Prawo do manifestacji

Wczorajszego szaleństwa nie sposób zostawić bez komentarza. Mam na myśli niedoszłą próbę blokowania kolejnej „miesięcznicy”, połączoną z wrzaskiem o jakiejś „niekonstytucyjnej” ustawie.

Zapowiedź łamania prawa, czyli blokowania legalnej manifestacji jaką jest „miesięcznica” spowodowała, że policja przygotowała znaczne siły. Nie trudno dostrzec, że obecnie rządzący bardzo delikatnie odnoszą się do opozycyjnych demonstracji. Widać to na tle poprzedników, ale i sąsiadów. Używają więcej funkcjonariuszy, ale mniej sprzętu (gazu, pałek, armatek wodnych etc). To pozwala znacząco ograniczyć obrażenia, a także władza unika widoku uzbrojonych i opancerzonych funkcjonariuszy. Histeryczne nawoływania opozycji za to wskazują, że chyba chcieliby trochę oberwać, żeby wykorzystać to politycznie.

Na razie to się nie udaje. Narzekanie na traktowanie publicznych zgromadzeń wygląda szczególnie słabo, gdy zobaczymy co się dzieje u zachodnich sąsiadów. Nie piszę teraz tylko o lewackich zadymach, paleniu samochodów itp. Widziałem też nagrania agresywnych policjantów bijących spokojnych manifestantów. Ot nieuzbrojeni, spokojni ludzie stoją sobie na przeciw opancerzonej „bereitschaftspolizei” i nagle są bici. Żywo to przypominało brutalne zachowania policji wobec manifestantów z czasów gdy w Polsce rządziła PO. Jakieś takie podobne „standardy demokracji”.

 

Wczorajszym protestom towarzyszyła potworna histeria wokół rzekomej „niekonstytucyjności przepisów o zgromadzeniach”. Że niby jedni mają większe prawa niż inni i takie tam. Po krótkiej dyskusji każdy taki histeryk milknie, jednak podobieństwo ich argumentacji i wysoki poziom agresji (w początkowej fazie rozmowy) wskazuje, że ktoś tych ludzi mocno nakręcił.

„O co kaman”? Nowe przepisy wprowadzają kategorię zgromadzenia cyklicznego, bo pewne zgromadzenia są cykliczne. Do tej pory można było próbować je blokować przepychając się z wnioskiem o rejestrację na wyścigi, co nie ma nic wspólnego z równością wobec prawa, a było wyłącznie zwykłą złośliwością. W ten sposób np. grupka 15 osób mogła formalnie zablokować regularne zgromadzenie ponad 5 tysięcy osób. Wprowadzenie „zgromadzeń cyklicznych” nie tworzy żadnej grupy ze specjalnymi przywilejami. Nadal wszyscy mają te same prawa, bo mamy prawo organizacji zgromadzeń cyklicznych. Po prostu wprowadzono nową kategorię dostępną na równi dla wszystkich. I tak jak podczas przemarszu np. „parady równości” kierowca nie może korzystać z jezdni, tak samo kontrmanifestacja nie może korzystać z tego samego odcinka drogi. I znowu jest to słuszne, żeby nieraz wrogie strony odsunąć o ok. 100 metrów. Jedni i drudzy mają prawo manifestować poglądy, ale nie mają fizycznej możliwości, żeby się szarpać, opluwać, rzucać kamieniami. Praktycznie jedyne co bym zmienił, to przesuniecie decyzji o „cykliczności” na poziom gminy i wprowadzanie takich zgromadzeń na mocy uchwały rady gminy. To byłoby chyba najbardziej obywatelskie i oddolne. Zresztą powierzenie tych decyzji wojewodom od początku krytykowałem, więc nie ma tu nic nowego z mojej strony.

Podsumowując: jeżeli jakaś grupa obywateli korzysta z prawa do zgromadzeń, a inna grupa obywateli próbuje to uniemożliwić, to niestety policja ma obowiązek przeciwdziałać. Trudno, jeżeli chcecie demokrację i wolność zgromadzeń, to tak to będzie wyglądać.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 11 lipca 2017 Odpowiedz

    Co jak co, to za PiS-u Policja naprawdę lepiej działa, zresztą cały wymiar sprawiedliwości chyba. Nie jestem jakimś szczególnym wielbicielem PiSu, ale w porównaniu do czasów PO to wszystko idzie do lepszego, nawet pomimo patologii plus.

  • admin 11 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Oj, o policji jeszcze będzie. I będzie wpis o tym jak pis zapomniał jaki był plan co do paliw. Widać, że nie mają nikogo na miejsce Pani Zyty 🙁

  • Yeri 12 lipca 2017 Odpowiedz

    Z tym paliwem to popłynęli, chociaż kolejna rzecz którą trzeba PiS-owi oddać- z kilku głupot się wycofali, zanim je wprowadzili, może tu też tak będzie, oby. A co ma być za wpis o Policji? Wg mnie to akurat w dobra stronę idzie (podobnie jak armia).

  • admin 12 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Śledzę dyskusję o paliwie. Jeden młody z PiS się wyłamał 😀 Ciekawe jak będzie w głosowaniu z pozostałymi.

  • Kala 13 lipca 2017 Odpowiedz

    Yeri – żartujesz z tą armią czy jak? Jedyna strona, w którą zmierza obecny MON to na dno…

    PMT (Program Modernizacji Technicznej) rozwalony i opóźniony:
    – Duże przetargi unieważnione albo odsunięte na „po wyborach” (systemy przeciwlotnicze program Wisła i Narew, śmigłowce wielozadaniowe)
    – Masa małych unieważniona lub odwołana, część przywrócona po komedii z odwołaniami – np. sprawa nowych holowników – program Holownik (odwołanie od decyzji o odwołaniu, unieważnienie unieważnienia itp), lekkich pojazdów wielozadaniowych Mustang (tu w sumie dobrze, bo wygrała oferta – jedyna – z ceną 2 mln PLN za … Forda Rangera)
    – Pompowanie kasy w trupy (Stocznia Marynarki Wojennej – czy też jak brzmi pełna nazwa Stocznia Marynarki Wojennej w stanie upadłości likwidacyjnej), trupy już zakopane (Stocznia w Szczecinie) czy też dopiero zaczynające śmierdzieć (właściwie cały PGZ)
    – Modernizacja Marynarki Wojennej – praktyczna likwidacja programów rozwoju floty nawodnej, w zamian za to bezsensowny i koszmarnie drogi program pozyskania budowy okrętów podwodnych (bezsensowny głównie ze względu na to, jak jest prowadzony, jakie są stawiane wymagania, gdzie ma nastąpić budowa)

    Rozbicie najsilniejszego związku pancernego w Polsce dla taniej propagandy – wg speców przeniesienie części Leopardów do Wesołej pod Warszawą spowoduje utratę zdolności bojowej tych wozów na 2-3 lata (szkolenie i zgrywanie nowych załóg). Modernizacja polskich Leopardów 2 do standardu Leo2PL się wlecze i skończy się potężnymi nadpłatami do Bumaru. Program nowego BWP jest w lesie (Borsuk) – a mamy to zrobić sami. Szczerze mówiąc trzymam kciuki za Hutę Stalowa Wola, ale mogą nie podołać – a na pewno pójdzie to w lata. Aktualne BWP – poradzieckie BWP1 nie są odporne nawet na nowoczesne pociski wielkokalibrowych km, nie mówiąc o broni pokładowej czegokolwiek w zasadzie.

    Artyleria – największy sukces to Kraby (155mm na podwoziu gąsienicowym produkowane w HSW) – ale to jest projekt sfinalizowany po kilkunastu latach. Z czego część poszła na ogarnianie bajzlu po Bumarze – dopiero licencyjne podwozia z Korei Płd (zgadnijcie skąd to piszę :P) pozwoliły sprawę dokończyć. Nowe programy – hucznie dyskutowany w mediach w tej chwili Homar w deklarowanych ilościach będzie w linii w perspektywie 2030 dopiero! To są puste hasła na razie – w sumie zgodne z planami strategicznymi, ale to w zasadzie nic nie znaczy. Oprócz tego mamy poradzieckie Goździki i czechosłowackie Dany.

    Wojska Obrony Terytorialnej – to jest czysta propaganda i nabijanie głosów, nic więcej. Sama koncepcja nie jest zła, ale wykonanie owszem. Koncepcja WOT jako uzupełnienie wojsk liniowych przy ich pełnym obsadzeniu sprzętem jest OK. Można WOT użyć do bardziej efektywnego wykorzystania wyszkolonych wojsk – po co mają na warcie 300 km od frontu stać zawodowcy na przykład. Ale u nas WOT jest organizowany nie jako uzupełnienie wojsk liniowych – ale ich kosztem. A to jest idiotyzm.

    4 Dywizja? Skąd? Czym? Papier wszystko przyjmie, ale to będzie wydmuszka. Stać nas obecnie na dużo mniejsze siły z badziewnym często sprzętem – skąd mamy nagle mieć 2x tyle wojska ze sprzętem nowoczesnym? Budżet nie jest z gumy, a projekcje MON ida do liczby 250 tys żołnierzy w sumie.

    Broń strzelecka? MSBS wdrażamy już nie wiem który rok. Na razie przesunięto odpowiedzialność za projekt ze Sztabu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych do WOT. Może to akurat przyspieszy temat, kto wie. Na razie MSBS ma tylko Kompania Reprezentacyjna.

    Mam pisać dalej?

  • Yeri 14 lipca 2017 Odpowiedz

    Kala- , hah, przygniotłeś mnie faktami, o których pojęcia nie miałem 🙂 Szacunek za wiedzę.

    Pomimo to nie żartuję i zdania nie zmieniam- dalej uważam, że MSW i MON ida w dobrą stronę. PiS jak to PiS, jak nie zrypie 100 rzeczy po drodze, to nie jest sobą, ale pomimo tego co napisałeś powyżej trzeba pamiętać, że:

    – armia to po primo żołnierze. jak było z nimi przed Szalonym Koniem, ekhm, Antonim? Niecałe 100 tysięcy, z czego połowa to rube wąsy w sztabach, niezdatne do niczego, więcej podoficerów i oficerów niż szeregowych (WTF?!), no to kto miał tam walczyć? Dla tych prawdziwych żołnierzy idiotyczne kontrakty nastawione tak, żeby nie było szans na MON-owską emeryturę, mała kasa, co zaowocowało naborem sierot i niemot, o wartości zbliżonej do sztabowców (tych z brzuchami i wąsami). Teraz kontrakty lepsze, realna emerytura, doszło 10 tysięcy normalnych, solidnych chłopaków, może będzie miał kto w końcu walczyć, przyjęcia nadal są, nawet o 200 tysięcznej armii się mówi, nie wiem czy tyle wyjdzie, ale jak najbardziej w dobra stronę to zmierza, 3mam kciuki,

    – pojechałeś (nie bez racji) po artylerii, ale jednak- coś się w końcu z tym ruszyło, w naszej sytuacji wojska rakietowe to chyba kluczowa sprawa, tak ofensywne, jak defensywne, dotąd wszyscy to mieli w zadzie, teraz się ruszyło, Antoni nawet coś tam z Trumpem o systemie Patriot podpisał, trochę to potrwa, ale może na 3 światową zdążymy, jest światełko w tunelu (wcześniej nie było),

    -z paroma innymi rzeczami też się ruszyło (lepiej późno niż wcale), masz rację, że zobaczymy ile z tego wyjdzie, ale zapału Antoniemu nie odmówisz, działa, mówi się o myśliwcach 5 generacji w końcu, coś tam o łodziach podwodnych, zobaczymy pod koniec roku ile z tego wyjdzie, myślę, że nie wszystko, ale zapewne coś, no zobaczymy,

    -mówisz o rozbiciu wojsk pancernych, ja tam nie rozumiem na co nam wojska pancerne, wg mnie w naszych warunkach to relikt 2 światowej, koszmarnie kosztowne i mało przydatne, ja bym na tym oszczędzał, żeby było na wojska rakietowe chociażby,

    -marynarka nawodna, masz rację, że leży i kwiczy, ale na co nam ona, tak szczerze? Do wyławiania syryjskich „uchodźców” z Bałtyku? Czy raczej Szwedów uciekających przed tymi Syryjczykami? Tych pierwszych nie wiem czy bym chciał wyławiać, do wyławiania tych drugich spokojnie wystarczy to co mamy,

    -i co do WOT- zgadzam się, że idea dobra, a wykonanie gorsze, przy czym nie potępiam tak w czambuł- z jednej strony można lepiej (jak wszystko co robi PiS), ale z drugiej wcześniej wcale nie było. Mocny Twój argument- kosztuje dużo, można by na normalną armię dać. Owszem, można. Ale normalnej armii łatwo nie wykorzystamy jak się np takie kryzysy zaczną jak na zachodzie (imigranci), bo to już jakiś stanów wojennych wymaga, a taki „półcywilny” WOT jak najbardziej (zresztą wg opozycji właśnie o to PiS-owi z WOT-em chodzi, dla mnie bomba, jeśli tak). Do tego po idiotycznych unijnych reformach nie mamy żadnego WOP-u czy KOP-u, jak zwał tak zwał, ja bym to natychmiast przywrócił, nie rozumiem jak może istnieć kraj bez takiej formacji, ale tak tymczasem to WOT można wykorzystać do tego gładko,

    -MSBS- no nie wiem, fajnie by było, ale ja bym zaczął od zakupu większej ilości amunicji do tego co mamy. Kałach jeszcze długo będzie się bronił, byle nie brakło amunicji i sprawnych rąk do obsługi. Swoją drogą to MON w końcu jakieś zapasy robi, miny, amunicja, tego nam dużo trzeba,

    – przetargi- no masz rację. Ale to u nas tak już jest, nadzieja, że się Antek wnerwi i zrobi to metodą „na Trybunał Konstytucyjny”, czyli oleje przepisy i to ogarnie, a potem niech opozycja biadoli i protestuje, ale niech to będzie załatwione ( to najlepiej uciszy biadolących),

    – i jeszcze Duda z Antonim chyba dogadali obecność amerykańców u nas. Różne opinie są na ten temat, ale wg mnie teraz jest taki czas, że taka obecność byłaby dla nas na wagę złota, jak to wyjdzie to chwała Ministrowi Wojny i Maliniakowi.

    P.S. Zaczęli słusznie gadać coś o cyber-obronie. To się jednak wg mnie skończy mega kompromitacją, oby nie, ale w tą stronę to zmierza. Niemniej 3mam kciuki.

  • Szpieg 14 lipca 2017 Odpowiedz

    Co do reszty się nie znam aż tak jak Kala więc się nie wypowiem, ale załączam interesujący materiał Ad Arma o WOT – to wcale tak fajnie jak piszesz Yeri, nie wygląda:
    https://www.youtube.com/watch?v=zQi95ges6Nc

    Zwłaszcza Twój „konik” czyli „baby w armii” 😉

  • Yeri 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Hm, Szpiegu, a gdzie ja napisałem, że WOT dobrze wygląda? Napisałem, że idea dobra, a wykonanie PiS-owskie (to w moim języku wcale nie oznacza dobre!!). Napisałem też, że lepszy WOT niż nic.

    Haha, baby w armii to konik Twojej małżonki, u mnie to ból zębów wywołuje jedynie. Jak już są w tej armii to niech sobie w WOT siedzą.

    Mamy dużo ludzi z różnych organizacji typu Strzelec czy nawet ZHP, to są dobrzy kandydaci. Sam się nad WOT zastanawiałem, w sumie mam inne sprawy na głowie, więc nie wiem czy się zdecyduję, ale jeśli tak, to kto chętny niech się ze mną spróbuje w testach sprawnościowych, strzelaniu czy walce wręcz, ha.

  • Szpieg 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Ania akurat rozsądnie podchodzi do tematu, na pierwszą linię by się nie pchała 😉

    No ale Yeri, to bądźmy konsekwentni, chcesz żeby WOT był używany do zajść z imigrantami, a z drugiej strony piszesz że niech sobie baby w WOT siedzą? 😉
    Masa tych ludzi o których piszesz, że „dobrze by było by byli w WOT” wcale się tam nie wybiera właśnie z tej przyczyny, że to PiSowskie wykonanie jest jakie jest. Mnóstwo jest dyskusji na ten temat na forach militarystycznych, może Kala jakieś linki czy cytaty tu wrzuci bo on bywalcem tam jest.
    Ja w takiej sytuacji uważam, że lepsze nic niż taki WOT, bo to co jest rozwija się jak rak kosztem armii i zohydzi samą ideę, i właściwi ludzie temat odpuszczą. Jakbyś tam poszedł to by się szybko okazało wiesz więcej niż Twój dowódca, który byłby jakimś wypłoszem po studiach na bezpieczeństwie w jakiejś Wyższej Szkole Lansu i Baunsu, z partyjnego nadania. Szybko byś tym walnął, albo i komu po drodze też walnął 😉

    Per analogia, swego czasu dowództwo wyższe Wehrmachtu miało ogromne pretensje do Himmlera że rozwija Waffen SS kosztem Wehrmachtu – najlepszy sprzęt dostawało SS (mój słynny Dziadek też na to utyskiwał) – a chodziło o to właśnie by mieć siły niezależne od dowództwa armii. Tylko że tam to zdawało egzamin, bo oddziały Waffen prezentowały przeważnie lepszą wartość bojową, a tu hodowana jest jakaś popłuczyna tylko żeby Antkowi miał kto salutować.
    Cała koncepcja tych sił jest wypadkową obsesji Antka, który wymyślił sobie jakąś lekką piechotę-partyzantkę, a`la Żołnierze Wyklęci, złożoną ze zmotywowanej partiotycznie, za to kompletnie nie przeszkolonej młodzieży. Antek ośmieszy tę koncepcję wojsk, i gdy następny rząd zlikwiduje całkowicie WOT, jako „PiS-owską”, głosy próbujące bronić samej idei takiej formacji tym bardziej będą zagłuszane…

  • Yeri 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Szpieg- no, dobry przykład z tym Waffen SS, pewnie masz rację. Z tymi dowódcami po Wyższej Szkole Bezpieczeństwa czy innej tego typu szkółce polycealnej też masz rację. Forów dyskusyjnych o których wspominasz nie znam, ale też takim forom nie ufam, bo tam najgłośniej i najwięcej udzielają się największe nieudańce . W każdym razie uznaję Twoją rację, że wykonanie to lipa.
    Co do kobiet, to jak już mówiłem ze sto razy, wg mnie nie ma dla nich miejsca w armii. Najlepiej w WOT również.
    Co do takich imigrantów- WOT jednak będzie miał broń palną, a nie śmieszne pałki i gaz pieprzowy, więc takim imigrantom będą spokojnie mogli powiedzieć: no pasa ran. Swoją drogą jasne, że wole prawdziwy WOP, albo jeszcze lepiej- niech to będzie KOP, żeby oddać szacunek formacji, która 17.09.39 stawiała się sowieckim hordom.

    Btw, ktoś z Was zna jakiś ludzi co poszli do WOT? Bo ja znam trochę tych co poszli do normalnego wojska, jeszcze w większości przed Szalonym Antonim, i oni są bardzo ze zmian zadowoleni. Dwóch ze mną pracuje weekendowymi nocami, jak byś się Szpiegu taką nocą do mnie w końcu wyrwał to byś mógł sobie z nimi o szczegółach pogadać.

  • pytacz 24 lipca 2017 Odpowiedz

    wszystko do lepszego idzie ? chyba w innym kraju mieszkamy bo jeśli chodZi o RP to co się teraz.dzieje to sa kpiny i żarty

  • Yeri 24 lipca 2017 Odpowiedz

    Pytacz- jeśli to do mnie, to wg mnie tak, w wojsku i Policji (bo o tym pisałem) do lepszego idzie. Wojsko się w końcu powiększa mi reformuje, a żołnierze mają w końcu perspektywę emerytury. Policja w końcu zaczęła się profesjonalnie zachowywać, nawet „na mieście” zaczęło być to widoczne. Droga jeszcze daleka, oj daleka, ale jakieś zmiany w końcu są.

  • pytacz 25 lipca 2017 Odpowiedz

    nie zgadzam się ani zjednym ani zdrugim co do Wojska to jak powiedział kala totalna rozsypka a obrona terytorialna to jest pomysł głupi sam w sobie dzisiejsza wojna to nowoczesna wojna akilku chłopaków z dzidami którzy pobirgali po lesie przeciwko technologi śmiech na sali Panowie. co do policji to jeśli uważasz że to wyszła na ulice i daje mandaty staruszka za nieprawidłowe przejście za ulicę jest poprawa to szacun. mam znajomych w policji którzy są zadowoleni ze dostali po 300 podwyżki ale w zamian ich cele zwiększyły się dwukrotnie policja w tej chwili służy przedewszystkim do ściągania kasy z obywatela to jest jej główny cel i to im się mówi na operatywkach, a to że jeszcze nie biją manifestujacych zwizane jest tylko z tym że oni ich nie zaczepiaja nie zucaja kamieniami tak jak za platformy. w tych manifestacjach nie biorą udziału kibole tak jak w tamtych różnica jest widoczna gołym okiem. nie chce tutaj całkowicie bronić platformy bo oczywiście wykorzystywała policję do swoich chaniebnych celów ale ci poprostu jeszcze za krótko rządzą. zresztą zastanówmy się kto decyduje o użyciu siły przez policję. myślę że pan admin lepiej wie niż ja więc proszę o wypowiedź

  • admin 25 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Ja tylko krótko bo brak czasu, gdyż organizuję piknik charytatywny.

    1. Obrona Terytorialna to jest znakomity pomysł. To nie jest formacja „do biegania po lesie z dzidą”, a naprawdę dobre uzupełnienie dla regularnych wojsk.

    2. Za platformy prano też ludzi zupełnie bez powodu, a ofiary takich pobić były skazywane za „napaść na funkcjonariusza”.

  • Yeri 25 lipca 2017 Odpowiedz

    Pytacz- to się nie zgadzamy. Oczywiście Kala słusznie pokazuje pewne nieudolne działania PiS-u, typowe dla nich, ale niemniej- wojsko jest reformowane. Pisałem już o tym wyżej, nie odniosłeś się, więc nie będę powtarzał.
    Co do Policji to zgadzamy się, że PO nadużywała straszliwie tej (i innych formacji) do swoich celów. Ściąganie kasy z obywateli mandatami to wynalazek stary jak sama Policja, nic nowego tu PiS nie wymyślił, nie znam statystyk, ale na moje oko za PO było z tym gorzej. Nie masz racji, że PiS krótko rządzi, to już burzliwe dwa lata. Z kibolami nie masz racji kompletnie, patrz ile było akcji takich jak ta w Ełku (przy kebabie). Policja jakoś to ogarnęła i to bez wojny totalnej. Za PO totalnie sobie z kibolami nie radzili, tu masz rację, ale to znowu plus dla PiS. Te wszystkie akcje z podkładaniem się „dziennikarzy” (tfu!) pod koła limuzyn rządowych i nogi Policjantów, naprawdę ta formacja trzyma teraz poziom, jak było za PO to sam wiesz.
    Nie twierdzę, że wszystko jest cacy- w innych tematach pisałem co jest nie tak, niemniej poprawa w stosunku do rządów PO jest wg mnie bardzo wyraźna. nawiasem mówiąc- również w kwestii poziomu bezpieczeństwa na ulicy. W końcu zaczęli jeździć na sygnale do pobić, bójek, etc, dzięki temu szybciej docierają w końcu (nie to, że dość szybko, ale postęp jest bardzo wyraźny).

  • pytacz 26 lipca 2017 Odpowiedz

    no ja w swojej dużej wiosce (krosno) tego nie zauważyłem i nawet sam korzystalem w środku nocy ze 112 gdy kilku kolesi obrabialo nieprzytomna pannę policją przyjechała nie na sygnale i powiedziała mi i moim znajomym żebyśmy sobie problemów nie szukali bo nie chciało im się sprawdzić czy nieprzytomna dziewczyna nawet żyje no ale to Ci sami policjanci co za po za 300 zl więcej nikt się nie zmnie i nie naraża bardziej usłyszałem to od 2 policjantów z Podkarpacia i Małopolski no ale może jak wychyle glowe gdzieś dalej to może rzeczywiście nie spotkam policji przy nielegalnym przejściu dla pieszych tylko chronioncych obywatela stróżów prawa

  • pytacz 26 lipca 2017 Odpowiedz

    Panie administratorze oglądał pan southpark tam jest taka scena z tarczą dla czołgów zrobioną z czarnoskórych i to jest to uzupelnienie dla Wojska obrona terytorialna = mięso armatnie 100 dobrze przeszkolonych rzolnierzy polorzy parę tysięcy ludzi z obrony terytorialnej moim zdaniem to jest strata kasy i czasu

  • admin 26 lipca 2017 Odpowiedz Author

    @pytaczu, jeżeli mówimy o tym czy pomysł na OT jest dobry, to powinniśmy na spokojnie mówić o OT, a nie ulegać temu, co z tematem robią politycy.
    Po pierwsze OT to nie jest sposób na wygranie wojny bez armii, a po drugie OT to nie jest bezużyteczna i niepotrzebna formacja. To jest formacja z określonymi zadaniami.
    Tych superwyszkolonych komandosów zawsze będzie za mało. Natomiast nawet słabo wyszkolony żołnierz wroga może zająć most, wysadzić zaporę albo elektrownię, czy po prostu terroryzować bezbronnych cywilów. Dlatego potrzebne jest OT, żeby te wszystkie obiekty nie były niebronione. Drugi punkt jest taki, żeby cywile mogli mieć broń.
    Najważniejsze profity z takiej formacji to właśnie zabezpieczenie wszystkich ważnych obiektów, węzłów komunikacyjnych, mostów itp. Drugie to pomoc (!) a nie zastąpienie dla regularnych wojsk. Zna Pan dobrze Krosno? A Suwałki, albo Wałbrzych też Pan tak zna? No to właśnie o to chodzi, żeby w każdym miejscu w kraju, regularne wojsko miało do pomocy ludzi, który tak dobrze znają teren, jak my znamy Krosno i żeby Ci ludzie znali podstawy takie jak hierarchia stopni, łańcuch dowodzenia, obsługa broni, budowa polowych umocnień itp. Dowództwo regularnych wojsk dysponując dobrą łącznością z terytorialsami może mieć bardzo dobry wgląd w ruchy przeciwnika i na nie reagować.W obecnej sytuacji geopolitycznej potencjalni przeciwnicy to armia rosyjska i białoruska. Żadna z nich nie składa się z samych komandosów, a szczególnie w terenie zurbanizowanym terytorialsi dobrze znający teren będą stanowić dla nich bardzo poważną przeszkodę, na pewno większa niż niewyszkoleni i nieuzbrojeni cywile.
    I na koniec: w czasie wojny niestety potrzebne są uzupełnienia. Łatwiej uzupełniać regularne wojska gdy ma się już przygotowanych ludzi z podstawami i nie trzeba zaczynać od zera. Dlatego byłoby spoko, żeby ułatwić też cywilom dostęp do broni. Większość najlepszych snajperów w historii, to ludzie, którzy mieli broń zanim zostali żołnierzami. Społeczeństwo, które ma obycie z bronią, i które ma swoje jednostki terytorialne, stanowi solidny fundament i podstawę dla nowoczesnej armii. Bez tego, w razie konfliktu na większą skalę, ta elitarna armia będzie się wykruszać dużo szybciej, niż da się ją uzupełniać.

  • Szpieg 26 lipca 2017 Odpowiedz

    „no ja w swojej dużej wiosce (krosno) tego nie zauważyłem i nawet sam korzystalem w środku nocy ze 112 gdy kilku kolesi obrabialo nieprzytomna pannę policją przyjechała nie na sygnale i powiedziała mi i moim znajomym żebyśmy sobie problemów nie szukali bo nie chciało im się sprawdzić czy nieprzytomna dziewczyna nawet żyje no ale to Ci sami policjanci co za po za 300 zl więcej nikt się nie zmnie i nie naraża bardziej usłyszałem to od 2 policjantów z Podkarpacia i Małopolski no ale może jak wychyle glowe gdzieś dalej to może rzeczywiście nie spotkam policji przy nielegalnym przejściu dla pieszych tylko chronioncych obywatela stróżów prawa”

    Kurczę, Yeri, to mi coś przypomina. Dwie sytuacje w Krośnie sprzed jakichś 15 lat :d Jedna z typami pod domem Marcina (stoi typów 15, radiola ostrożnie ich objeżdża, ekipa się rozeszła to dzielnie radiola wróciła spisać pozostałych dwóch), a druga ze „śledzącą” nas radiolą, która jak się okazuje szukała nie bandytów, a barmanki z którą umówili się by ją podwieźć 😀 Tu się chyba na przestrzeni lat wiele nie zmieniło…

  • Pytacz 26 lipca 2017 Odpowiedz

    Panie administratorze no to może powinno się przywróć pobór powszechny i mieć dużą rezerwę bardzo słabo przeszkolonych ludzi, z których co 1000 tak naprawdę strzelał. Dzisiejsza wojna tak nie wygląda, że się siedzi po krzakach i bawi w partyzantkę i myślę, że taka Rosja też to wie i raczej nie przestraszy się słabo wyszkolonych kolesi z kałachami na plecach. Zwracając uwagę na to co robi Rosja z Ukrainą można wysunąć błędne wnioski o zielonych ludzikach, zajmowaniu strategicznych punktów takich jak mosty czy elektrownie, ale w przypadku tego konfliktu nie chodzi o wygraną tylko o destabilizacje. W przypadku otwartego konfliktu Rosja kontra NATO użyte zostaną najnowsze technologie dostępne w dzisiejszych czasach takie jak np. bez załogowe samoloty, czy czołgi, samo naprowadzające rakiety bliskiego i dalekiego zasięgu, bombowce czy myśliwce osiągające niebotyczne prędkości. Informacje na temat gdzie znajduje się wróg nie będą przekazywane przez ludzi stojących nieopodal tylko odczytywane ze zdjęć satelitarnych itp itd. Mamy dwudziesty pierwszy wiek i nie możemy przygotowywać się do wojny tak jak to było przed 39. Dlatego uważam, że taki kraj jak Polska będący członkiem NATO powinien przede wszystkim inwestować w najnowsze technologie i przystosowywać armię do nowoczesnych konfliktów a nie tracić pieniądze na OT będącą niezłą rozrywkom dla ludzi łaknących wrażeń. Najpierw pobiegają po lesie po strzelają ze starych rupieci i na koniec flaszka kiełbacha i ognisko. Fikoland dla dorosłych!!!

    Może trochę przesadzam, ale to jest moja opinia a nie opinia polityków. I bardziej jestem w stanie uwierzyć w skuteczność mniejszej dobrze wyszkolonej armii posiadającej nowoczesny sprzęt niż słabej armii w współpracującej z OT

  • admin 26 lipca 2017 Odpowiedz Author

    @Pytacz, jedno nie wyklucza drugiego. Niestety PiS wyolbrzymia znaczenie OT, a duża część opozycji wyśmiewa ten pomysł i robi negatywną opinie. Jedno i drugie jest złe, tylko to drugie trochę gorsze. I niestety Pan gada jak Ci drudzy, pisząc wręcz obraźliwe rzeczy pod adresem patriotycznie nastawionych ludzi, którzy chcą być w OT.
    Powszechny pobór jest gorszym rozwiązaniem niż OT. Ochotnik zawsze będzie lepszym żołnierzem, niż człowiek z przymusu. OT maja też szybko się mobilizować na miejscu. W razie konfliktu też łatwiej mobilizować ludzi, którzy byli ochotnikami, niż poborowych, którzy mieliby jechać do jednostek gdzieś daleko.
    Istnienie OT nie wyklucza istnienia nowoczesnych sił. Bierzmy przykład ze Szwajcarii, Szwecji czy Singapuru.
    W kwestii rozpoznania, to informacje z satelity i samolotu nadal muszą być uzupełnione ludźmi na miejscu. Wielu się zachłystuje techniką, ale współczesne konflikty nadal pokazują, że umiejętność żołnierza w posługiwaniu się karabinem i granatem jest nadal bardzo istotna. I ci żołnierze muszą być na miejscu, żeby chronić cywilów, szlaki zaopatrzeniowe, strategiczne obiekty i żeby uniemożliwiać przenikanie przez zwiadowców wroga lub grupy dywersyjne. W Państwie wielkości Polski takich żołnierzy potrzeba naprawdę sporo.
    W realizacji koncepcji OT PiS popełnia kilka błędów: po pierwsze za duża centralizacja, po drugie za mało ludzi.
    To jednak nie znaczy, że pomysł wojsk terytorialnych jest zły. Jest dobry i nie należy go obrzydzać.

  • pytacz 26 lipca 2017 Odpowiedz

    biezmy przykład ze Szwajcarii Szwecji czy Singapuru ?????????? Pan się nie pomylił ?????? ?? Szwajcarzy wielokrotnie pokazali że się nawet nie biją Szwedzi też do potęgi militarnej nie należą a Singapur tu wymieniony to chyba już kpina?

  • admin 27 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Nie pomyliłem się. Proszę się zastanowić jakie chce Pan zadać pytanie i nie nadużywać przy tym znaków zapytania.
    Wszystkie trzy wymienione kraje mają nowoczesne regularne wojska oraz swoje odpowiedniki obrony terytorialnej. Czyli jedno drugiego nie wyklucza. O tym była mowa, a nie o tym czy „jakiś kraj się bije”. Już starożytni Rzymianie to ustalili, że jak chcesz pokoju, to szykuj się do wojny czy że bron zapewnia pokój. Armia i środki odstraszania paradoksalnie mogą służyć do tego, żeby się nie bić.

  • Pytacz 27 lipca 2017 Odpowiedz

    Nie paradoksalnie tylko właśnie do odstraszania służy nowoczesna armia i nowoczesna broń, którą się odstrasza potencjalnych wrogów. A nie OT o której była mowa. Do tego nie chodzi o to, ze Szwajcarzy się nie bili bo mają broń i kogoś odstraszają tylko dobrze Pan wie że jako pierwsi zawsze się poddają więc wyrzucają pieniądze w błoto bo poco im broń i OT jak i tak się poddadzą ? Do tego może zakończmy ten temat bo i tak jak zresztą zwykle się nie dogadamy, a zaraz mi Pan zarzuci że nie wypowiadam się na temat tego co było zamieszczonym poście. Podrowienia

  • admin 27 lipca 2017 Odpowiedz Author

    Wyjaśniając skrót myslowy: Rzymian bierzemy pod uwagę z czasów republikańskich, a Szwedów z czasu Zimnej Wojny 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook