Pomnik Tytusa. Zasłużył?

„Tytus, Romek i Atomek” to seria „kultowych” komiksów Henryka Chmielewskiego o niesfornej małpie, którą dwaj harcerze usiłują „uczłowieczyć”. Sposoby są różne, towarzyszy im wiele przygód. W komiksie z 1987 roku sposobem na „uczłowieczenie” jest uplastycznienie. Czy właśnie ta część zostanie uhonorowana pomnikiem w Warszawie?
Podczas uplastyczniania Tytus wraz z przyjaciółmi „wchodzą do obrazów”, poznając sztukę „od środka”. Niekiedy jest to sztuka całkowicie abstrakcyjna, czy wręcz bezsensowna, co zauważa sam Tytus. Takim elementem są np. „Schody donikąd”. Od pierwszych przygód Tytusa minęło już ponad 60 lat! To dobry moment na konkretne upamiętnienie komiksowych opowieści pełnych absurdalnego humoru, niedorzecznych sytuacji i pojazdów z nieprawdopodobnym napędem. Czy właśnie „Schody donikąd” będą najlepszym sposobem? Nie wiadomo, ale to właśnie taki pomnik wkrótce zostanie odsłonięty w stolicy!

 

Fragment XVIII księgi Tytusa, autorstwa „Papcia Chmiela”. Widoczna w tle zapalniczka też była ciekawa.

 

Dobra, tak na serio to ten pomnik nie ma mieć nic wspólnego z Tytusem, ale równocześnie jest tak absurdalny, że pasuje idealnie. Nic tylko dodać rzeźbę uliczną Tytusa z aparatem i robić „pstryk”.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Szpieg 9 kwietnia 2018 Odpowiedz

    Kaczyński będzie się na to wspinał na kolejnych miesięcznicach i innych tego typu uroczystościach, już mu drabinka nie będzie potrzebna.

    A poza kontekstem smoleńskim – tego typu „sztukę” ja uważam za zwyczajny szajs.

  • admin 9 kwietnia 2018 Odpowiedz Author

    Właśnie patrzę, że była też Księga o Tytusie w NATO. Tego już nie czytałem, ale małpa ma tam na okładce RPG-7 😀

  • Yeri 10 kwietnia 2018 Odpowiedz

    A mnie się ten pomnik podoba. Jaki byście lepszy widzieli? Pancerną brzozę z wbitym w nią ułamanym skrzydłem??
    Schody, jak zauważył Hauer, niczemu nie służą, prowadzą w pustkę. Bo nie ma już samolotu któremu miały służyć, nie ma już ludzi którzy mieli po nich zejść. Dla mnie to bardzo wymowne, w swojej prostocie, trap czekający na samolot i ludzi którzy już nie przybędą,

  • Mitz 10 kwietnia 2018 Odpowiedz

    Moim zdaniem zamieszczony fragment Tytusa doskonale oddaje ideę i kontekst wokół tego pomnika.

  • Yeri 10 kwietnia 2018 Odpowiedz

    Mitz- a jaki Ty byś pomnik widział? Czy żaden może?
    P.s. Prywatny offtop, podeślij mi swój numer sms-em, bo zaginął mi dawno temu.

  • Mitz 10 kwietnia 2018 Odpowiedz

    Żaden w chwili obecnej. Całe wydarzenie zostało dawno temu upolitycznione i stało się rodzajem emocjonalnej i pozbawionej merytoryki deklaracji politycznej która cementuje dwa zabetonowane, obrzucające się inwektywami stronnictwa. Z tego powodu strona z komiksu wydaje mi się tak odpowiednia: krzycząca bezsensowne hasła procesja która równie bezsensownie wstępuje po schodach i spada w przepaść, w tle autorytet gloryfikujący to bezsensownymi ale odwołującymi się do emocji i elitaryzmu argumentami. A czytałem że Papcio Chmiel jest propisowy 😀
    P.s. Podeślę, na ten numer który mam 🙂

  • admin 11 kwietnia 2018 Odpowiedz Author

    A upolitycznienie to skutek czego? Oddania śledztwa bandytom, uwiarygadniania bandyckiego reżimu, kłamstw wokół śledztwa (np. o przekopywaniu czy obecności przy sekcjach), zbezczeszczeniu ciał etc. Do tego doszło odwracanie uwagi od łamania przysiąg i obietnic http://piotrdyminski.pl/2010/09/15/fenomenalny-sukces-platformy/ (tutaj antycypowałem traktowanie przez służby zniczy i kwiatów jako śmieci). No co tym gnojom przeszkadzało, że ludzie przychodzą? Musieli ich szarpac i traktować gazem pieprzowym? Rozgrzewanie awantury było sposobem na medialne atakowanie opozycji. Nawet jeśli temu towarzyszyło polityczne morderstwo działacza tej opozycji. Teraz strona, która była szykanowana ma władzę i odreagowuje w drugą stronę,

  • Mitz 11 kwietnia 2018 Odpowiedz

    Bandyci, bandycki reżim, krzywoprzysięstwo, kłamstwa, gnoje, przemoc, szykany i polityczne morderstwo w jednym akapicie. To jest w miarę uniwersalna wiązanka, która (używana przez obie strony z minimalnymi modyfikacjami) dobrze służy i będzie służyć substytutowi dyskusji o polityce w naszym kraju. Co by jedna lub druga strona nie zrobiła, każda z nich gloryfikować będzie swoje dokonania a działania drugiej odżegna od czci i wiary. Ten fragment Tytusa nadal wydaje mi się idealnym komentarzem.

  • admin 11 kwietnia 2018 Odpowiedz Author

    Po prostu streściłem. Z którym z tych przymiotników się nie zgadzasz? Mogę rozwinąć. Ludziom trzeba czasem odświeżać pamięć.

  • Mitz 11 kwietnia 2018 Odpowiedz

    W ogóle nie odniosłem się do merytoryki twojej wypowiedzi tylko do jej formy. Ta forma – emocjonalna, nacechowana obraźliwymi epitetami i jednoznacznie wskazująca na brak gotowości do zmiany poglądów bardzo utrudnia mi jakąkolwiek dyskusję. Jest to dość częsty teraz sposób rozmowy o polityce, gdzie każda wypowiedź i czyn są swoistą deklaracją swego stanowiska (w przeciwieństwie do dialogu). Za taką deklarację uważam pomnik, który był tematem tego artykułu i to w mojej opinii ten obrazek z Tytusem wykpił.

    Tezą było podobieństwo pomnika do tego z Tytusa i jego forma. Ty się dowcipnie wypowiedziałeś w artykule, Yeri przedstawił swoją interpretację, ja napisałem że porównanie mi się podoba a potem, na prośbę Yerego, wyjaśniłem dlaczego. Dyskusja o powodach upolitycznienia tamtego wydarzenia dość znacznie. w mojej opinii, odbiega od tej tezy i nie wierzę abym mógł w nią wnieść coś sensownego.

  • admin 11 kwietnia 2018 Odpowiedz Author

    Kłamca, krzywoprzysięzca, szykany, bandytyzm etc.to nie żadne epitety, tylko stwierdzenie faktów. Chcesz dyskutować z faktami? To może nie mieć sensu. Pytałem: „No co tym gnojom przeszkadzało, że ludzie przychodzą? Musieli ich szarpać i traktować gazem pieprzowym?” to możesz z tego zrobić punkt wyjścia do dyskusji, tylko nie oczekuj, że kogoś kto bezczelnie szcza na znicze nie będę nazywać gnojem. Bo widzisz, najpierw jakiś gnój przyszedł pluć na ludzi i sikać na znicze (przy bierności policji), a dopiero później ja go nazwałem gnojem. Nie wiem co nieadekwatnego może być w tym określeniu.

  • Yeri 13 kwietnia 2018 Odpowiedz

    „Całe wydarzenie zostało dawno temu upolitycznione i stało się rodzajem emocjonalnej i pozbawionej merytoryki deklaracji politycznej która cementuje dwa zabetonowane, obrzucające się inwektywami stronnictwa.”

    Prawda. Ale ja, jako Polak, uważam, że powinno się uczcić tych, którzy zginęli w tej katastrofie. Bez względu na jej przyczynę, bez względu na „betonowe” poglądy, to była prawie setka niepoślednich obywateli naszego kraju, rzecz bez precedensu w naszej historii, a może i w historii świata. I nic mnie w tym kontekście nie obchodzą poglądy obu stron, ja jestem za uczczeniem pamięci ofiar. Inna sprawa, co do kogo trafia, do mnie ten samotny trap przemawia bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook