Wolno manifestować tylko „antyniepodległość”?

Ciekawa to rzecz. Manifestacja „przeciw niepodległości” odbywała się bez żadnych przeszkód. Pomimo epidemii i swojego antykonstytucyjnego, antydemokratycznego i antyniepodległościowego charakteru. Te same osoby, co to urządziły, równocześnie pod absurdalnym pretekstem chciały zablokować manifestowanie przywiazania do niepodległości. I to wbrew własnym, wcześniejszym, deklaracjom! 

Grafika promująca tegoroczny Marsz

Walka polityczna weszła już w bardzo niebezpieczną fazę. W fazę jawnego kwestionowania niepodległości państwa oraz jego demokratycznego charakteru. Towarzyszą temu bezpośrednie, antydemokratyczne działania. Zatem są też czyny.

Teraz łopatologicznie konkrety, które mogły komuś umknąć w natłoku politycznego łajna, które wylewa się z telewizorów i portali internetowych.

7 października 2021 roku Trybynał Konstytucyjny orzekł o „wyższości Konstytucji nad prawem UE” co zostało okrzyknięte „polexitem” (jak to strasznie brzmi!), a jeden z liderów opozycji, Donald Tusk, wezwał do manifestacji przeciw temu orzeczeniu, w imię rzekomo „wartości europejskich”.

To nie jest tak, że jest „superpaństwo Unia”, potem państwa „zwiazkowe” np. Polska, potem województwa, powiaty i gminy, a wszystkie te twory są nadrzędne wedle tej kolejności. Przeciętny Kowalski/Kowalska może ulegać złudzeniu, że tak jest. Nie dziwię się gdy taki pogląd wyraża taksówkarz, sprzątaczka, Arab podajacy kebab, celebrytka, konserwator zieleni miejskiej, aktor, kasjerka, fryzjer, instagramerka, czy operator koparki. Od tych osób nie wymaga się znajomości Konstytucji, traktatów, ani żeby doskonale orientowały się w zawiłościach systemów prawnych. To nie znaczy, że na pewno sie na tym nie znają, czasem możemy się zdziwić. Jednak podkreslam: nie wymagamy od nich takiej wiedzy. Aktor ma zagrać w filmie, albo teatrze wyuczoną rolę, a nie być wyrocznią w sprawie Konstytucji. Oczekujemy od niego tego pierwszego, a nie tego drugiego.

Gorzej, gdy ignorancją (?) wykazują się prawnicy, parlamantarzyści, liderzy partii politycznych, politolodzy, czy były Przewodniczący Rady Europejskiej… Od tej grupy wymagamy, żeby znała się na mechanizmach demokracji i instytucji. Wymagamy, żeby w razie potrzeby objaśnili to grupie, która z razcji obowiązków zawodowych zna się na innych rzeczach i te inne rzeczy robi znacznie lepiej niż politycy, często też z większym pożytkiem dla otoczenia. Zatem czy to ignorancja, czy celowe oszukiwanie osób które nie muszą się znać na tych mechanizmach? Obawiam się, że to celowe wprowadzanie w błąd i rozpalanie emocji.

Manifestaja antykonstytucyjna i antyniepodległościowa

Unia Europejska NIE jest nadrzedna wobec państw, które ją tworzą. Państwa zawarły umowy, które obowiazują w określonym zakresie. Wszystkie kompetencje Unii pochodzą z umów, które państwa wynegocjowały i zobowiazały się przestrzegać. To nie czyni Unii „nadrzędnym superpaństwem” w takim rozumieniu jak Rzeczpospolita Polska jest nadrzedna wobec województw. W pierwszym przypadku suwerenne podmioty zawarły umowy w określonych sprawach (tak jak Ty możesz zawrzeć umowę z sąsiadem na korzystanie ze wspólnego zjazdu z drogi), w drugim, to suwerenny podmiot utworzył podległe mu jednostki organizacyjne (tak jak w swojej firmie możesz utworzyć nowy oddział). Wspólne korzystanie ze zjazdu nie sprawia, że sąsiad moze narzucić Ci kolor kafelków w łazience, natomiast firma tworząca nowy oddział może narzucić nie tylko to. Mam nadzieję, że jest to teraz jasne też dla laików.

Trybunał Konstytucyjny, podobnie jak analogiczne instytucje w innych państwach, nie mogą orzec nic innego. Unia Europejska nie jest nadrzędna nad państwami członkowskimi w sprawach innych, niż te, które zostały uregulowane traktatami.

W Polsce reguluje to Art. 8. Konstytucji: „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej”. Niestety nagle „obrońcy Konstytucji” przestali ją czytać, czy nawet wspominać. Szczególny, najwyższy charakter Konstytucji zgodny jest też z jej duchem, wyrażonym w preambule: „(…) ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa (…)”. Konstytucja jest podstawowym i najwyższym źródłem prawa w Rzeczpospolitej Polskiej, a nie decyzje niewybieranych przez Polaków urzędników z zewnątrz. Tym samym zwołana przez Donalda Tuska manifestaja miała wydźwięk antykonstytucyjny i antyniepodległościowy. Dlaczego to drugie? Bo jeżeli zasady dyktowane z zewnątrz miałyby mieć większe znaczenie niż Konstytucja, to znaczy, że państwo nie jest niepodległe, tylko podlega autorom tych zewnetrznych poleceń.

Manifestacja antydemokratyczna

Manifestacja zwołana przez Tuska miała też charakter antydemokratyczny. Ale jak to?! Przecież tam KOD był! Ano tak to. Co to jest demokracja? Demokracja to sposób sprawowania rządów, w którym źródło władzy i prawa stanowi wola większości obywateli. Niby proste i każdy wie… jednak, jeżeli ktoś chce, by decyzje osób nie pochodzących z wyboru obywateli, miały pierwszeństwo przed normami ustanowionymi przez obywateli w referendum (np. Konstytucja RP), lub przed normami wypracowanymi przez przedstawicieli obywateli to jest … przeciw demokracji. Jeżeli ustanowiona przez Polaków w demokratycznym referendum Konstytucja ma mieć niższą rangę niż decyzje urzędników z zewnątrz, to już nie będzie demokracja. Równocześnie przypomnienie faktu, że to Konstytucja jest najwyższym prawem RP wcale NIE jest wyprowadzaniem Polski z Unii. Jest po prostu stwierdzeniem oczywistego faktu. Nic więcej.

Zatem, na wezwanie Donalda Tuska odbyła się manifestacja antydemokratyczna, antykonstytucyjna i antyniepodległościowa. Donald Tusk wskazał czas i miejsce, zapraszał do niej inne ugrupowania opozycyjne. „Gospodarzem” miała być jednak Warszawa (prezydentem jest partyjny kolega Tuska, Rafał Trzaskowski). Pomimo epidemii i głoszonych haseł ta manifestacja mogła się odbyć. To nie była spontaniczna manifestacja. To był zorganizowany zjazd autokarami, zapowiedziany z kilkudniowym wyprzedzeniem i z hasłami uderząjacymi w Konstytucję, demokrację i Niepodległość. To nie była manifestacja prounijna, tylko kwestionująca niepodległość Państwa. W czasie pandemii, dodam na marginesie, co bedzie istotne za chwilę.

„Pandemia to nie czas”

Miesiąc później ma się odbyć Marsz Niepodległości. Ten sam Rafał Trzaskowski, który uczestniczył w manifestacji zwołanej przez Tuska mówi: „Epidemia to nie czas na tak wielkie demonstracje”. Czyli jak wielkie? Zdaniem tego samego Rafała w manifestacji Tuska wzięło udział 80 tysięcy ludzi. To Marsz Niepodległości jest ile razy większy, że jest „TAAAKI WIELKI”? Oczywiście facet bajdurzy w sprawie wielkości manifestacji Tuska i zawyża frekwencję, ale wobec tego bajdurzenia jego argumentacja dla zakazu Marszu Niepodległości jest tym bardziej groteskowa. Jeśli na manifestacji Tuska było 80-tysięcy, to ilu było uczestniuków na Marszach Niepodległości? Po 2 miliony? To nie wszystko, ten sam Trzaskowski, gdy przed II turą wyborów prezydenckich zabiegał o głosy sympatyków Bosaka. Wtedy nie miał nic przeciwko Marszowi Niepodległości. Ba! On mówił, że sam by w nim poszedł! I oto jest okazja pójśc na Marsz, a on zakazuje… Zakazywanie manifestacji jest antydemokratyczne, antywolnościowe… a to na dodatek manifestacja niepodległościowa, miesiąc po antyniepodległościowej, w której uczestniczył Rafał.

Znamienne daty

W 1918 roku, po 103 latach od definitywnej likwidacji ostatniej namiastki Niepodległości, jaką było Księstwo Warszawskie, w dniu 7 października ogłoszono odrodzenie Niepodległej Polski. To dzięki upadkowi Rosji i niemieckiej klęsce na froncie. W dwudziestoleciu międzywojennym zaczęto obchodzić Święto Niepodległości 11 listopada, łacząc je z rocznicą zakończenia I Wojny Światowej i kapitulacji Niemiec. 103 lata później, w dniu 7 października 2021 roku, Donald Tusk ogłosił manifestację przeciw Niepodległości. W tym samym roku, jego partyjny kolega, Rafał Trzaskowski zakazał Marszu Niepodległości zapowiadanego na 11 listopada. Ich zdaniem Polska powinna skapitulować, nie bronić Niepodległości. Nie mamy być niepodlegli. Mamy robić to co Niemcy „najlepsi przyjaciele, mentorzy wychowujący nas jak zwierzątko” dogadani z Rosją „nie taką jak dawniej, mamy najlepsze relacje od stuleci” nam powiedzą. Doprawdy Platformo, za grosz wstydu nie macie za swoją fatalną w skutkach ocenę geopolityki?

Łamanie praw konstytucyjnych i praw człowieka

Za rządów Donalda Tuska, podczas Marszy Niepodległości dochodziło do różnych rzeczy, z czego bardzo wielu telewizje nie pokazywały. Wszak TVP była rządowa, a TVN i „druga telewizja” przyjaźnie nastawione do PO (Wajda się wygadał w 2010). Czego telewizje przyjazne Tuskowi i Komorowskiemu nie pokazały? Np. polowania Policji na przypadkowe osoby, pałowania, za to, że ktoś był obok i miał flagę z barwami narodowymi. Oto jeden z wielu przykładów: pałowanie za flagę. 

Nie widzieliście tego w TV? Bo naprawdę nigdy nie było wolnych mediów. Dzisiaj takie nagranie z manifestacji spowodowałoby burzę we wszystkich mediach (oprócz TVP), Błaszczak i Kaczynski byliby pod pręgieżem dziennikarzy. A wtedy? …wtedy media puściły podziękowania Tuska, za profesjonalne działania Policji… To nagranie to nie jedyny przypadek. Ludzi bito bez powodu, wyłapywano, torturowano, skazywano w doraźnych niezawisłych i bardzo szybkich sądach na podstawie fałszywych zeznań. Przynajmniej jeden taki przypadek jest doskonale udokumentowany, bo było ewidentne nagranie. A ilu ludzi miało pecha, że nikt nie nagrał jak byli katowani…? Totalne pogwałcenie konstytucyjnych praw obywatelskich…

Wartości Europejskie

I żeby nie było, że opozycji chodzi o jakieś „wartości europejskie”. W wkrótce felieton o tym, jak obecna opozycja podejmowała działania oraz jak głosi postulaty, które jawnie uderzają w kluczowe wartości europejskie i zasady NAPRAWDĘ OBOWIĄZUJĄCE w traktatach, jako prawo unijne NAPRAWDĘ NADRZĘDNE do polskiego, bo Polska wyraziła na to zgodę w umowach i demokratycznie referendum ratyfikacyjnym.

Zapraszam do polubienia na fb i śledzenia na twitterze.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook