Pytania do PO

Zarządowi Powiatowemu Platformy Obywatelskiej jest przykro, że odchodzący Arkadiusz Opoń robi „wycieczki” pod adresem Stanisława Słysia. Lokalna platforma uważa pana Stanisława za czołowego i zasłużonego samorządowca. Szanowna Platformo, mam zatem do was kilka pytań w związku z działalnością pana Przewodniczącego.

Po odejściu Arkadiusza Oponia (były przewodniczący Klubu PO w Radzie Miasta i lider podkarpackich „Młodych Demokratów) , Zarząd Powiatowy PO przedstawił swoje oświadczenie w tej sprawie. Mnie osobiście urzekło najbardziej to zdanie:

„Z przykrością odnotowaliśmy kolejną „wycieczkę” pod adresem  Przewodniczącego Rady Miasta Stanisława Słysia. Stanisław Słyś jest od wielu lat czołową postacią lokalnej społeczności samorządowej (…).”

Niestety pan Stanisław Słyś jest osobą, która wprowadza chyba najwięcej negatywnych emocji na sesje Rady Miasta, oraz pomimo, że był w Unii Demokratycznej, Unii Wolności, a teraz jest w Platformie Obywatelskiej, to ma na swoim koncie działania przeciwko demokracji, wolności i obywatelskości. Z tego powodu kieruję do Zarządu Powiatowego PO moje pytania poparte przykładami, odnośnie wyznawanych przez Platformę ideałów i wartości.

S.S.Stanisław Słyś, Przewodniczący Rady Miasta, ostatnio ponownie w szeregach PO

Sprawa pierwsza: Jak Zarząd Powiatowy PO odnosi się do sprawy „Demokracji po Suchodolsku”? Przypominam: na skutek działań radnych Klubu Samorządowego (w tym Stanisława Słysia) pozbawiono część mieszkańców ich biernego prawa wyborczego. Stało się tak poprzez przyznawanie głosu i prawa do zgłaszania kandydatur z pomięciem kolejności zgłoszeń (miedzy innymi Stanisławowi Słysiowi poza kolejnością), a następnie zamknięcia listy gdy nadal zgłaszano kandydatury. Wg Statutu liczba kandydatur jest nieograniczona, a pan Kubit zapewniał, że wystarczy zaczekać na swoją kolej i każdy będzie mógł zgłosić kandydata. Niestety wcześniej zrobiono głosowanie i zamknięto listę. Proszę zwrócić uwagę, że osoby, które już zgłosiły kandydatów nie mają żadnego interesu w tym, żeby ktoś zgłaszał im konkurentów. Tym samym stosując metody uznane przez S. Słysia zawsze na spotkaniach wyborczych w dzielnicach i osiedlach będzie można pozbawić biernego prawa wyborczego jakąś grupę, około 30 czy 40% zebranych. Decydować będzie nawet nie kolejność zgłoszeń, a uznaniowa kolejność udzielania głosu.  Mieszkańcy nie wybrali pana Kubita do Rady Dzielnicy, ale i tak (między innymi dzięki panu Słysiowi) został on przewodniczącym Zarządu. Mieszkańcy złożyli protest u prezydenta, a następnie skargę do Rady Miasta. Większość radnych ze Stanisławem Słysiem na czele odrzuciła skargę mieszkańców. Pan Słyś bez wahania brał udział w głosowaniu we własnej sprawie.  Czy to są właściwe standardy demokracji i obywatelskości wg powiatowej PO? Czy uznaniowa kolejność zgłoszeń może decydować o biernym prawie wyborczym wg Platformy? Czy zdaniem PO takie działanie jest zgodne z zasadami demokracji i Statutem stwierdzającym jednoznacznie, z ilość kandydatur jest nieograniczona? Proszę przy tym się nie nabierać, na tłumaczenia, że „jak Statut Dzielnicy nie precyzuje to stosuje się Statut Miasta”. Po pierwsze żaden z tych statutów nie przewiduje takiego rozwiązania. Po drugie  Statut Dzielnicy precyzuje: ilość kandydatów nieograniczona Po trzecie, nawet gdyby zastosować przepisy ze Statutu Miasta to doszło do licznych uchybień, bo np. Statut Miasta jasno precyzuje, że głosu udziela się wg kolejności zgłoszeń, a nie koledze poza kolejnością. Jak wg Platformy powinno się postępować w takich sytuacjach jak w Suchodole?

Sprawa druga: wbrew Konstytucji, Ustawie o Samorządzie, Ustawie o dostępie do informacji publicznej i Statutowi Miasta pan Stanisław Słyś osobiście próbował wyrzucić mnie z jawnej komisji Rady Miasta (Radni na tajnych obradach). Rada Miasta kierowana przez Stanisława Słysia nie ogłasza mieszkańcom kiedy odbywają się jawne (z punktu widzenia Ustawy Zasadniczej, Ustawy o Samorządzie i Statutu ale nie według S.S.) posiedzenia Komisji. Sam Przewodniczący osobiście próbował użyć swojego stanowiska i autorytetu, żeby mnie z takiej jawnej komisji wyprosić. Nie chodzi tylko o mnie, po prostu mieszkańcy nie mieli dostępu do jawnych Komisji gdy Radą kieruje pan Stanisław. Wiem, że zdarzało się tak, że nawet o ile obywatele byli łaskawie dopuszczeni do udziału jako strona, to wypraszano ich w momencie gdy radni mieli głosować. Czy to są ideały transparentności według Zarządu Powiatowego PO? Ustawa sobie, a radny sobie?

Sprawa trzecia: wybiórcze stosowanie się do wymogów formalnych (na dwóch jaskrawych przykładach). W 2011 roku Komisja Rewizyjna stwierdziła naruszenie prawa: Przewodniczący Rady Miasta Krosna, Stanisław Słyś pełnił równocześnie funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki „KRINTECH”. Pan Słyś odpowiedział: Sprawowałem tę funkcję w czasie, gdy przepisy tego nie zabraniały. Gdy zmieniło się prawo zrezygnowałem. Radni zapytali jakie przepisy uległy zmianie? Na co przewodniczący S. Słyś odparł: – Dziś nie podam podstawy prawnej, która uległa zmianie. Zapewnił przy tym, że sprawdzi i poinformuje. Do dziś takiej informacji nie usłyszałem, o ile wiem nie usłyszeli jej też radni (ciekawe dlaczego?). Czyli z jednej strony jest tak, że się formalnościami pan Stanisław nie przejmuje, jak rzekł mi w jednej z prywatnych rozmów: „Jak ktoś chce działać, to żadne Statuty nie są mu potrzebne”. Natomiast z drugiej strony potrafi użyć nawet bardzo karkołomnych interpretacji prawnych i domaga się by wszyscy się do nich stosowali. Tu przykład drugi: mieszkaniec Krosna, pan Hejnar,  zwrócił się do Rady o uchylenie uchwały (tak wprost napisał w nagłówku) zarzucając, że została podjęta na podstawie nieprawdziwych informacji przekazanych Radzie miedzy innymi przez …pana Słysia (nie przeszkadzało to panu Słysiowi w głosowaniu w tej sprawie). Wniosek mieszkańca nie został jednak rozpatrzony merytorycznie, bowiem biuro prawne przeinterpretowało go jako „wniosek o usuniecie naruszenia interesu prawnego” i uznało, że upłynął termin. Proszę zwrócić uwagę, że gdyby zgodnie z intencją wnioskodawcy potraktować pismo jako wezwanie do „uchylenia uchwały” żadne terminy nie miałby znaczenia. Takie przeinterpretowanie wniosku jest niezgodne z zasadami wyrażonymi w wiodących przepisach KPA, np: Art 7 KPA: „W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli” (pogrubienie moje) czy Art 8 KPA: „Organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.” Rada Miasta pod przewodnictwem pana Słysia nie podjęła żadnych kroków w celu ustalenia stanu faktycznego. Pan Hejnar, jako mieszkaniec wniósł zarzut, że Radę wprowadzono w błąd, natomiast jego wniosek tak przeinterpretowano, że można go było odrzucić bez „dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego”. Co więcej, on osobiście i wprost podkreślał, że wnioskuje o „uchylenie uchwały”, a pan Słyś i tak wiedział lepiej. Czy takie postępowanie „budzi zaufanie do władzy publicznej”? Po głosowaniu pan Stanisław Słyś zganił tych radnych (w tym waszych radnych z PO!), którzy chcieli merytorycznego rozpatrzenia wniosku i ustalenia stanu faktycznego – Radnym, którzy głosowali przeciw zalecam przeczytać uzasadnienie uchwały – komentował pan Stanisław Słyś. Czy zarząd Powiatowy PO pochwala takie podejście do „wyjaśniania stanu faktycznego” i interpretowania wniosków obywateli? Tu w tym pytaniu nie ma znaczenia kto ma rację: Słyś czy Hejnar.  Pytam o sam sposób stosowania procedur, czy zgodnie ze standardami PO, Rada powinna postarać się wyjaśnić stan faktyczny? Czy prowadzący obrady może prowokować niepotrzebne kłótnie poprzez komentarze do tego jak kto głosuje?

Sprawa czwarta: dotyczy samego zachowania pana Stanisława Słysia na sesjach. Wydaje się, że jako Przewodniczący Rady pan Stanisław nadużywa swojego stanowiska do zabierania głosu. Praktycznie na każdej sesji robi uwagi, często złośliwe, pod adresem radnych, którzy głosują inaczej niż on. Tym samym zamiast dbać o prawidłowy przebieg sesji sam wywołuje kłótnie. Ponadto nieraz przerywa wypowiedzi czy wręcz przekrzykuje (!) radnych, którzy wyrażają odmienne poglądy niż on. Sytuacje w których prowadzenie sesji przejmuje jeden z jego zastępców pokazują, że sesja może przebiegać spokojnie, bez złośliwości.

Wybrałem przykłady, które dotyczą wyłącznie sposobów działania i stosowania się do obowiązujących przepisów prawa, zatem Zarząd Powiatowy PO może odnieść się do nich w sposób obiektywny, unikając subiektywnych ocen, które mogą się pojawić w przypadku rozważania poparcia dla tych czy innych uchwał.

Pytania przesłałem Platformie na adres biura w Krośnie oraz na ten sam adres, z którego redakcja KrosnoCity.pl otrzymała oświadczenie Zarządu Powiatowego PO w sprawie odejścia Arkadiusza Oponia. Jak przyjdzie odpowiedź to się z wami podzielę.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 20 listopada 2013 Odpowiedz

    To czekamy niecierpliwie 🙂 ale chyba poczekamy trochę 🙂

  • Piotr 20 listopada 2013 Odpowiedz Author

    Poczekamy, zobaczymy 🙂

  • Luki 21 listopada 2013 Odpowiedz

    Pięknie wykazane wtopy Stanisława Słysia !

  • Piotr 27 listopada 2013 Odpowiedz Author

    Nadal brak odpowiedzi.

  • Yeri 28 listopada 2013 Odpowiedz

    Nie dziwi mnie to.

  • Piotr 22 stycznia 2015 Odpowiedz Author

    Od tamtej pory doszło uprawomocnienie wyroku w sprawie piekarza Hejnara, co dodatkowo potwierdza, że przeforsowano uchwałę na podstawie nieprawdziwych informacji (poruszałem ten przypadek w pytaniach do PO).
    Ponadto w 2014 doszedł problem odmowy dostępu do projektów dwóch uchwał i zarzut urządzenia agitacji wyborczej w Sali Narad Urzędu Miasta.
    Platforma milczy. Zresztą ludzie z PO i Samorządnego Krosna mieli kłopot z tym, żeby w ogóle odpowiedzieć na pytanie: „czy popierasz prowadzenie agitacji wyborczej w budynkach administracji samorządowej?”

  • admin 11 września 2016 Odpowiedz

    Po blisko 3 latach przekazałem pytania do PO jeszcze jednej osobie z regionalnej PO. Póki co cisza, nie mam nawet informacji czy ktoś zamierza się do tego odnieść, czy po prostu wpadło od razu do kosza 😀
    Jak mawia klasyk walki o demokrację: fałsz, obłuda i zakłamanie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook