Podwójna skarga. Podwójne standardy

Wraz ze Stowarzyszeniem Idea Carpathia złożyłem w ubiegłym tygodniu dwie skargi na Prezydenta Miasta Krosna. Obie dotyczą przestrzegania art. 63 Konstytucji RP, czyli braków w odpowiedzi na petycje. Same petycje dotyczyły kwestii istotnych, jak ochrona zdrowia i ochrona pozostałości po tragicznych latach historii naszego miasta.

Na początku roku, w styczniu i lutym złożyliśmy dwie petycje. Pierwsza dotyczyła Szpitala, a konkretnie tego, że Krosno ściąga z tej największej w okolicy placówki Służby Zdrowia prawie pół miliona podatku rocznie. Zaproponowaliśmy, żeby zaprzestać, albo, żeby tę kwoty szpitalowi oddawać w formie dotacji na sprzęt. Gmina może tak zrobić, bo jednym z zadań gminy jest dbanie o zdrowie, a dotacja na sprzęt medyczny służący mieszkańcom, to jest z całą pewnością dbanie o zdrowie.

Prezydent odpisał bardzo szeroko, że zwolnienie z tego podatku będzie bardzo trudne i skomplikowane, wręcz niewykonalne i co gorsza mogłoby dotyczyć jeszcze innych placówek zdrowotnych w mieście (np. NZOZ-ów) , a to by już oznaczało okropne straty w budżecie. Nie przeszkadza to jednak krośnieńskiemu samorządowi uchwalać zwolnienia na różne inne rodzaje działalności. Pod pewnymi warunkami można uzyskać zwolnienie z podatku od nieruchomości przeznaczonej na hotelarstwo czy produkcję statków kosmicznych, chociaż hotelarstwo i produkcja statków kosmicznych NIE są zadaniami własnymi gminy. Nie da się tylko wprowadzić zwolnień dotyczących urologii i położnictwa. Podwójne standardy? Prezydent jeszcze coś tam dodał, że byłoby to sprzeczne z zasadą „równego traktowania podmiotów gospodarczych”. Czyli podsumowując: niemożliwe, bo byłby straty w budżecie, a wiadomo, że kasa w budżecie potrzebna jest np. na szpetne szklane rzeźby, kolejną instytucję, która ładnie wygląda, ale generuje straty, albo na imprezy promujące restauratorów w Rynku. Nie żeby na Lwowskiej, Wojska Polskiego, w Turaszówce, Guzikówce, czy na Parkowej i wielu innych miejscach nie było lokali gastronomicznych. Nie no, równe traktowanie podmiotów jest oczywiście w pełni zachowane. Inaczej to by były jakieś podwójne standardy, nie?

Trudny temat do sprzedania w mediach, prawda? Lepiej zrobić grilla…

No to jak są takie wydatki, to już na sprzęt medyczny nie wystarczy. Niestety prezydent NIE odpisał na część petycji dotyczącą dotacji celowych na sprzęt. Możemy tylko domyślać się powodów. Teraz trochę konkretu: sama kolonoskopia w szpitalu wymaga pilnie mniej więcej takiej kwoty na sprzęt, ile szpital musi zapłacić podatku miastu. Ale tego, jak działa kolonoskopia, nie bardzo jest jak pokazać dziennikarzom, trochę trudno jest się tym chwalić przed kamerami. Nie to co galeria pełna dzieł sztuki i artyści przy pracy. Pędzle, sztalugi, niezwykłe kształty wyłaniające się z kawałka drewna w ręku artysty… o tak, to można pokazać mediom i mieszkańcom. Na dodatek dziennikarze o koszty nie pytają, a jak nawet zapytają, to można cokolwiek pozmyślać np. „Spółka będzie utrzymywała się sama”. Większość później tego nie sprawdzi. Prosty wybór, jeśli trzeba temat sprzedać wyborcom. W każdym razie ze względu na brak odpowiedzi na część petycji złożyliśmy tydzień temu skargę.

O, to można dziennikarzom pokazać!

Jak już jesteśmy przy galeriach sztuki, to właśnie tego pośrednio dotyczyła druga petycja. Chodzi o piwnice dawnego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Portiusa. Tam osoby niewygodne dla władzy ludowej były więzione i torturowane. W samych piwnicach niewiele się zmieniło od tamtej pory. Zostały nawet napisy wydrapane przez więźniów, być może ostatnie ślady, jakie pozostawili po sobie za życia. Niestety w jednej z cel już zrobiono kotłownię. Zamiast bezcennych śladów historii są kafelki. Zniszczono napisy wykonane prawdopodobnie przez ks. Jana Zawrzyckiego – Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. W czasie okupacji niemieckiej ksiądz współpracował z AK i ratował żydowskie dzieci. Komuniści uwięzili go w piwnicach w Krośnie. Jak wspomniałem, jego cela została już wykafelkowana, a wróbelki ćwierkają, że ciepło z powstałej tam kotłowni nie jest uczciwie rozliczane (to tak na marginesie).

To się remontuje…

W podziemiach pozostały jednak inne cele i napisy. Te znowu są zagrożone bo planowane jest zagospodarowanie budynku na BWA. Związane z tym projekty uchwał trafiały na sesje Rady Miasta w ostatniej chwili, ale prezydent zapewniał, że „piwnic nie ruszamy”. Dopiero za którymś razem zorientowano się, że skoro w budynku ma być winda, to zapewne będzie osadzona… w piwnicach. Dlatego jako Stowarzyszenie złożyliśmy petycję o zapewnienie ochrony tej historycznej części budynku. Tam są daty i nazwiska, być może ostatnie informacje o kimś pochowanym w nieoznaczonym grobie? Niestety mogą zostać niefrasobliwie i bezpowrotnie zniszczone.

…a to niszczeje.

I znowu mamy podwójne standardy! Na naszą petycję odpowiedzi nie ma od czterech miesięcy. Obowiązek „niezwłocznego” zamieszczenia petycji w BIP spełniono dopiero w dniu złożenia skargi. Tymczasem kilka lat temu, gdy rzekomo zagrożony był sowiecki pomnik, to bardzo szybko udało się go odremontować! Wspominałem o tym tutaj. Ba, pieniądze na ten cel, bez pytania radnych, prezydent wyciągnął z puli na „ochronę Miejsc Pamięci Narodowej”. Dało się. Za to piwnice niszczeją,  lub są kafelkowane. Znowu podwójne standardy.

Jutro sesja. Skargi radni dostali tydzień temu. Zdążą rozpatrzyć? Jak prezydent w ostatniej chwili wrzuca dość duże uchwały, z dużymi kwotami, to dają radę zaklepać, „ni ma problema”. Tu jest sprawa prosta: petycja, niedotrzymany termin. Tyle, że nie chodzi o zaklepanie projektu prezydenta, tylko o skargę na prezydenta. Jak nie zdążą, to znowu będą podwójne standardy.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri 28 czerwca 2017 Odpowiedz

    Piwnic by było szkoda bardzo, gdyby się straciły a został sowiecki pomnik, to by to bardzo ponure było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook