Geopolityczna „metoda na wnuczka”

Niemcy i Rosja najpewniej dokończą swój gazociąg przez Bałtyk. Nowy prezydent USA, Joe Baiden podchodzi do tego z naiwnością godna nie głowy supermocarstwa, a staruszka z demencją. Nabrał się, że nieekonomiczny projekt realizowany przez byłego agenta KGB we współpracy z byłym agentem Stasi to przedsięwzięcie biznesowe…

O Nord Stream 2 ostatnio powiedziano bardzo dużo. Dużo się mówi, że Ukraina czy Polska stracą finansowo, że będzie ryzyko szantażowania naszych krajów możliwością ograniczenia dostaw itp. Ale to tylko czubek góry lodowej.

Ten projekt to geopolityczny ruch Kremla, który realizowany jest nie od wczoraj. To przejaw bardzo charakterystycznego dla rosyjskiej polityki konsekwentnego realizowania krok po kroku ekspansywnych planów. Niestety latami wielu polityków w Europie i Polsce tego nie zauważało i to bagatelizowało.

 Prezydent Rosji i Kanclerz Niemiec. Rok 2000. Panowie właśnie otwierają nowy rozdział przyjaźni rosyjsko-niemieckiej. Fot. www.kremlin.ru

I niestety mamy gigantyczny problem z Niemcami, którzy reprezentują rosyjskie interesy wbrew zapewnieniom o „europejskiej solidarności”. Dlaczego zapomina się, że połowa Niemiec była bezpośrednio pod rosyjska kuratelą i nadzorem rosyjskiego wywiadu? Dlaczego zapominamy, że druga połowę Rosjanie starali się bardzo intensywnie infiltrować, jako państwo frontowe? Czy agenci współpracujący wtedy z KGB i GRU wyparowali w momencie zjednoczenia Niemiec? Oczywiście, że nie.

Jednym z takich ludzi jest Matthias Warnig, niemiecki biznesmen, były agent Stasi (niemieckie komunistyczne służby zamordyzmu, bardo wredne), realizujący aktualnie dla Putina projekt Nord Stream 2 od niemieckiej strony. Zagrywki Rosji w sprawie gazociągu są tak ordynarne, że chyba trzeba być osłabionym na umyśle, żeby tego nie zauważyć. Umowa między Rosją a Niemcami w sprawie budowy gazociągu podpisana została 2 tygodnie przed wyborami w Niemczech w 2005 roku, w których kanclerz Schröder stracił stanowisko. Żaden problem. Tuż po wyborach Gerhard Schröder objął stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej konsorcjum powołanego do budowy gazociągu. Czysty przypadek. Decyzje czysto biznesowe… Serio? Schröder do dzisiaj udziela wywiadów w mediach, w których broni polityki Putina. To za czasów tego kanclerza projekt gazociągu stanowiący śmiertelne zagrożenie dla Ukrainy, Polski, Litwy, Łotwy i Estonii nabrał tempa. W tym samym czasie w Polsce prezydentem był były komunista Aleksander Kwaśniewski, opowiadający nam, że to już nie taka Rosja jak dawniej. Kwaśniewski, który wszelkie zaniepokojenie działaniami Rosji nazywał pogardliwie „rusofobią”. Ten sam Kwaśniewski, który później bełkotał ukraińskim studentom na wykładzie, że Rosja taka fajna, że też będzie w NATO… I którego opinie o geopolityce do dzisiaj w części mediów traktowane są poważnie… Niebywałe… Przy okazji, czy zauważyliście, że od jakiś 6 lat słowo „rusofobia” zniknęło z debaty publicznej w Polsce? Wcześniej to była bardzo popularna etykietka, taki „wytrych” pozwalający kończyć niewygodne dyskusje np. o Nord Stream 2. Krótkie: „Jesteś rusofobem” zastępowało jakąkolwiek argumentację.

Wróćmy do tej koszmarnej rury i jej skutków. Pan Baiden zachowuje się tak, jakby głównym problemem była utrata dochodów z tytułu opłat tranzytowych. Na to odpowiedzią ma być obietnica jakiś tam inwestycji niemieckich na Ukrainie… Pan Baiden dostrzega też, ze Rosja mogłaby odciąć gaz np. Ukrainie czy Polsce i w ten sposób je szantażować. Na to odpowiedzią ma być obietnica sankcji ze strony Niemiec gdyby doszło do takiego szantażu… No po prostu szok. Mamy uwierzyć, że w przypadku takiej formy eskalacji konfliktu, uzależnione energetycznie Niemcy powiedzą: „Putin, nie kupimy Twojego gazu!” … można na poważnie wpaść na taki pomysł. Widzimy jak wyglądają sankcje po oderwaniu kawałka terytorium sąsiednego państwa… To prawie jak nabranie się na „metodę na wnuczka”. „Dziadku Joe, dziadku Joe, pozwól nam! Nie będziemy się już kłócić, będziemy się kolegować dziadku Joe…to jak? Możemy?” A oba te zagrożenia to mały pikuś. Obecnie kwestia przesyłu gazu stanowi istotny hamulec dla agresywnych działań Rosji. Jeżeli przesyłają gaz przez Polskę do Niemiec, to konflikt z Polską oznacza zagrożenie dla interesów. Takie zagrożenie dla interesów studzi imperialne zapędy. Jednak ominięcie krajów tranzytowych usuwa to ryzyko. W efekcie Rosja zyskuje możliwość eskalowania konfliktów z Ukrainą, Polską, Litwą, Łotwą i Estonią bez narażania swoich interesów z Niemcami.

Ukraina została właśnie porzucona pod bicie. Tyle było wrzasku o sankcjach, o tym, że „Putinowi nie wolno!”… a on bezczelnie zajął Krym, destabilizuje Ukrainę „zielonymi ludzikami” i jeszcze pozwala mu się na Nord Stream 2, żeby mógł bez przeszkód kontynuować. Duży udział w tym ma nasz zachodni „przyjaciel”, zinfiltrowany rosyjską agenturą, którego czołowi politycy dostają od Rosjan dobre posady…

Dziwimy się czasem, że osoby około 80-tki nabierają się na szytą grubymi nićmi „metodę na wnuczka”, a tutaj, w blasku fleszy, Putin nabrał przywódcę zachodniego Świata. Sytuacja geopolityczna pogorszyła się drastycznie. Niemcy i Rosja nawet nie próbują ukrywać swojej współpracy wbrew głosom swoich formalnych sojuszników. Biały Dom dał przyzwolenie na ruch, który burzy solidarność sojuszników w regionie…to dopiero początek kadencji amerykańskiego prezydenta.

I jeszcze na koniec… Przynajmniej od dwóch dziesięcioleci realizowany jest ten niemiecko-rosyjski projekt, który umożliwi szantażowanie naszej części Europy. Jest to robione konsekwentnie, pomimo skandali takich jak ze Schröderem… Amerykanie swoje ustępstwo tłumaczą tym, że „jest tak zaawansowany, że i tak byłby ukończony”, pierwsze nitki Gazociągu Północnego ukończono na przełomie 2011/2012 roku… a opozycja w Polsce i tak uważa, że decyzje w sprawie Nord Stream 2 to efekt ostatniego sporu o ambasadora USA… Nie będzie dobrze. Szanowni opozycyjni, Baiden zapowiadał, że będzie chciał poprawy relacji z Niemcami. I to jest relalizacja tej zapowiedzi. dokładnie z tego się cieszyliście, gdy skakaliście z radości po ogłoszeniu wyników wyborów w USA, cieszyliście się z ustępstw wobec putinowskiej Rosji na prośbę naszych niemieckich przyjaciół.

Komentarze

komentarzy

Facebook