„Nie czytajcie tego!”

Co bierzesz pod uwagę wybierając lub oceniając jakikolwiek produkt? Pewnie jakość, funkcjonalność, wygląd i takie tam. Zwykle też patrzysz na cenę. Co ciekawe, zdaniem przezydenta Krosna jeden produkt jest tak wyjątkowy, że nie powinno się nawet wiedzieć o jego cenie.

Podczas dyskusji o budżecie Krosna na sesji Rady Miasta oczywiście musiał się pojawić temat studni bez dna, czyli Centrum Dziedzictwa Szkła. Prezydent Piotr Przytocki powiedział wtedy coś dość dziwnego:

„Czy CDS jest produktem turystycznym, który coś daje miastu, czy nic nie daje miastu? Sobie sami odpowiedzcie nie czytając portalu KrosnoCity”.

O co tu może chodzić? Co takiego było w Krosnocity, czego nie było nigdzie indziej? Ano tylko w KrosnoCity była informacja o każdym kolejnym wydatku na CDS, który miał „nie powodować dalszych kosztów”. Te dalsze koszty, których nie miało być sięgają już blisko 18 milionów złotych. To też się pojawia np. w wypowiedziach prezesa CDS, czy licznych, ale anonimowych komentarzach broniących CDS: „nie patrzmy na koszty”, „nie tylko do tego się dopłaca”, „oj tam, oj tam, na coś trzeba było wydać”… i tak dalej. Poruszenie tematu kosztów jest po prostu drażliwe. Dla prezydenta nawet bardzo. Na wszelkie uwagi na ten temat ten człowiek reaguje bardzo nerwowo, robi złośliwe uwagi, a nawet obraża ludzi. Twierdzi, że jak ktoś krytykuje te astronomiczne koszty, to „sam ma problem”.

Niestety moim zdaniem ponad 100 tysięcy miesięcznie „przepalać” w CDS to jest jakieś szaleństwo. Co gorsza ani spółka, ani prezydent nie chcą ujawnić jakie są plany na ograniczenie tych kosztów. wiadomo, że coś planują, zapowiadają zmiany już co najmniej od 2 lat, ale dopłaty z budżetu nadal takie same. Robią spotkania, wydają publiczne pieniądze na ekspertyzy, ale nie chcą udzielić tej informacji publicznej. Mam znowu się skarzyć w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym? Jak myślicie?

BTW: ostatnio dużo się mówi o wolności i demokracji. Tyle, że nie ma wolności i demokracji bez informacji. Ktoś znany kiedyś powiedział: „Nie można chować głowy w piasek, tylko trzeba wyjść do ludzi i wyjaśnić. Jeśli są jakieś kwestie sporne, trzeba je rozwiązywać. (…) Nie można po prostu zatajać decyzji czy kwot, które są gdzieś tam wydawane nie wiadomo na co. To ma być jasne, oczywiste i widziane przez każdego mieszkańca i odczytywane jednoznacznie. Brak informacji powoduje plotkarstwo na mieście i domniemanie na przykład, że ktoś jest skorumpowany”. 

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Kala 18 stycznia 2018 Odpowiedz

    Piotrze – mam propozycję. Dla CDS.

    Zgłoś Panu Prezydentowi ofertę darmowego audytu wstępnego CDS wraz z ogólną propozycją planu naprawczego.
    Ustali się jakiś limit godzin pracy do takiej analizy i wykonania oceny.
    Można także w komentarzu zadeklarować podjęcie się odpłatnie pełnego audytu i zbudowania planu naprawczego. Nawet nadzoru nad jego wykonaniem.

    Oczywiście ta wypowiedź powyżej to w pewnym stopniu przesada. Ale chodzi o to, że może trzeba wrzucić konkretną propozycję rozwiązania. Z zespołem, planem etc. Tak przygotowaną, by wymusić dyskusję o konkretach. Dużo trudniej unikać odpowiedzi na pytania o konkrety, choć oczywiście możliwe jest zawsze, że PP po prostu zamilknie licząc na zmęczenie przeciwnika.

  • Szopen 18 stycznia 2018 Odpowiedz

    Nie każdy potrafi przyjmować krytykę. CDS to będzie dziurawy worek, podobnie jak wiele instytucji kultury i raczej z tym bym nie polemizował. Moim zdaniem tak zwany efekt CDS też jest wątpliwy – tzn. samo muzeum jest w porządku i śmiało możemy powiedzieć, że jest wspaniałą wizytówką naszego miasta.

    Ale dorabianie ideologii jak to CDS postawił na nogi turystykę w mieście jest co najmniej grubą przesadą.

  • admin 20 stycznia 2018 Odpowiedz Author

    @Kala, tu jest problem, bo nie chcą wypuścić informacji o spółce na zewnątrz. Bez dokładnej informacji trudno mówić o tworzeniu jakichkolwiek propozycji.
    Raport NIK przemilczeli, o zamieszczenie jego treści w BIP trzeba było się upominać. Radnym (!) na sesjach odpowiadają na zasadzie „wiem, ale nie powiem”. Twierdzą, ze są przygotowane jakieś plany, pomysły, ale ich nie zdradzą. Tak jest przynajmniej od 2 lat. Nie chcą wypuścić informacji publicznej, twierdząc, że to „tajemnica przedsiębiorstwa”, a dysponują zewnętrznymi ekspertyzami. Odmawiając informacji ustawiają się w dyskusji na lepszej pozycji, bo oni maja dane, który mi się nie dzielą. Wyciąganie tego przez Sąd może zająć miesiące, a nawet lata, a wtedy informacja może być już nieaktualna.

  • Szpieg 15 lutego 2018 Odpowiedz

    Ta nowelizacja ustaw samorządowych autorstwa PiS daje radnym dużo większe uprawnienia kontrolne, m.in. względem spółek samorządowych – więc jeśli radni zechcą, mogą z tego skorzystać i prezydent będzie miał problem ich odeprzeć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook