Szczepienia i segregacja, czyli wszyscy się mylicie, żaden nie ma racji

BUM! Mamy nowe obostrzenia. tradycyjnie ogłoszone na konferencji prasowej! Rozporządzenie pewnie dopiero się pisze i nie wiadomo kiedy poznamy konkrety i wszystkie „kruczki”. W kwestii szczepień i obostrzeń, łamania prawa i Konstytucji, a także przyzwalania na łamanie prawa narosło tyle bzdur, zarówno ze strony tzw. „covidian”, jak i „płaskoziemców”, że pozwolę sobie na uogólnienie: wszyscy się mylicie, żaden z Was nie ma racji!

Pierwsza rzecz. „Segregacja sanitarna”. Zwolennicy różnych form dyskryminowania osób niezaszczepionych niestety nawołują do łamania Konstytucji. Zresztą tyle już było ograniczeń wprowadzanych bezprawnie, że pewnie mało kogo to dziwi. Niemniej zwolennicy segregacji nie mają racji. Najbardziej racji nie mają zwolennicy obciążania osób niezaszczepionych kosztami leczenia, o czym pisałem tutaj Leszkowi Millerowi. 
Dlaczego segregacja jest „niekonstytucyjna”? Na poziomie Konstytucji wprowadzony jest zakaz dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny. Czyli Konstytucja zakazuje odmiennego traktowania ze względu na narodowość, wyznanie, kolor oczu, czy przyjęte medykamenty. Po prostu „z jakiejkolwiek przyczyny” i nie za bardzo jest tu pole do dyskusji. To jest konkretnie Art. 32. Istotny jest też art. 51. „Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby”, a to oznacza, że nie wolno rozporządzeniem nakazać pracownikom kawiarni sprawdzać, czy klienci są zaszczepeni, ani tym bardziej kawiarnia nie może sama sobie przyznawać prawa do żądania informacji medycznej o klientach, kórych wszak nie może „dyskryminować z jakiejkolwiek przyczyny”. Stwierdzenia „na podsatwie ustawy” znaczy na podsatwie ustawy, a nie „na podsatwie rozporządzenia”. Jasne? Nie możesz, nawet w swojej knajpie, czy swoim sklepie na podstawie jakiś mniej lub bardziej widocznych cech (kolor włosów, domniemane pochodzenie), jednej osobie pozwolić usiąść, a drugiej nie. Bo to już będzie dyskryminacja.
Jest epidemia, ale ważne, żeby zwalczać ją w sposób zgodny z prawem, zgodny z prawami obywatelskimi. Bo inaczej te prawa beda mogły zostać zawieszone pod byle pretekstem. Wszak nawet dwa razy w roku jest epidemia grypy. Z tej okazji rząd ma mieć przyzwolenie na dowolne łamanie prawa? No zastanówcie się? Drzecie się „KON-STY-TU-CJA!!” a chcecie łamać Konstytucję?
Jedna z wielu grafik i akcji przeciw segregacji i szczepieniom.
„Przymus szczepień”
Wiemy już, ze wiele obostrzeń wprowadzanych jest nielegalnie, a zwolennicy „restrykcji” nieraz nie mają racji, lub świadomie nawołują do łamania prawa. To sprawia, że argument o „niekonstytucyjności” obowiązku szczepień też staje się popularny. Co gorsza zwolennicy „obowiązkowej szczypawki” nie bardzo z tym dyskutują, wprost potrafia powiedzieć, że „Konstytucja, konstytucją, ale tu chodzi o ZDROWIE!!!” …czym tylko napedzają sprzeciw i dolewają paliwa obrońcom „konstytucyjnych wolności”. Tylko których wolności? Bo tu może niespodzianka, ale akurat obowiązakowe szczepienia są zgodne z Konstytucją. Zonk?Najczęściej przywoływanym artykułem w tym kontekście jest Art. 31. Polecam jednak czytać w całości, a nie tylko pierwsze zdanie!

„Art. 31.
1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”

W Polsce istnieje taka ustawa, nazywa się: „o przeciwdziałaniu chorobom zakaźnym wśród ludzi”. Ta ustawa przewiduje wprowadzenie „stanu epidemii” rozporządzeniem (i to się stało w ubiegłym roku). W czasie takiego właśnie stanu epidemii wspomniana ustawa pozwala na wprowadzenie różnych rozwiązań. W tym pozwala na prowadzenie obowiązkowych szczepień dla określonych grup (np. zawodowych, wiekowych) i określonych obszarach. Zatem mamy prawo, które zgodnie z Konstytucją może nakazać szczepienie obowiązkowe dla medyków, albo dla osób z określonymi chorobami (cukrzycy?), albo dla określonej grupy wiekowej. I będzie to w 100% zgodne z Art. 31 Konstytucji „ograniczenie wolności w celu ochrony zdrowia”. Można sobie dyskutować, czy nam sie taki zapis w Konstytucji podoba czy nie, ale to osobny temat. Obecna Konstytucja pozwala na obowiązkowe szczepienie i już istnieje ustawa, na podstawie której te szczepienia można zarządzić rozporządzeniem. Głoszenie, że przymus szczepień jest „bezprawny”, albo „niekonstytucyjny” jest w obecnym stanie prawnym kłamstwem (o ile pojawi się rozporządzenie, bo sama konferencja prasowa, to jeszcze mało). Czy się to komuś podoba, czy nie. Jak nie chcecie „przymusu szczepień”, to znajdźcie inny argument. Szczepienia, w tym obowiązkowe, są zgodne z Konstytucją III RP. Proszę przestać wprowadzać ludzi w błąd.

Dodam tu, że na państwo został zrzucony (lub państwo zagarneło sobie, jak kto woli) obowiązek zadbania o zdrowie obywateli. I państwo kalkuluje: jeżeli zaszczepienie jest 1000x tańsze niż ponoszenie kosztów leczenia, to państwo chce obronić się przed rosnącymi kosztami przez szczepienie populacji lub jej części. Gdybyś sam za to płacił i odpowiadał, to byłaby inna historia. Jednak w takim wariancie jeśli trafisz pod tlen/respirator na 3 tygodnie i skończą się pieniadze, to szpital wypisuje i jedziesz umierać w domu. Oni potrzebują miejsca dla kogoś kto płaci, nie będą działać charytatywnie, prawda? Zatem przy pełnej odpowiedzialności za swoje zdrowie też z rodziną byście zrobili kalkulacje ryzyka i być może wzięli dobrowolnie szczepionkę. Nie mówię, że na pewno, ale trzeba to brać pod uwagę. Wszelkie badania pokazują, że jednak większość Polaków nadal woli wersję z tym, że „państwo zapewnia ochronę zdrowia”. Oba rozwiazania mają wady i zalety. Jednak jesteśmy w obecnym systemie, kiedy to państwo staje się niewydolne i właśnie zamyka oddziały dla innych chorych na inne przypadłości. Dlaczego? Bo ma za dużo kilkutygodniowych hospitalizacji na Covid. To znaczy, że w Krośnie, ktoś chory na jelita, własnie stracił mozliwość leczenia na Gastrologii, bo łóżka na oddziale zajęli niezaszczepieni na Covid. To akurat wiedza „u źródła”, od ludzi „na froncie”, którzy jako pierwsi przyjmują ciężkie przypadki, wymagające hospitalizacji. Stąd wiem, że w Krośnie większośc cieżkich Covidów, to niestety osoby niezaszczepione. Wątpię, by Krosno było jakims ewenementem, czy wyjątkiem. Zatem to nie do końca „prywatna sprawa”, bo środki służace ochronie zdrowia, w tym miejsca w szpitalach, są ograniczone. To wspólne dobro, z którego zaczyna niewspółmiernie korzystać grupa odmawiajaca szczepień. I niestety dzieje się to kosztem innych, bo inne oddziały są zamykane. W całości, jeden po drugim. Zatem obowiązek szczepień służyć może „ochronie praw innych osób”, tak jak Konstytucja przewiduje.

Warto tu wspomnieć jeszcze dwa wiodące artykuły Konstytucji RP.

„Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.”

Tak jak już wyjaśniłem, osoby niezaszczepione właśnie zagarniają bardzo dużo tego dobra wspólnego dla siebie. Niewspółmiernie dużo. Zatem art. 1 też może uzasadniać obowiązek szczepień.

„Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

To mój „ulubiony” art. Konstytucji, bo on pozwala na niemal wszystko. Czymże bowiem jest „sprawiedliwość społeczna”? To jest prawdopodobnie coś innego, niż zwykła sprawiedliwość, bowiem do zwykłej sprawiedliwości, nie trzeba dodawać, że jest „społeczna”. Zatem skoro jest to coś innego, to jest to w sumie niesprawiedliwość. Art. 2 Konstytucji stwierdza dość jasno, że Rzeczpospolita jest państwem niesprawiedliwym. W sytuacji gdy niezaszczepieni zajmują miejsca w szpitalach utrudniając leczenie innych chorób, to „sprawiedliwe społecznie” może być zmuszenie ich do szczepień. Można krzyczeć, że to niesprawiedliwe, żeby komuś wbrew woli nakzywać przyjmowanie preparatu medycznego… ale będzie to w pełni zgodne z „zasadą niesprawiedliwości” III RP zapisaną w Konstytucji. Nieprawdaż?

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook