Krosno: czy to już koniec mandatów za nieprawidłowe parkowanie?

Czy Straż Miejska w Krośnie przestanie wystawiać mandaty za nieprawidłowe parkowanie? Czy w przypadku wystawienia takiego mandatu będziemy mogli poprosić prezydenta o anulowanie, jako bezzasadnego? Wiele wskazuje, że właśnie tak może być! Do takiego wniosku można dojść po lekturze odpowiedzi, jakiej udzielił mi Prezydent Krosna na pismo z 2 kwietnia. Kto wie, może o da się rozciągnąć też na inne sprawy?

Wyobraź sobie, że 2 kwietnia źle zaparkowałeś i dostałeś mandat od Straży Miejskiej. Jednak zwracasz się do prezydenta wskazując, że 6 kwietnia zaparkowałeś prawidłowo, a on popatrzył, zrobił mądrą minę numer 3, pokiwał głową i uznał, że masz rację! Auto zaparkowane jak trzeba! Mandat anulowany jako bezzasadny. Niemożliwe? Ha, to teraz Cię zaskoczę! Coś bardzo podobnego prezydent zrobił z moim pismem dotyczącym ułomnej informacji na stronach internetowych Urzędu i zachowania pracowników w urzędzie przy ul. Lwowskiej.

Wypatrzenie błędów we własnym urzędzie to zadanie trudne.

Do rzeczy. Proszę zwracać uwagę na daty! Sprawa miała miejsce 2 kwietna. Załatwiając sprawę w Urzędzie Miasta około godziny 10 rano byłem świadkiem bardzo niemiłego potraktowania kobiety, która przyszła wpłacić pieniądze do Miasta. Przypominam: 26 marca Urząd ogłosił zamkniecie kasy przy ul. Staszica i wskazał, że wpłat można dokonywać w kasie bankowej w budynku Urzędu przy ul. Lwowskiej. 31 marca późnym wieczorem ogłoszono niesławne rozporządzenie wprowadzające ograniczenia na czas epidemii. W tym wprowadzono „godziny dla seniorów”, tzn. że w godzinach 10-12 obsługiwane są tylko osoby w wieku powyżej 65 lat, ze wskazaniem, że ma to dotyczyć głównie aptek, drogerii, sklepów spożywczych itp. Dokładna lektura rozporządzenia uświadamia jednak obywatelowi, że sprawa dotyczy większej ilości obiektów, w tym np. marketów budowlanych, ale nadal z wyłączeniem usług medycznych, pocztowych czy bankowych i paru innych. Stan rzeczy jest zatem następujący: dzień 2 kwietnia, rano. Rozporządzenie o „godzinach dla seniorów” działa od niedawna i wiemy, że są z niego wyłączone między innymi usługi bankowe. Na stronie Urzędu Miasta znajduje się informacja, że kasa jest nieczynna, ale wpłat można dokonywać w kasie banku w budynku Urzędu przy ul. Lwowskiej 28a. Nie ma żadnej informacji o ograniczeniu godzin lub ograniczeniu obsługi ze względu na wiek obywatela. Informacji o ograniczeniach obsługi czy godzin pracy nie ma też na drzwiach samego budynku. W tych okolicznościach kobieta chcąca dokonać wpłaty stała w kolejce przed drzwiami. Dochodzi godzina 10:10. Kobieta wchodzi do budynku i chce załatwić sprawę. Tam słyszy, że jest to NIEMOŻLIWE, bo nie ma 65 lat! Pani kulturalnie zapytała dlaczego nigdzie nie ma o tym informacji. Zamaskowany pracownik urzędu, prawdopodobnie strażnik miejski, zaczął na to reagować agresywnie i pouczać, że powinna była wiedzieć, że są „godziny dla seniorów”. Pani odpowiedziała, że nie stałaby niepotrzebnie w kolejce, gdyby była informacja o tym na drzwiach wejściowych. Na to strażnik zaczął krzyczeć, że „powinna wiedzieć z Internetu” i ją wygonił. Co ciekawe, Pani była tam DRUGI raz, bo wcześniej okazało się, że kasa jest nieczynna. To efekt wspomnianego „ograniczenia godzin”, o którym też nie było informacji.

W związku z tą sytuacją, jeszcze tego samego dnia (2 kwietnia!), złożyłem skargę do prezydenta na sposób informowania i traktowania mieszkańców. Wskazałem że: 1) nie ma informacji o „godzinach dla seniorów” na drzwiach, 2) nie ma też takiej informacji na stronie internetowej Urzędu Miasta, 3) wskazałem, że w treści rozporządzenia z „godzin dla seniorów” wyłączone są usługi bankowe, 4) podkreśliłem, że odsyłanie spod drzwi osób, które swoje wystały wcale nie przeciwdziała COVID-19, bo taka osoba będzie musiała przyjść drugi raz i ponownie narażać siebie i innych. 5) poprosiłem o niezwłoczne załatwienie sprawy, bo przecież jest zagrożenie i tak dalej. Na spokojnie, bez emocji.

Co na to prezydent? Odpowiedział po ponad 20 dniach, bo 23 kwietnia.
Przyznał, że kasa przy ul. Staszica została zamknięta 23 marca. Nie ma to żadnego związku z zarzutami w skardze, ale od tego prezydent zaczął. Następnie poinformował, że bank także ograniczył godziny pracy. Także bez związku z treścią, To najwyżej materiał na następną skargę, bo informację o zamknięciu kasy ogłoszono w Internecie 26 marca i równocześnie nie poinformowano, że kasa banku skróciła godziny pracy. Tak, że wiecie, „wysokie standardy” i takie tam.
Dalej prezydent w odpowiedzi informuje, że bank też wprowadził „godziny dla seniora”, przy tym prezydent cytuje stosowne paragrafy i punkty rozporządzenia z 31 marca, zaznaczając w nawiasie, że ograniczenia wprowadzono „w tym w placówkach bankowych”. Nadążacie? W rozporządzeniu jest napisane: „z wyłączeniem usług bankowych”, a prezydent czyta i jemu wychodzi: „w tym w placówkach bankowych”. I owszem, 23 kwietnia w sumie już wszyscy wiedzą, że część banków, z własnej inicjatywy, w różnych formach i w różnym zakresie godzin, wprowadziła swoje „godziny senioralne”. Przy czym absolutnie nie jest to wymuszone rozporządzeniem jak twierdzi Przytocki. Prezydent w dalszej części odpowiedzi poinformował, że 6 kwietnia otworzono kasę przy ul. Staszica i dodatkowy punkt kasowy przy ul. Lwowskiej i dodał, że Urząd poinformował o swoich działaniach na stronie internetowej, a bank poprzez wywieszenie informacji na drzwiach. I właśnie dlatego skarga z 2 kwietnia jest bezzasadna.

Informacji na drzwiach nie było w dniu 2 kwietnia, dodano ją później, więc skarga na sytuację z 2 kwietnia jest bezzasadna? Informacji o ograniczeniu godzin pracy kasy bankowej w budynku Urzędu nie było na stronie krosno.pl, w dniu 2 kwietnia, a do tej pory nadal nie ma tam informacji o „godzinach dla seniorów”! Z tym, że na domiar złego 2 kwietnia kasa bankowa w Urzędzie była jedynym „materialnym” punktem do dokonywania wpłat wskazywanym przez Urząd Miasta Krosna „w Internecie”. Piotr Przytocki osobiście podpisuje się pod stwierdzeniem, że skarga na brak informacji w tych okolicznościach jest bezzasadna, chociaż ten brak informacji skutkował narażaniem mieszkańców w czasie epidemii, konfliktami, krzyczeniem na ludzi … i to krzyczeniem, że „powinni wiedzieć „z Internetu”, w czasie gdy urząd nie podaje tej informacji na swojej stronie internetowej. Niebywałe chamstwo aprobowane osobistym podpisem prezydenta Piotra Przytockiego.

Wróćmy jeszcze na chwilę do logiki uzasadnienia tej „bezzasadności”. Prezydent odpowiadając na skargę dotyczącą sytuacji 2 kwietnia informuje, że podjęto działania i zamieszczono informacje w dniu 6 kwietnia… I dlatego skarga jest bezzasadna. To jest fantastyczna informacja. Jak dostaniecie mandat za niewłaściwe parkowanie to pójdźcie i pokażcie, że innego dnia zaparkowaliście prawidłowo i dlatego mandat jest bezzasadny. No dlaczego nie? Ta sama logika… Racja, nie do końca ta sama, bo ta wspomniana informacja z 6 kwietnia nadal jest niepełna i nie zawiera tego, co stało się przyczyną konfliktu i skargi, czyli nie zawiera informacji o „godzinach dla seniorów”. Zatem inaczej: źle zaparkowałeś i dostałeś mandat, ale idziesz do prezydenta i pokazujesz, że innego dnia to w sumie też źle zaparkowałeś, więc mandat jest bezzasadny.

Jak wspomniałem, skargę złożyłem do prezydenta, bez nagłaśniania sprawy. Przedstawiłem jaka jest sytuacja. poprosiłem o reakcję dla dobra mieszkańców.
Prezydent mógł zareagować, mógł polecić uzupełnienie informacji. Mógł pouczyć pracowników, żeby byli uprzejmi dla ludzi. Zamiast tego wolał napisać bzdury niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym, a do tego obraża logikę.

 

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook