Krosno: „siły demokratyczne” w opozycji do …opozycji

Tak zwana „zjednoczona opozycja” postanowiła upolitycznić samorząd w najgorszym tego słowa znaczeniu. Jednym z objawów jest podpisanie „deklaracji krośnieńskiej”, w której zapowiedzieli, że będą opozycją przeciw opozycji. 

„Deklarację krośnieńską” podpisały: Platforma Obywatelska, .Nowoczesna i KOD. Czyli dwie partie i organizacja walcząca przeciwko jednej z partii w Polsce. Nie przedstawili żadnego programu, ani nawet założeń programowych. Coś tam było niby o „odpartyjnianiu samorządu”, ale jakie to odpartyjnianie? W Krośnie od prawie 16 lat rządzi teoretycznie bezpartyjna ekipa (temat rozwinę niżej), a PiS jest w opozycji. „Deklaracja krośnieńska” to najwyraźniej deklaracja przeniesienia partyjnego konfliktu z Sejmu na grunt samorządowy, bo poza walką dwóch partii z trzecią partią, ogłoszoną pod patronatem poselskim (!), jeszcze nic nie zaprezentowali. Trzeba tu podkreślić, że do tej pory takiej wojny w krośnieńskim samorządzie nie było. Platforma na fali negatywnych emocji rozkręcanych wokół konfliktu w Sejmie próbuje wmówić mieszkańcom, że taki konflikt jest w Radzie Miasta Krosna, gdzie opozycja popiera niemal 100% uchwał rządzącej ekipy. Wyraźnie liczą, że Tomasz Lis ma rację, a ludzie są niesamowicie głupi, więc się nabiorą. Fakt, że za deklaracją stoją partie i posłowie sprawia, iż wyraźnie nie chodzi o „odpartyjnienie”, tylko o partyjną wojnę. Na domiar złego, patronująca przedsięwzięciu posłanka PO coraz częściej rozpowszechnia na swoim profilu „fejk niusy” – fałszywe informacje nakręcajace fale (a jakże!) partyjnego hejtu.

Jacy demokraci, taka demokracja… Czas przypomnieć „demokrację po suchodolsku”. Fot. z fb posłanki Frydrych.

Wszystko to próbuje się robić pod płaszczykiem niby „sił demokratycznych”. Równie to demokratyczne jak dawna NRD… Żenujące, bo na szczeblu samorządowym w ostatnich latach było wiele sytuacji, w których należało się upominać o demokrację i prawa obywatelskie, a akurat ci ludzie w najlepszym razie pozostali obojętni. Mówię, w najlepszym razie, bo nieraz po prostu stawali po stronie władzy przeciw obywatelom, albo sami byli źródłem problemu. Tak było z podpisującym deklarację byłym przewodniczącym Rady, działaczem PO. W związku z jego skandalicznymi zachowaniami już niemal 5 lat temu skierowałem pytania do parii rzekomo obywatelskiej. Odpowiedzi jak nie było, tak nie ma. O tutaj są te pytania: Pytania do PO. 
Walczyliśmy z nielegalnie i nietransparentnie wprowadzoną opłatą parkingową, a podpisująca się pod deklaracją radna Balon (PO) broniła władzy. W ostatnim czasie broniliśmy wynikającego z KPA prawa do ponaglenia rady w przypadku zwłoki, ale radna PO broniła władzy. Zresztą podobnie jak wtedy, gdy na podstawie zmyślonych zeznań i naciąganych dowodów próbowano naprawiać błędy urzędników kosztem obywatela i urządzono człowiekowi 6 lat (!!) procesów, które miały doprowadzić go do utraty majątku. Brawo! Z autorami i obrońcami takich działań władzy lokalnej idźcie walczyć o demokrację i prawa człowieka? Tutaj zamieściłem protokół z obrad, na których „w poszanowaniu” było domniemanie niewinności: „Kur*a nie piszcie o tym!”
Prawdopodobnie w sierpniu będzie rozstrzygana moja skarga na naruszenie prawa, lekceważące zachowanie i podanie nieprawdziwej informacji mediom przez prezydenta Krosna. Więcej tutaj: „Ja to mam wiecie gdzie?” Co zrobi reprezentacja PO w Radzie z pracownicą spółki podległej prezydentowi na czele? Uzna, że stwierdzenie „jesteśmy na dobrej drodze, żeby to było” jest bardzo niejasne i w sumie może oznaczać, że nic nie zrobiono?
Na ostatniej sesji Rady Miasta przegłosowano niedemokratyczne i nietransparentne zasady „budżetu obywatelskiego”. PO i PiS głosowały za tym ręka w rękę! Zobacz: „Budżet prezydencki”.

Platforma rzekomo Obywatelska zdaje się nie zauważać, że dzisiaj w Polsce problemem jest tworzenie „lokalnych partii”, grup ludzi skupionych wokół lokalnej władzy, która ma ogromną ilość stanowisk w spółkach, szkołach itp. do rozdania, która ma duże uprawnienia co do przyznawania bezprzetargowych zleceń przedsiębiorcom i rozdawania nagród urzędnikom. Powszechne jest uzależnienia mediów lokalnych od władzy czy atakowanie bardziej niezależnych dziennikarzy. Opracowania na ten temat publikowała Sieć Watchdog (podobno lewacka organizacja) i jeszcze niedawno było to tematem zainteresowania Gazety Wyborczej i TVN. W Krośnie wcale nie jest pod tym względem najgorzej, ale nieco przykładów patologii da się znaleźć i tutaj. Wszystko to te „lokalne partie” uwielbiają robić nietransparentnie, broniąc się przed jawnością rękami i nogami. Dochodzi nawet do prób naruszania Konstytucyjnych praw, jak miało to miejsce w przypadku jednego z sygnatariuszy „porozumienia”, który to próbował mnie wyprosić z jawnej komisji. Drobniejszych uchybień jest mnóstwo, niektóre nawet skierowałem w końcu do „organów”, jednak władza (popierana przez PO!) nadal ma dobre samopoczucie. Radca prawny prezydenta stwierdza, że najwyraźniej wszystko jest w porządku, bo wcale dużo spraw nie kieruję do Sądu. Najwyraźniej tłumaczenie, przesyłanie orzeczeń, upominanie się o uzupełnienie niekompletnych odpowiedzi, czy upominanie o odpowiedzi po terminie to błąd. To wszystko powinno natychmiast trafiać do Sądu/SKO/Prokuratora, bo inaczej nigdy nie zrozumieją.

Wróćmy do opozycji, która walczy z opozycją. KOD wchodząc w taką inicjatywę pokazuje, że nie walczy o żadną demokrację, a jedynie jest przeciwko jednej partii. Z powodu konfliktu ogólnopolskiego, będzie też walczyć w samorządzie, chociaż jeszcze nie wie ani o co, ani przeciw czemu.
.Nowoczesna pokazuje, że jest przystawką PO. Zresztą nie tylko lokalnie, ale w całej Polsce. Partia .N, startując z pozycji „Platforma oszukała liberalnych wyborców” miała szanse przejąc elektorat PO bez przejmowania całego negatywnego bagażu. Teraz wspierajac PO, pokazują, że nie prezentują sobą nic innego, nie mogą ani poszerzyć swojego elektoratu, ani odciąć się od negatywnych działań PO. Stają się przybudówką Platformy.

Z lokalnego punktu widzenia „deklaracja” nie wnosi nic, poza partyjniacką wojną. Dziura w drodze nie jest ani z PiS, ani z PO. Po prostu trzeba wyremontować drogę. A dziura w budżecie CDS? „Porozumienie” z udziałem PO podpisano właśnie w CDS, gdzie prezydent Krosna zrobił prezesem członka PO (przynajmniej jeszcze w 2014 był w partii). Zatem raczej komitet budowany wokół PO nie będzie się zajmował takimi drobiazgami jak wielomilionowe straty przynoszone przez tę spółkę.

Jeżeli skutkiem „porozumienia” ma być poparcie obecnej władzy samorządowej, to jest to przepis na zdobycie dwóch mandatów w Radzie. Może nawet tylko jednego, który przypadnie zapewne radnej PO pracujacej w miejskiej spółce podległej prezydentowi.

Żródło: TV Trwam

Zupełnie inaczej byłoby, gdyby powstał faktycznie nowoczesny, proobywatelski i demokratyczny komitet, odcinajacy się od patologii dotychczasowgo samorządu. Krosno potrzebuje nowych pomysłów na miasto, potrzebuje wymiany radnych, którzy stali się rutyniarzami i chyba nawet nie czytają nad czym głosują. Krosno potrzebuje zmian, bo staje się miastem seniorów. Startowanie w wyborach, żeby „dalej było tak jak jest” , stanowi drogę do nikąd. Problem w tym, że komitet budowany wokół Platformy Obywatelskiej będzie miał problem z obraniem innego kursu. Patronująca przedsięwzięciu posłanka praktycznie zawdzięcza miejsce w parlamencie prezydentowi Krosna, radna PO pracuje w miejskiej spółce, pan Słyś „w imieniu wszystkich mieszkańców”, razem z prezydentem ofiarował całe Krosno Matce Bożej Murkowej. i tak dalej… Jakże nagle mają bronić demokracji i obywateli przed swoim kumplem? Przypuszczam, że po prostu zrobią listę ze zwolenniczek i zwolenników „czarnych marszy” i poprą uczestnika spotkania Rodzin Radia Maryja.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook