PSZOK Krosno i pomysły bez podstaw

Media obiegła informacja, o uchwale Rady Miasta, która wprowadza obowiazek okazania Krosnieńskiej Karty Mieszkańca (KKM) przy oddawaniu odpadów na Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) w Krośnie. Jest z tym jednak kilka problemów.

PSZOK w Krośnie. Fot. naszesmieci.pl
Dlaczego? 
Najpierw kilka słów o przyczynach takiego kroku. Każda gmina ma obowiażek prowadzenia PSZOK, jednak różnie gminy do tego podchodzą. Jedne wprowadzają limity odpadów, inne ograniczają godziny pracy. Na tym tle PSZOK w Krośnie jest jednym z najbardziej dostępnych. Sprawia to, że przywożone sa tam odpady, kóre nie powinny tam trafić. Z jednej strony są to odpady od firm, które powinny być zabierane na podsatwie osobnych umów i opłat, a z drugiej, to odpady przywożone przez mieszkańców z okolic. Ktos im udostepnia np. naklejki do identyfikacji i gotowe. Auto podjeżdża od strony Spornego, rozładowuje odpady i odjeżdża na Sporne. Niby odpady z Krosna…
Obowiązek okazywania KKM ma temu rzekomo przeciwdziałać. W uzasadnieniu uchwały napisano też, że uniemożliwi to „dostarczanie odpadów pochodzących z prowadzonej przez mieszkańców działalności gospodarczej”. Podczas dyskusji na sesji skupiono się na tym aspekcie. Radni dopytywali, wypowiadał się też przedstawiciel urzędu. Wniosek był jeden: to nie będzie działać. Takie rozwiązanie nie przeciwdziała przywożeniu przez mieszkańców odpadów firmowych, zadeklarowanych jako pochodzących z nieruchomości mieszkalnych.
Rada Miasta jest przekonana
Radni są najwyrraźniej przekonani, że uchwałą wprowadzili obowiazek legitymowania sie Kartą Mieszkańca. Jeszcze przed głosowaniem mówili o tym w „czasie dokonanym”. Ba, wyjątkowo kuriozalna była wypowiedź urzędnika, który stwierdził, że ta uchwała jest wprowadzeniem „dodatkowego uprawnienia możliwości korzystania z PSZOK-u”. No prosze, mieszkancy mają prawo do korzystania z PSZOK, a uchwała ograniczająca to prawo tylko do posiadaczy KKM to „wprowadzenie dodatkowego uprawnienia”… 

Co jest nie tak?
Po pierwsze to NIE jest prawda. Podjęta uchwała NIE wprowadza obowiązku okazania „Karty Mieszkańca” na PSZOK. „Ale jak to?!” Tak to. Treść uchwały przegłosowana przez radnych znajduje się w BIP. Można kliknąć i samemu sprawdzić. W treści uchwały nie ma nic o obowiązku uzywania KKM na PSZOK. Nic dziwnego, bo nie ma podstaw prawnych do wprowadzenia takiego obowiazku. Zapewne ktoś w Urzędzie Wojewódzkim by to zauważył i próba wprowadzenia obowiązku okazania KKM zostałaby uchylona.
Po drugie: dla takiego rozwiazania brak jest podstawy prawnej. Zapewne dlatego w przegłosowanej uchwale jest błąd. Zmianę u uchwale o Karcie Miejskiej wprowadzono na podstawie przepisów o …ustanowieniu wynagrodzenia dla prezydenta. Zabawne nie? …a na tej sesji zabrałem głos mówiąc, że radni nie czytają dokładnie materiałów. Oburzyli się, równocześnie przegłosowując taki bubel. W ogóle zastanawiali się nad podstawą prawna? sprawdzili jaką podsatawę zaproponował prezydent? Myślę, że nie, bo wtedy zauważyliby ten absurd. Dyskusja i głosowanie właśnie nad tym punktem pokazały, że nie są zbyt dokładni.
Po trzecie: pomysł jest pozbawiony sensu. Sami radni to widzą. Głośno mówił o tym przewodniczący komisji komunalnej. Nikt nie powiedział jak ta uchwała ma ograniczyć „dostarczanie odpadów pochodzących z prowadzonej przez mieszkańców działalności gospodarczej”, wszyscy widzą, że nie ograniczy… a jednak przegłosowano ten bubel z uzasadnieniem, że „ograniczy”.
Po czwarte: próba wprowadzenia obowiązku okazania KKM na PSZOK, na podstawie tej uchwały będzie bezprawna. Zgodnie z Konstytucją i ustawami Urząd Miasta musi działać na podstawie i w granicach przepisów prawa. Żeby wprowadzić taki obowiązek musi mieć konkretną podstawę prawną. A tego w projekcie nie widać.
Po piąte: na razie widzimy, że prezydent planuje bezprawne dzialanie wobec mieszkańców. Tylko tyle…i aż tyle. Jednak radni, na tej samej sesji, przegłosowali niemal podwojenie wynagrodzenia dla prezydenta. Stawkę na poziomie bliskim maksymalnego, przewidzianego w ustawie. Taka stawka byłaby uzasadniona, gdyby praca prezydenta była bez zarzutu, a tymczasem mamy drwiny z mieszkanców, projekty z błędami i szukanie absurdalnych, nilegalnych rozwiązań. Zabierałem głos na tej sesji, ale widząc projekt i uzasadnienie ten punkt sobie po prostu odpuściłem. Tłumaczenie nie ma sensu. Stwierdziłem, że tu nie ma co tłumaczyć, zaskarżę tę uchwałę jako pozbawioną właściwej podstawy prawnej.
„Hej! Chcesz, żeby oszuści dalej oszukiwali?!”
Ktoś powie: „może to bez sensu, ale cel jest dlobry”. Może też zarzucić, ze skoro sprzeciwiam się metodzie, to na pewno i cel mi się nie podoba. No trudno, niestety nie mamy wpływu na to, że otaczają nas idioci. Cóż z tego, ze cel jest słuszny, skoro zaproponowane rozwiazanie nie zadziała? Mam bić komuś brawo i płacić (bo my radnym i prezydentowi  płacimy!), za wprowadzanie głupich i nieskutecznych rozwiązań? Wolne żarty. Cel jest słuszny, ale należy go realizować skutecznie, a nie wykonywac pozorne ruchy.
„To niby jaki masz pomysł?”

Zaraz, to JA mam mieć pomysł? Serio, JA? Mnie mieszkańcy mają płacić od kilku, do nawet 20.000 zł miesięcznie za rozwiązywanie takich problemów? Ustalmy jedno: poświecam prywatny czas i prywatne pieniądze, żeby czasem zwrócić uwagę na to, co wymaga poprawy, dla dobra wspólnego (w tym mojego). Zamiast „dziękuję” słyszę od faceta, który dostał właśnie prawie 100% podwyżki, że „gadam banialuki” i „tylko długo zajmuję czas”. I ten facet będzie wkrótce składał kolejne projekty podnoszenia opłat za śmieci, tłumacząc, że sa koszty, bo np. „PSZOK generuje straszne koszty z powodu oszustów i on nie ma na to dobrego rozwiązania”. A około połowa z Was i tak powie, że on „dobrze zarzadza”, i że „ma klasę” i „zasługuje na taką podwyżkę”. To przepraszam, ja mam mieć skuteczne rozwiazanie, czy raczej ten doskonały i bardzo dobrze opłacany zarządca powinien wreszcie coś z tym zrobić? Mam nadzieję, że wyjasniłem.

Ale akurat mam pod ręką pomysł
Wymyślanie rozwiazana w tej sprawie nie należy do moich obowiązków. Jako mieszkańcy opłacacie ludzi, którzy mają się tym zająć. Niestety osoby, którym za to płacimy, nie robią tego dobrze. To już wyjaśniliśmy. Jednak przypadkiem mam pod ręką całkiem ciekawe rozwiązanie. Zastanów się chwilkę… Jeżeli ktoś nieuprawniony przywozi odpady na PSZOK, to po prostu … oszukuje. Dokonuje oszustwa na szkodę gminy Krosno, składa fałszywe oświadczenia, podaje fałszywe dane! Zgadza się? Do rozwiązania problemu potrzebujemy niegłupich, odpornych na stres, asertywnych i nieustępliwych pracowników PSZOK. Te osoby powinny w razie podejrzeń wyraźnie oznajmić np: „Szanowny Panie, mam uzasadnione podejrzenie, że próbuje Pan dokonać oszustwa na szkodę gminy Krosno. Odmawiam odbioru tych odpadów”. Co złego może się stać? Ktoś może zroić awanturę. Smutne. Dlatego pracownik musi być asertywny, odporny na stres i nieustępliwy. Może stwierdzić, że: „Oprócz poderzenia oszustwa, teraz widzę, że zakłóca Pan porządek. Możemy rozwiazać sprawę wzywajac policję w celu ustalenia Pana danych i miejsca zamieszkania”. I co? Myslicie, że koleś z np. z Brzozowa będzie dalej podskakiwał? …a jeżeli miał naklejkę, taką jak mieszkaniec, to skad ja miał? Ukradł komuś, żeby się pod niego podszywać? Czy może ktoś mu ja udostepnił w celu ułatwienia popełnienia oszustwa? Czy wziął za to pieniadze, czy jakas przysługę, czy może pomagał oszustowi za darmo? Takie sprawy mogą być rozwojowe.
Tak, może się okazać, że zrobilimy czasem przykrość mieszkańcowi. Tak, należy wtedy przeprosić, podarować firmowy bidon i torbę na zakupy. Wyjaśnić, że to ostrożność, dzięki której udało się ograniczyć wysokość opłat. „Bardzo nam przykro, ale w ostatnim tygodniu był Pan na PSZOK już trzy razy i to zaniepokoiło pracownika. Prosze wybaczyć, on stara się dobrze wypełniac obowiązki i chronić, równeż Pana, przed oszustami”. Tak, biorę pod uwagę taki scenariusz. Bardziej prawdopodobne jest jednak po prostu zatrzymanie fali oszustw na PSZOK. Do tego być może trzeba będzie zatrudnić inne osoby, pewnie zapłacić im wiecej niż „minimum”. Może dodać system nagród za udaremnione próby oszustwa? Jeszcze kilka usprawnień mógłbym zaproponować.
Uważam, że lepiej jest dobrze opłacić pracownika „na froncie”, niz dawać podwyżki „tęgim mózgom”, wymyślającym nieskuteczne i bezprawne akcje.

Miłej niedzieli mordeczki! Trzymajcie się ciepło! Pamietajcie co powiedzieć swoim radnym, jak bedą się Wam idiotycznie tłumaczyć, że podwyżka opłat za śmieci jest konieczna „bo ktoś oszukuje na PSZOK”. Zdróweczka!

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook