wyniosła mniej więcej tyle, ile Owsiak zebrał przez 20 lat Orkiestry. Przykład idzie z góry. A przy okazji widać, że bez Owsiaka spokojnie by się dało.

  • Yeri 19 października 2014 Odpowiedz

    Hm, pomysł z filmem świetny, didaskalia również, ale sam scenariusz nie pasuje do idei Pana Samochodzika. Ja bym proponował tak : Pan Samochodzik, detektyw w Ministerstwie Kultury i Sztuki, walczący z kradzieżami i wywozem dzieł sztuki bierze urlop, ponieważ zmarł jego wuj, ekscentryczny inżynier rzeszowskiej polibudy. Jedzie na pogrzeb w Leżajsku (widzimy tu to urocze miasteczko) i otwarcie testamentu. Dostaje wehikuł. Pierwsze oględziny ujawniają, że to niezwykły wóz, potężny silnik, i jakby amfibia. Korzystając z urlopu rusza w Bieszczady przetestować brykę na słynnej bieszczadzkiej obwodnicy, na leśnych bezdrożach i na zalewie solińskim. Piękne plenery. Bierze na stopa piękną studentkę konserwacji zabytków, udającą się na praktyki do starej prawosławnej (np Królik Polski), dowiadujemy się z rozmowy o historii tych terenów co nieco. Oczywiście zaczyna się tlić uczucie między nimi, ale w tym momencie przychodzi wiadomość o dyrektora Marczaka z Warszawy, że urlop przerwany i ma się zgłosić do Komendy Policji w Krośnie. Dziewczyna mając jeszcze trochę czasu udaje się z nim oczywiście. Spotkanie z Komisarzem na pięknym krośnieńskim Rynku, może jakiś wypad do kościoła farnego i na wieżę, Komisarz naświetla temat. Otóż w jednej z miejscowości powiatu krośnieńskiego, gmina Dukla, doszło dwa dni wcześniej do eksplozji. Okazało się, że jeden z mieszkańców tej miejscowości miał specyficzne hobby, mianowicie szlajał się po Dolinie Śmierci z wykrywaczem metali i znosił znaleziska do domu, głównie niewybuchy i rozbrajał je w stodole. Trotyl składował w piwnicy. Pewnej nocy zrobił błąd i razem ze stodołą wyleciał w powietrze. Saperzy usuwając trotyl z piwnicy ujawnili sprytną kryjówkę, w której odnaleziono prawosławną złotą monstrancję, święty obraz i inne precozja, oszacowane przez muzeum w Krośnie jako bezcenne skarby kultury tych ziem sprzed setek lat. Ujawniono też drugą skrytkę, jednak pustą i noszącą ślady włamania. I chociaż wszystko wskazuje, że wybuch to nieszczęśliwy wypadek bez udziału osób trzecich, wynikły z głupoty sapera-amatora, coś się jednak nie zgadza i Policja prosi o pomoc Ministerstwo. Pan Samochodzik rozpoczyna śledztwo, w towarzystwie pięknej studentki.
    Żeby nie zdradzić za wiele dalej pojawią się : Dukla i muzeum w pałacu, wraz z romantycznym zabytkowym parkiem, podejrzany zbir Waldemar Batura, złodziej dzieł sztuki wraz z towarzyszącymi mu bandziorami, będzie nagły zwrot w akcji, gdy Batura „wystrychnie na dudka” Pana Samochodzika, będą gorzkie chwile i podejrzenia, gdy okaże się, że piękna studentka jest znajomą Batury, będzie mowa o skarbie zrabowanym przez hitlerowców skarbie i ukrytym w lasach Przełęczy Dukielskiej w czasie ofensywy radzieckiej, będzie oczywiście pościg za Baturą i wykaże się wehikuł Gromiłły, będzie oczywiście happy end dzięki pomocy harcerzy (którzy nadadzą głównemu bohaterowi miano Pan Samochodzik) i akcja wydobycia skarbu z jaskini na Cergowej, będzie oczywiście pojednanie z piękną studentką, jak się okaże kompletnie niewinną i niesłusznie pomówioną o współpracę z Baturą. A na koniec romantyczna scena, tylko jeszcze nie wiem czy na jeziorze solińskim, wśród ruin zamku Kamieniec, czy na Prządkach 🙂
    Aha, oczywiście musi pojawić się też trop kolejnej tajemnicy, jakby miała być kontynuacja po sukcesie finansowym filmu. Będzie to trop innego skarbu, tym razem ukrytego przez żydowskich mieszkańców miasteczka Rymanów, w przededniu utworzenia przez hitlerowców getta na terenie Rymanowa. I nie zgadniecie gdzie ten trop poprowadzi… Ale to już w następnym filmie 🙂

  • Yeri 19 października 2014 Odpowiedz

    Korekta, wkradł się mały błąd, w tekście powyżej pojawia się nazwa Królik Polski, tymczasem chodziło o Królik Wołoski, chociaż kościół w Króliku Polskim też by się nadał (ale lepszy wtedy np ten w Haczowie).

  • Piotr 20 października 2014 Odpowiedz Author

    „To ma być dużo Hollywood, ale mało Gałczyński!”
    https://www.youtube.com/watch?v=ISGLd-UYAnc

    😀

  • Piotr 20 października 2014 Odpowiedz Author

    Pana Tomasza może zagrać związany z Podkarpaciem Mistrz Świata MMA. Dorobi się sceny walki w klatkach z Panem Kleksem, Pankracym czy Panem Tadeuszem 😉
    Poza tym akceptuję Twój scenariusz Yeri.

  • Yeri 20 października 2014 Odpowiedz

    Kabaret Limo wymiata 🙂
    Hm, MMA też się pojawi oczywiście, ale to w kolejnych częściach, tak jak w książkowym Panu Samochodziku w „Księdze strachów” pojawia się judo, w którym Tomasz był kiedyś dobry, ale zapomniał techniki i musiał sobie z książki przypomnieć 🙂

  • Piotr 23 października 2014 Odpowiedz Author

    To jakaś stara szkoła, teraz to się inaczej robi 🙂 „Czy ten film będzie jak książka? nie wiem, nie czytałem” tak się robi filmy! „Spoko, szkoły przyjdą!*”

    * – dotyczy także dużych atrakcji turystycznych.

  • Piotr 27 listopada 2014 Odpowiedz Author

    Zmarł Stanisław Mikulski czyli Tomasz N.N. z filmu „Samochodzik i Templariusze”.

  • Yeri 28 listopada 2014 Odpowiedz

    Świetny aktor, Pan Samochodzik z nim to była jedyna udana filmowa adaptacja książki Nienackiego. [*]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook