„Pokonała PiS jednym palcem! Zobacz jak!”

Tak się w Polsce przegrywa wybory. Dużo wyborcy potrafią wybaczyć, głównie dlatego, ze nie rozumieją do końca wpływu polityków na swoje życie. Generalnie zostali też przez lata przyzwyczajeni do niespełnionych obietnic. Zatem to co może naprawdę zaszkodzić, to afery, najlepiej obyczajowe, albo jakieś wyjątkowe grubiaństwo, przejawy buty i arogancji. I oto opozycja w Polsce dostała coś takiego.

Pomimo licznych zdjęć i nagrań, posłanka Lichocka nadal idzie w zaparte i twierdzi, że tylko przecierała oko. Praktycznie wszyscy inni widzieli obelżywy gest ze środkowym palcem. Żeby było bardziej dosadnie, to sytuacja miała mieć miejsce po odrzuceniu pomysłu przkazania ogromnych pieniędzy na onkologię, zamiast na telewizję. W efekcie prowadzi to do zbitki o „pokazaniu faka chorym ludziom”. Tymczasem telewizja publiczna, w której niesławna posłanka pracowała przed laty, to z niej robi ofiarę hejtu. Nic dziwnego, że to sytuacja oburzajaca dla ogromnej grupy wyborców. Można nie rozumieć, co to znaczy, że przenosi sie środki z OFE, albo, ze bedzie dodatkowa opłata paliwowa lub „podatek na cukier”. Jednak środkowy palec Polacy rozumieją już całkiem nieźle. Tak w Polsce przegrywa się wybory.

Ten szczegół może decydowac o polityce w Polsce

Opozycja to wie i ekspolatuje. Moim zdaniem nadmiernie, bo to już wygląda trochę tak, jakby nie było innych spraw, poza pokazanym palcem. A jednak umówmy się, tak w globalnej skali środkowy palec to nie jest duży problem. Sami politycy i sympatycy opozycji też teraz poprawiają okulary, przecierają oczy, albo wprost pokazują „faka”, co sprzyja pewnej brutalizacji debaty publicznej i radyklanemu obniżeniu poziomu merytorycznego. Tłumaczenie jak z piaskownicy, że: „…a to Aśka pierśia zaceła!!” jest ..no właśnie, na poziomie piaskownicy.

Czy Pani Lichocka właśnie pokonała potężny PiS jednym palcem? Niewykluczone. Dużo zależy jak partia zareaguje. Dalsza obrona przegranej sprawy prowadzić będzie do klęski PiS, w tym klęski Dudy. „Ukrycie” Lichockiej? To może być za mało. Spektakularne ukaranie? Tak, to mogłoby im pomóc. Lichocka np. mogłaby publicznie przeprosić… nie, to za mało, powinna popełnić „polityczne seppuku” składajac mandat posła, by w ten sposób ratować honor swojego klanu…znaczy Partii. Lider zamiast z niedowierzaniem słuchać tłumaczenia o „przecieraniu oka”, mógłby powiedzieć publicznie, że to było karygodne i na takie zachowania nie ma przyzwolenia. W tych okolicznościach opozycja przegra, bo za bardzo koncentruje się na tej sprawie. To już wyglada tak, jakby nie było innych problemów, poza pokazanym palcem. Rozwiazanie tej sprawy w czasie kampanii wyglałoby niemal jak „panaceum” na wszystkie bolączki państwa. Jeżeli jednak PiS nie odetnie się od wizerunkowej wpadki, to opozycja może ten temat wygrać. I wybory, w tym prezydenckie. Dlaczego? Bo Andrzej Duda musi podpisać, albo zawetować ustawę. Jeżlei podpisze, to opozycja wytknie, że „podpisał się pod fakiem dla chorych”. Nie tylko wytknie, to będzie jedna z głosniejszych spraw kampanii i może przeważyć o przegranej Dudy.

Jeszcze o samych chorych… Miałem w rodzinie nowotwory, z powodu nowotworu umarła mi niedawno mama. Sam jestem w grupie podwyższonego ryzyka i kto wie? Może wkrótce zostanę pacjentem onkologicznym? Pomoc chorym, w tym na raka, to zdecydowanie niedofinansowany dział. Musimy jednak uważać, żeby nie doszło do brania chorych jako „politycznych zakładników”. Przecież w każdej sprawie można powiedzieć: „zamiast na cośtam, wydajmy na onkologię!” To nie jest dobre ani dla państwa, ani dla samych chorych. Wkrótce „to lepiej dajmy na onkologię” może stać się swoistym idiomem na określenie postulatu, który zgłaszany jest tylko dla uzyskania pokasku, a nie rzeczywistego efektu. Będzie bardzo źle, gdy tak się stanie.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Kala 21 lutego 2020 Odpowiedz

    Zgadzam się z Tobą całkowicie, że PIS powinien na ten idiotyczny wybryk zareagować od razu. Zdecydowanie i kategorycznie – publiczne przeprosiny jako minimum, ja osobiście w pierwszym odruchu bym wnioskował o odsunięcie Lichockiej – do całkowitej eliminacji z funkcji publicznych włącznie.

    Tyle, że tak trzeba reagować od razu, publicznie i zdecydowanie. Teraz będzie to naciągane, zresztą może być nawet odczytywane przez twardych zwolenników jako ugięcie się pod presją.

    I jeszcze tylko na koniec, być może kontrowersyjnie – nie masz jednak wrażenia, że samo zagranie PR Grodzkiego z zadeklarowaniem tych pieniędzy na onkologię też było pod publiczkę? Tak trochę znienacka, na temat, co do którego opór czy sprzeciw zawsze będzie odebrany negatywnie – i z całą świadomością, że wysiłek ostatecznie i tak jest jałowy, bo PIS ma śrdoki by temat domknąć wg własnego uznania, nawet mimo sprzeciwu senatu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook