Fatalne warunki

Jeśli ktoś siedzi na kwarantannie w piwnicy i nie wie co dzieje się na zewnątrz, to śpieszę z informacją: warunki są fatalne. Dla pozostałych mały apel: więcej rozsądku i wyobraźni. 

Taka góra w miejscu, gdzie powinno być przejście…

Kolejne opady śniegu i po raz kolejny służby nie wyrabiają. Proszę ,uważajcie na błoto pośniegowe na drodze. Auta naprawdę tracą przyczepność, jedźcie ostrożnie, wolniej. To też apel do pieszych: nie możecie sobie włazić na drogę tak, jak zawsze. Droga hamowania naprawdę się wydłużyła. czasem dochodzi do tego jeszcze grawitacja, np. na ul. Niepodległości, gdzie jadąc z góry mozna pojechać jak na sankach przy próbie hamowania.

Włażenie w jakiś miejscach poza przejścami to już w ogóle szaleństwo… przeskakujecie zaspę, idziecie po błocie, a na koniec nie macie za bardzo jak opuścić jezdni „bo zaspa”. Ja wiem, drogowcy nie wyrabiają i na przejściach też są zaspy…. Tu też apel o wyobraźnię, proszę nie spychajcie ton sniegu na przejścia dla pieszych. Kawałek dalej… albo poprawić… jeden dodatkowy manewr, a jakie ułatwienie dla setek ludzi przez cały dzień? Zresztą piesi widać, że są źle traktowani w mieście. Popatrzmy na stan jezdni i stan chodników. Dziś rano pług odśnieżajacy chodnik robił „na pół gwizdka”, ściągał tylko wierzchnią warstwę, a w niektórych miejscach chyba całkiem podniósł lemiesz… zdrowy człowiek sobie poradzi, wszystko spoko. Ale są wśród nas też starsi i mniej sprawni ruchowo. Taka metoda odśnieżania oznacza zamkniecie ich w domach.

Na tym odcinku „traktorek zrezygnował” i podniósł lemiesz? W pozostałych miejscach wyraźnie zbierał tylko wierzchnią warstwę…

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook