„Szczucie”

Czy sposób nagradzania, wysokość nagród w urzędach oraz to komu i za co zostały przyznane powinien być jawny? Ja uważam, że tak. Patrząc na deklaracje prezydenta Krosna sprzed jego pierwszej kadencji, wyglądało, że myśli podobnie. Równocześnie przebieg jego kariery na stanowisku wydaje się temu przeczyć.

nauczyciele
Uroczystość nagradzania najlepszych nauczycieli w Krośnie w 2016 roku

14 października, w związku z obchodami Dnia Edukacji Narodowej, na specjalnej uroczystości wręczono nagrody wyróżnionym krośnieńskim nauczycielom. Podobnie postępuje się np. z wybitnymi sportowcami i najlepszymi uczniami. Jest to wręcz norma, że najlepszych się nagradza i stawia za wzór. Już w grudniu odbędzie się podobna gala z zaszczytami dla wolontariuszy. Nie są to jednak jedyne osoby nagradzane przez samorząd. Wyjątkiem są urzędnicy. Oni też mają swoje święto. Nie wiedzieliście? 27 maja – Dzień Pracownika Samorządowego.

Czy z tej okazji, lub w jakimkolwiek innym terminie, można publicznie nagrodzić najlepszych urzędników? Nie w Krośnie. Urząd Miasta poinformował „nie planuje się w UM Krosna organizacji takiego spotkania lub uroczystości”.

Opisałem to jakiś czas temu na KrosnoCity.pl. Dość szybko ktoś w komentarzu zarzucił mi „szczucie”. Przyznam, że nie rozumiem.

Zgodnie z ustawą można nagradzać urzędników za szczególne osiągnięcia. Jak się domyślam, takich w Krośnie nie brakuje. W Urzędzie Miasta pracuje wiele sympatycznych, zaangażowanych osób. Są to ludzie odpowiedzialni za praktycznie całą merytoryczną pracę, chociaż zwykle ich nie widać, gdy prezydent przecina kolejną wstęgę. Obok nich w Urzędzie są osoby, które nie powinny mieć kontaktu z ludźmi w pracy: urzędnicy niekompetentni, zarozumiali i zwyczajnie niemili. Osobiście mam wrażenie, że tych drugich jest znacznie mniej, chociaż nie wykluczam, że mogę być na tyle rozpoznawany, iż jestem traktowany lepiej niż „średni petent”. Mimo wszystko chciałbym, żeby nagrody trafiały do tych kompetentnych, miłych i pracowitych osób, a nie do tych nieco gburowatych. Byłoby też fajnie, gdyby wszyscy mieszkańcy wiedzieli kto i za co jest nagradzany. Zresztą gdyby była to norma we wszystkich gminach, to na pewno przyczyniłoby się do rozpowszechnienia wielu dobrych praktyk.

Tymczasem, z powodu prostego i oczywistego w demokratycznym społeczeństwie postulatu jawności, ktoś zarzuca mi „szczucie”. Jaki może być powód? Być może ktoś zakłada, że te nagrody nie są przyznawane prawidłowo, a postulat jawności uważa za dążenie do odebrania nagród? Albo co gorsza ktoś wie o nieprawidłowościach, lub nawet jest ich beneficjentem. Czy to by uzasadniało taki agresywny atak i zarzut „szczucia”? Bardzo możliwe. Jeżeli jednak byłby jakiekolwiek nieprawidłowości, to po prostu trzeba je usunąć, dla dobra Miasta i jego Mieszkańców, a nie pielęgnować taki stan rzeczy. Nawet gdyby faktycznie jawność miała doprowadzić do zmian, czy zmniejszenia nagród, to byłby to jedynie skutek dbałości o wspólne dobro.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook