Benzyna+

„Tusk straszył, że za Kaczyńskiego benzyna będzie po 5 złotych”. I wiecie co? w sumie niechcący mógł mieć rację. Co prawda wcześniej była benzyna po 5 zł za „tuskowczyków”, ale teraz PiS dąży by pobić ten niechlubny rekord. Co dzisiaj zrobią? 

Projekt wprowadzenia opłaty drogowej, która może spowodować wzrost ceny paliwa nawet o 25 gr na litrze złożyła grupa posłów. Wśród podpisanych pod projektem jest poseł Bogdan Rzońca z sąsiedniego Jasła.

Pomysł podwyżki jest kompromitujący, szczególnie, że PiS chwali się dobrymi wynikami budżetowymi. Skoro jest tak dobrze, to może zostawić pieniądze obywatelom? Gdy byli w opozycji to zapowiadali OBNIŻKĘ cen paliwa!

Trzeba tu zaznaczyć, ze projekt jest „poselski”, znaczy nie został przygotowany przez rząd, tylko grupę posłów. Wśród podpisanych nie ma ani Jarosława Kaczyńskiego, ani Mariusza Błaszczaka, ani Beaty Szydło, którzy pierwszoplanowymi politykami PiS krytykującymi podwyżki cen paliw i zapowiadającymi obniżki, gdy tylko wygrają wybory. Możliwe, że „poselski projekt” jest sondowaniem opinii publicznej. Jeżeli nie będzie oporu, to wprowadza podwyżkę. Jeżeli będzie opór, to dobry rząd sprzeciwi się „niezbyt roztropnej propozycji niektórych posłów”.

Pomysł już został skrytykowany w mediach i Internecie. Wszędzie przypominane są zapowiedzi Kaczyńskiego i Szydło, przypominana jest ich krytyka Tuska za podwyżki cen:

Ja na moim facebooku udostępniłem grafikę Kukiz’15, w której sprzeciwiają się podwyżce i zapowiadają wniosek o odrzucenie projektu. W poście oznaczyłem prawie wszystkich posłów z okręgu, że wszystkich partii. Jest to skuteczna metoda, bo każda reakcja na post („lajk”, albo komentarz) skutkuje powiadomieniem do posłów. Wy klikacie lajki, a parlamentarzyści dostają sygnał „jesteśmy przeciw podwyżce!” Poseł Piotr Uruski (PiS) z  sąsiedniego Sanoka po prostu usunął znacznik (albo ktoś za niego to zrobił). Marek Rząsa (PO) zdeklarował, że jest „przeciw pisowskim podwyżkom”. W sumie uczciwie, bo łatwo sprawdzić, że za „peowskimi podwyżkami” głosował. W nagrodę dostał „jedynkę” na liście?

Epizod jednego z moich ulubionych webkomiksów. Ten jest z 2007 roku.

Mieczysław Kasprzak (PSL) deklaruje, że jest za odrzuceniem projektu. Wojciech Bakun (poseł Kukiz’15) kliknął „lajka”. Reszta posłów, wszyscy z PiS, udaje, że nie widziała. W tym nie odzywa się podpisany pod projektem Bogdan Rzońca z niesławnego Jasła. I to jest ta część niepokojąca: nie mamy od posłów PiS sygnałów w tonie: „to tylko propozycja, musimy się zastanowić, ja to w sumie nie popieram”. Zamiast tego jest „uszy po sobie”. To grozi przeforsowaniem projektu. Zobaczymy, co będzie dzisiaj po pierwszym czytaniu.

Więcej epizodów o aniołku i diabełku: polter.pl

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • admin 12 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Wyszło Szydło z worka. Jarosław też zagłosował przeciw odrzuceniu podwyżki 😀 To nie koniec procesu legislacyjnego, mogą jeszcze odrzucić, ale już na tym etapie wtopili jak Donek 😀

  • Wujcio Stefan 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Osobiście jestem przeciwnikiem etatyzmu i wysokich podatków. Jedyne, co bardziej mnie denerwuje od wysokich podatków to deficyt budżetowy i dług publiczny. Jestem w stanie zaakceptować wzrost obciążeń podatkowych jeśli prowadzą one do redukcji deficytu. Budżet z deficytem sam w sobie sprawia, ze podatki zostaną podniesione: nie teraz, ale w przyszłości. I to z odsetkami, tu nie ma zmiłuj. To jak zamówić piwo w knajpie i cieszyć się, że wszystko jest ok, bo pieniędzy jeszcze przecież nie wydałem.
    Dlatego znacznie bardziej wolę rząd który podnosi podatki od rządu, który podnosi deficyt. Tak samo, jak znacznie bardziej wolę dur brzuszny i malarię od wirusa HIV. Dlatego, w idealnym świecie i zakładając, że rządzą nami paladyni, możnaby się jeszcze wstrzymać z oceną: jeśli budżet jest na plus a podatki są podnoszone, siłą rzeczy prowadzi to do powolnej redukcji rolowanego długu. No właśnie, w idealnym świecie.

    Dlatego pozostaje zgrzytać zębami. I protestować. Nie tędy droga. Idźcie redukować wydatki.

  • Szpieg 16 lipca 2017 Odpowiedz

    Wujciu, powiedz co sądzisz o tej rekordowej nadwyżce budżetowej którą się chwalił Morawiecki z tydzień temu. W TVPis wałkowali to od rana, jak za czasów Tuska o zielonej wyspie.

    http://innpoland.pl/135935,nikt-nawet-o-tym-nie-marzyl-takiej-nadwyzki-budzetowej-nie-pamietaja-najstarsi-gorale

    Najpierw chwalą się że jest nadwyżka, a potem dowalają Benzynę+. Podejrzewam że nadwyżka to jakiś księgowy machloj, ale Ty w tym lepszy jesteś to może coś rozjaśnisz? 😉

  • Yeri 16 lipca 2017 Odpowiedz

    To akurat nic wspólnego nie ma, sami się kapnęli, że nadwyżka ma charakter czasowy, a z paliwa liczą na stały dochód (oczywiście zgadzam się z Wujciem, że błądzą).

  • Szpieg 16 lipca 2017 Odpowiedz

    A rządem który zrobił tak jak pisze Wujcio, był rząd Orbana. Podnieśli podatki Węgrom do granic niebotycznych, ale dzięki temu zdołali wykopać z Węgier MFW. Węgrzy wiedzieli że ich ofiara na marne nie poszła – i Orban po fakcie mógł im poluzować.

  • Yeri 17 lipca 2017 Odpowiedz

    Ty bardziej zorientowany w tej historii Szpiegu, to nie było tak, ze podnieśli w kosmos VAT, ale za to mocno obniżyli inne (chyba dochodowy)?

  • Szpieg 17 lipca 2017 Odpowiedz

    Orban wykorbił VAT na 27 procent, a dochodowy był coś na poziomie 16%. W 2015 jak się zaczęło poprawiać, obniżył dochodowy do 15%, i z 27% na część artykułów, i z tego co wiem, sukcesywnie obniża na poszczególne artykuły, nie globalnie. Jak w 2011 przejeżdżaliśmy z Kalą przez Węgry, to ceny paliwa mieli wykorbione w kosmos, jakieś 7 złoty na nasze. No ale tam jak widać ten wysyłek narodu poszedł na konkretne odciążenie przyszłych pokoleń, na zdjęcie jarzma MFW. U nas nie do zrobienia, bo kolejne rządy podnoszą podatki, zwiększają deficyt, i marnotrawią to. PiS można uznać za o tyle „lepszy” że część z tego dał ludziom – na jakiś czas – w formie 500+ czy tam obniżki wieku emerytalnego, ale jak wszyscy wiemy, to się jebnie, i aby to pozbierać, to będzie musiał dalej podnosić. Po paliwie idzie elektryczność i woda, oraz dopieprzą VAT przy ubezpieczeniach samochodów, więc polisy znów wzrosną.
    https://dorzeczy.pl/kraj/35592/Tak-dobrze-czy-tak-zle.html

  • Yeri 18 lipca 2017 Odpowiedz

    Jakieś pogłoski słyszę, że PiS się może jednak z tego wycofa, oby!!

    Szpiegu, na Węgrzech jest tylko jedna stawka dochodowego?

  • Wujcio Stefan 19 lipca 2017 Odpowiedz

    Szpiegu,

    Rekordowa nadwyżka ma charakter dwojaki: po pierwsze wynika po części z rzeczywistego uszczelnienia VAT: oczywiście nie uszczelnienia w pojęciu absolutnym: VAT dalej jest wyprowadzany, ale nie w takiej skali jak za Platformy. Skąd to wiem? Nie z „Gazety Polskiej”, tylko z życia. Zaprzyjaźniona kancelaria potraciła mnóstwo klientów, którzy zajmowali się szemranymi interesami na paliwie. Powiedzieli wprost, że przestało się to opłacać. Również z zaprzyjaźnionych źródeł z okolic wielkich firm konsultingowych wiem, że klimat do „optymalizacji” podatkowej zrobił się mniej przyjazny. Więc realny przyrost jak najbardziej jest.
    Drugą stroną monety jest wstrzymywanie zwrotów VAT i wydłużenie całego procesu: zatem nadwyżka budżetowa rzeczywiście jest (w takim sensie, że jest dobrze, jak nigdy), ale nie tak dobrze, jak na papierze. Co nie zmienia faktu, że to mnie akurat cieszy: wyłudzaczami VAT napaliłbym w piecu a skala wyprowadzania dochodów z kraju przez spółki córki wielkich zagranicznych holdingów (w tym niemieckich, o czym co nieco wiem 😉 ) to po prostu jakiś dramat.

    W dodatku PiS nosi się z zamiarem ograniczenia możliwości wrzucania w koszty uzyskania przychodu usług konsultingowych i doradczych: moim zdaniem rozwiązanie grubo ciosane, ale cholernie potrzebne. Swego czasu pracowałem w firmie, która musiała płacić ogromny comiesięczny haracz swojej spółce matce w Niemczech za sam fakt swojego istnienia: oczywiście żeby uniknąć płacenia podatków w Polsce (a płacić podatki w Niemczech jak to grzeczni Niemcy) matka wystawiała nam co miesiąc potężną fakturę za usługi konsultingowe i narzędzia kontrollingowe. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że sam te narzędzia w Polsce musiałem na podkładkę tworzyć, wysyłać Niemcom aby ci mogli nam je za ciężkie pieniądze sprzedać…

    Inna sprawa z tymi usługami konsultingowymi jest taka, że może ograniczyłoby to zapędy rodzimych firm do korzystania z przepłaconych, międzynarodowych koncernów typu Wielka Czwórka, co z czystym sercem mogę każdemu odradzić? Jest mnóstwo mniejszych kancelarii, pozakładanych przez byłych pracowników Big4, które za wielokrotnie niższe stawki świadczą usługi na znacznie wyższym (sic!) poziomie.

    Skala wycisku gotówki z naszego kraju jest na tyle duża, że daje duże pole do popisu: gdyby rzeczywiście się za to wzięli i tam zaczęli szukać pieniędzy, byłbym wcale zadowolony.

  • pytacz 24 lipca 2017 Odpowiedz

    benzyna za 5 zl za tuskowiczow była dlatego bo barylka ropy kosztowała 120 dolarów a teraz ksztuje niecałe 50 proszę znowu nie umniejszac tego co chce zrobić pis

  • admin 25 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Jestem załamany… z TAKIEGO tekstu wyciąga Pan „umniejszanie tego, co chce zrobić PiS”?

    Normalnie wojna plemienna… z powodu tego wpisu PiSowcy mnie wyzywają i zarzucają, że pewnie się boje, że stracę jakieś profity od Platformy (!!!) , a pytacz w tym samym tekście widzi „umniejszanie tego, co chce zrobić PiS”.

  • Pytacz 27 lipca 2017 Odpowiedz

    Tak bo nawet w tekście, w którym wskazuje Pan na złe poczynania rządzących (PiS) zaczyna Pan od informacji, że za PO tez tak było, a to jest nieprawda i manipulacja służąca tylko temu żeby czytelnik na starcie był mniej uprzedzony do tego co chce zrobić obecny rząd. Stosuje Pan tą technikę, w każdym tekście dotyczącym krytyki PiS i dlatego po raz kolejny zwracam na to uwagę.

  • Mitz 27 lipca 2017 Odpowiedz

    Moim zdaniem Pytacz w tej sprawie ma sporo racji i całkiem celnie to wyłożył. Faktem jest że Ty, Hauer, masz w miarę stałe poglądy i celnie piętnujesz jednych i drugich – i za to Ci chwała. Niemniej w twojej narracji też zwykle widzę „wszystko lepsze niż PO” a symetryczność poczynań jednej i drugiej władzy często jest (kontr)argumentem w dyskusji. A może to gorycz, bo kiedyś chyba wspierałeś ideę liberalnej demokracji i jej wypaczenie cię wkurza? 🙂

    A w ogóle, nie ma wpisu poświęconego najnowszej sytuacji politycznej, reformie sądownictwa i podwyżek podatków przepchniętych cichcem przy okazji…

  • Szpieg 27 lipca 2017 Odpowiedz

    „A może to gorycz, bo kiedyś chyba wspierałeś ideę liberalnej demokracji i jej wypaczenie cię wkurza? 🙂”

    Też na to gdzieś przy innej dyskusji wskazywałem… Hauer jeszcze w 2005 kłócił się ze mną że PO jest lepsze od PiS bo właśnie liberalne i wolnorynkowe, i że bardzo dobrze że idą do opozycji bo PiS trzeba obalić. Z kolei ja wtedy mocno broniłem PiS, i w sumie obydwu nas wychujano. Dlatego ja jestem bardziej krytyczny do PiS a Hauer do PO…

  • admin 27 lipca 2017 Odpowiedz Author

    @Mitz, ponad 90% tekstu jest o tym „co PiS robi źle”. Na początku jest coś wspomniane mimochodem o „cenie za PO”, bo o tym też wszyscy mówią, ale nadal ponad 90% tekstu to jest krytyka PiS. Jak ktoś się przyczepia do jednego zdania dotyczącego partii, która zresztą tez podnosiła podatki to moim zdaniem przesadza. Poza tym Pytacz tak to przedstawił, jakby za wzrost cen za czasów PO odpowiadały WYŁĄCZNIE ceny na rynkach światowych, a to jest po prostu nieprawda. Zatem Pytacz po prostu znowu umniejsza to co robiła PO 🙂

  • admin 27 lipca 2017 Odpowiedz Author

    A nowego wpisu nie robię, bo nie mam czasu. Poza tym to by znowu było pewnie „umniejszanie tego co robi PiS”, bo bym przypomniał, że protestami kieruje niejeden hipokryta, albo wspomniał sędziego z Krosna, który wypytuje przesłuchiwane osoby o „pochodzenie społeczne” 😛

  • Pytacz 27 lipca 2017 Odpowiedz

    Panie adminie ja zwróciłem tylko uwagę, że Pana aluzja dotycząca ceny benzyny za PO jest nie na miejscu bo PO nie do końca było odpowiedzialne za taką cenę benzyny mimo, że podniosło podatki. PO nie odpowiadało za cenę ropy na świecie. I niech Panu będzie, że umniejszam to co robiła PO bo uważam, że zrobiła mniej złego niż to co robi i zamierza zrobić obecny rząd. Oni również obiecali zwiększenie kwoty wolnej od podatku czyli zmniejszenie podatków a zaczynają kombinować przy benzynie, wodzie, prądzie. Rozdało się kasę, której się nie ma i teraz trzeba jej gdzieś szukać. Wracają fotoradary, zwiększa się mandaty. Kombinuje przy lekach i szpitalach. np. zmniejsza się dofinasowanie na ortodoncje dla dzieci (wiem bo z synem chodzę i okazało się ze na aparat za 550 zł teraz trzeba czekać od 7-12 miesięcy gdzie za PO to było 1-2 miesiące) oraz zamierza się wymusić płacenie abonamentu za propagandę TVPiS, w której mówią, ze manifestacji nie było tylko była ładna pogoda i turyści się zjechali. A co do ostatnich manifestacji przy pałacu prezydenckim to hipokryci tacy jak sfetru, czy schetyna chcieliby zeby to byla ich inicjatywa. Ale tym razem to był ruch społeczny i większość tych ludzi nie opowiadało się za opozycją czy kodem tylko za trój podziałem władzy, konstytucją i demokracją – i teraz Pan powie partiokracją – ale lepsze to od kaczokracji serwowanej nam przez prezesa od dwóch lat.

  • Pytacz 27 lipca 2017 Odpowiedz

    A i nie ma Pan racji co do tego, że za cenę powyżej 5 zł za litr benzyny odpowiadało coś innego niż rynki światowe bo kiedy cena baryłki spadła ze 120 do 40 dolarów to za benzynę 95 octan płaci pan 4.2 a nie 5.2 a PiS przecież nie ściągną jakiegoś podatku narzuconego przez PO.

  • admin 27 lipca 2017 Odpowiedz Author

    … Za podwyżkę odpowiadało kilka czynników, w tym wzrost cen surowca i wzrost podatków. Za obniżkę odpowiadał spadek cen surowca. Za następną podwyżkę może odpowiadać wzrost podatków, jeżeli wrócą do tego pomysłu.
    W poprzednim komentarzu napisałem w ten sposób: „Pytacz tak to przedstawił, jakby za wzrost cen za czasów PO odpowiadały WYŁĄCZNIE ceny na rynkach światowych, a to jest po prostu nieprawda.” W jaki sposób wyprowadza Pan z tego zdania twierdzenie, że za wzrost cen nie odpowiadały ceny na rynkach światowych?

    A co do protestów, to niestety naprawdę nie mam czasu tłumaczyć, że Konstytucja nie jest demokratyczna i de facto nie gwarantuje trójpodziału władzy, demokracja nie wymaga trójpodziału władzy, ani trójpodział władzy nie wymaga demokracji. Przy okazji tych projektów reform i protestów przeciw reformom jest serwowana taka ilość głupoty, że nic tylko pójść na spacer, albo basen 🙂

    BTW: to co „serwuje prezes” to jest skutej złej, wadliwej, Konstytucji. „Prezes” jest objawem, a nie nie przyczyną faktycznych, głębokich problemów państwa.

  • Szpieg 27 lipca 2017 Odpowiedz

    Tu się zgodzę z Hauerem, trójpodział władz to w większości przypadków fikcja, a w naszej konstytucji już na pewno, można mówić co najwyżej o dwupodziale. W przypadku gdy partia mająca większość w sejmie tworzy rząd i powołuje premiera, który sprawuje władzę wykonawczą, to legislatywa i egzekutywa są jednym.

  • Yeri 28 lipca 2017 Odpowiedz

    Dokładnie Szpiegu i Hauer, fikcja całkowita, a do tego straszna patologia się utworzyła za czasów PO. I dlatego zgadzam się z Hauerem, gdy ten podkreśla, że za PO było tak samo i gorzej- PO gra teraz na obronę demokracji i trójpodziału władz (czego nie ma i co sami zwalczali), ludzie to łykają i protestują, a PO chce to wykorzystać do ściągnięcia jakiejś pomocy z Niemiec. Nie wyszło dwa lata temu, przez to co się na Sylwestra w Kolonii od***ało, potem zawalił sprawę szef KOD-u, teraz kolejne podejście z nową formacją. I dlatego trzeba podkreślać, że źle to było za PO- bo PO przez swoje różne, niby „oddolne inicjatywy obywatelskie” (sic!!!) robi syf i usiłuje to zwalać na rząd. Który jest jaki jest, ale póki co sto razy lepszy od PO.
    Oczywiście w niczym nie usprawiedliwiam tym głupot które PiS wyczynia, jeszcze w Kukizie nadzieja, ze będzie na nich wymuszał mądre rzeczy.

  • Pytacz 28 lipca 2017 Odpowiedz

    Panowie nie zgadzam się z wami bo np veta prezydenta mimo ze zrobił je tylko dlatego ze weszli w jego kompetencje i poprostu smieja się już wszyscy z adriana to właśnie widać że w naszym ustroju jest aparat umożliwiający blokowanie złych ustaw umożliwiających pełnie władzy jednego człowieka, a o to chodzi w trój podziale władzy, żeby jedni jakoś kontrolowali drugich. Wiem że dla wielu ludzi, którzy niczego nie rozumieją nie ma znaczenia, że Ziobro może równocześnie oskarżyć człowieka i go skazać tak naprawdę nie pytając nikogo jak było. Rozumiem, że należy naprawić Państwo, Konstytucje, zmienić prawo, uleczyć sądownictwo itp. Ale nie tak jak to robią pisowcy i z całym szacunkiem wasza retoryka brzmi tak za PO byliśmy w dupie więc teraz możemy skakać i pływać w szambie bo jesteśmy przyzwyczajeni do gówna. Sorry Panowie ale to nie jest dobra droga. Jak zmieniać to na lepsze a nie na gorsze i tyle w tym temacie. A w Kukizie nadziei nie ma wystarczy popatrzeć jak Kukiz 15 głosuje i wszystko jest jasne. To ukryty ziomek Kaczora, który na prawie wszystko mu pozwala i tak samo jak wy nic wiecej nie mówi tylko wrzeszczy na hipokrytów z PO i mowi jak to bylo źle za nich. A o tym ze kaczor na start mu powiedzial ze ma go w dupie i zadnych JOW’ow nie bedzie to jakos zapomnial. Nic nie zalatwil kukiz nic nie zrobil i na nic nie ma pomyslu. Wiekszość posłów z Kukiz 15 głosuje za tym co Kaczogród wyprawia bądź wstrzymuje się od głosu tak jakby bali się zanegować wielkiego stratega z Żoliborza. Jedyny Liroy się pozytywnie wychyla ale tez gówno załatwił. Także sorry Panowie ale z Kukiz 15 można jedynie pójść na koncert i posłuchać jak mury rosną.

  • Pytacz 28 lipca 2017 Odpowiedz

    A i co do paliwa ja tez nie pisalem ze za ceną paliwa w Polsce odpowiadał tylko wzrost cen na rynku światowym, ale mój przykład dotyczy Pana magicznej kwoty 5 zł o której Pan pisze panie administratorze i pokazuje Panu co się stało jak cena surwca na rynku spadła, a teraz cena surowca jest niska, a benzyna miałaby kosztowac powyżej 5 zł to byłaby wina tylko i wyłącznie wprowadzenia nowych podatków przeż rząd Piś bo jak już wczesniej wspomniałem to że benzyna kosztuje teraz poniżej 5zł to niejst zasługa pisu tylko spadku cen na rynku światowym, a to ze benzyna za PO w pewnym momencie kosztowała powyżej 5 zł to nie wina tuska tylko cen rynkowych surowca bo jeszce raz jak ta cena spadła to niechlubny rekord jak to Pan ładnie nazwał przestał być osiagany i ceny paliwa spadły. Proste jak drut. Równie dobrze może Pan zarzucać wszystkim innym poprzednim rządom polskim ten niechlubny rekord bo to nie PO pierwsze wprowadziło różne składowe do ceny benzyny w Polsce.

  • Pytacz 28 lipca 2017 Odpowiedz

    A i Panie Adminie ja nie pisałem, ze demokracja wymaga trój podziału władzy czy odwrotnie wieć nie wiem po co ta aluzja i nie musi mi Pan tego tłumaczyć.

  • admin 28 lipca 2017 Odpowiedz Author

    @Pytacz, w trójpodziale władz chodzi o konkretny mechanizm kontroli, a nie „po prostu o to, żeby ktoś kogoś kontrolował”. Pomysły, żeby ktoś kogoś kontrolował były od tysiącleci, np. Rzymianie mieli dwóch konsulów. Podkreślam jeszcze raz: trójpodział to jest konkretny model, a nie „żeby coś było”. I tego modelu de facto w Polsce nie ma. Co więcej ten model nie jest wymagany, żeby istniała demokracja, ani demokracja nie jest wymagana, żeby istniał trójpodział. Podkreślam to w kontekście narracji protestów. Ludzie protestujący totalnie mieszają pojęcia i chyba sami nie wiedza czego chcą. Jak przy tym pojawia się narracja, w której straszą, że będą się działy różne straszne rzeczy, które przecież i tak się dzieją, to w ogóle ciężko rozmawiać. No bo jaki był do tej pory odsetek spraw wygranych przez obywateli, gdy drugą stroną było państwo?
    Wszelkie głosy rozsądku giną pomiędzy PiS, który zarzuca, że „kto przeciw reformie, ten za korupcją!” (bo to są czciciele centralizacji i zmian kadrowych, nie rozumieją i nie chcą rozwiązań systemowych), a wariatami z drugiej strony, którzy chcą utrzymania wszystkiego w obecnym kształcie, a każdą wzmiankę o konieczności zmiany Konstytucji traktują jak zbrodnie przeciw ludzkości.

    A Kukiz na zmianę jest ukryta opcją PO , albo Kaczora, zależy komu nie pasuje odrobina zdrowego rozsądku.
    I tak jest teraz z każdym. Kto skrytykuje PiS zostaje natychmiast zdrajcą, ubekiem, folksdojczem, a kto skrytykuje PO staje się pisiorem, wrogiem demokracji i praw człowieka. Jedni mają po swojej stronie TVP, drudzy mają TVN, o Polsacie nikt dawno nie słyszał. Obie strony dążą do tego, żeby były tylko dwa obozy. A co by nie mówić, to „ciastka” wprowadziły kilku wartościowych posłów, a o sądownictwie to proponuje tego Pana posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=8GG7bEnxu4U

  • Pytacz 28 lipca 2017 Odpowiedz

    Wszystko fajne i z wszystkim co na załączonym wideo usłyszałem się zgadzam a teraz głosowanie:

    „Przeciw nowym przepisom o SN opowiedziało się ponadto 10, spośród 30 biorących udział w głosowaniu, posłów Kukiz’15, m.in. wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, przedstawiciel klubu w komisji sprawiedliwości Tomasz Rzymkowski, a także posłowie: Piotr Apel, Grzegorz Długi, Jakub Kulesza, Agnieszka Ścigaj; pozostałych 20 – w tym lider ugrupowania Paweł Kukiz – wstrzymało się od głosu.”

    No i o co chodzi Panu Kukizowi ?

  • Pytacz 28 lipca 2017 Odpowiedz

    Trój podział władzy jako mechanizm kontroli polega właśnie na tym że na określonych zasad jeden kontroluje drugiego Panie Administratorze. I teraz tak w Polsce mamy konstytucje złą, ale to nie znaczy, że należy ją łamać. Najpierw należy ją zmienić, a później pisać ustawy, które są z nią zgodne. Czy ustawa jest zgodna czy sprzeczna z obowiązującą konstytucją sprawdza Prezydent RP Andrzej Duda, który w tym wypadku kontroluje Jarka czy zna konstytucje i czy może takie rzeczy uchwalać. Także nie rozumie o co się Panu w tej kwestii rozchodzi? To że Prezydent do tej pory nie wywiązywał się ze swoich obowiązków (podobnie jak niektórzy jego poprzednicy) to nie znaczy, że jego urząd nie jest aparatem kontrolującym rząd a w tym przypadku jedną osobę bo mamy partiokrację czyli Pana prezesa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook