Turcja: potworek mutuje

Kilka razy pisałem tu na blogu, a w rozmowach powtarzałem to wiele razy: Turcja może się przemienić w bardzo groźnego potworka. Mutacja właśnie gwałtownie przyspieszyła, dochodzi do przepoczwarzenia jednego z naszych najsilniejszych sojuszników, w dyktatorską bestię. 

10 dni temu Turcją wstrząsnął „pucz”. Do tej pory nie wiadomo, kto stał za rzekomym zamachem stanu. Prezydent Turcji oskarża opozycyjnego duchownego, który przebywa na emigracji. Dlaczego wojsko miałoby akurat we współpracy z duchownym próbować siłą gwarantować świeckość państwa? Nie wiadomo. Światu chyba jednak wystarcza kalka myślowa „islamski duchowny = zamach” (w tym przypadku zamach stanu) i chyba właśnie o to chodzi w tym oskarżeniu.

Parada tureckich wojsk z 2015 roku. Relacja tureckiej telewizji TRT 1. Kliknij, żeby zobaczyć fragment zamieszczony na YT.

Chociaż za zamachem miała stać „garstka wojskowych” to represje przyjęły bardzo szybko masowy charakter. Aresztowano już kilka tysięcy ludzi, w tym nie tylko wojskowych. Ofiara padli urzędnicy, prokuratorzy i sędziowie. W tym sędziowie tureckiego Sądu Najwyższego. Ponad 10 tysięcy ludzi zostało zwolnionych z pracy w kluczowych instytucjach siłowych. Takich list do aresztowań nie sporządza się z dnia na dzień, szczególnie gdy nie wiadomo kto właściwie stał za „puczem”. Wszystko wskazuje na dobrze zaplanowaną akcję.

Moim zdaniem sprowokowano grupę nieprzyjaznych prezydentowi wojskowych do zamachu stanu. To o tyle łatwe, że Turcja ma bogatą tradycję wewnętrznych interwencji wojskowych. Prawdopodobnie „sprawców” przekonano, że zamach będzie miał większą skalę niż w rzeczywistości. Na wszelki wypadek Erdogan opuścił Turcję, bo nigdy nie wiadomo kto spontanicznie dołączy do takiego ustawionego „puczu”. Jest wręcz nieprawdopodobne, by ktoś, kto naprawdę chciał obalić Erdogana, robił to pod jego nieobecność w kraju. Przy takich akcjach chodzi o szybkie ujęcie i odcięcie przywódców, a nie o to, żeby byli poza zasięgiem. Widocznie ktoś rzucił iskrę do działania celowo, w mało sprzyjających okolicznościach.

„Pucz” błyskawicznie się załamał, a skutkiem jest „zawieszanie praw człowieka”, pobicia, masowe aresztowania i istna czystka w wymiarze sprawiedliwości. Na naszych oczach, przy aprobacie NATO, Turcja mutuje w groźną dyktaturę. Na dodatek Erdogan zapowiada już przywrócenie kary śmierci. Nie zdziwię się, jeżeli zechce stosować ją wstecz. To tak ku przestrodze tym, co mówią, że karę śmierci trzeba zlikwidować, „bo jak jakiś dyktator dojdzie do władzy…”. Cóż, dyktator może sobie karę śmierci przywrócić. Natomiast gdyby ktoś kiedyś udowodnił, że pucz w Turcji, w wyniku którego życie straciło około 200 osób był inspirowany przez władze, to nikogo z tych władz nie będzie można za to skazać na karę śmierci. W krajach „cywilizowanych”, bez kary śmierci takie rzeczy można teoretycznie robić w pewnym poczuciu bezkarności.

Chyba mało kto wierzy, że ten „zamach” nie był ustawiony, ale na forum międzynarodowym to będzie taka „tajemnica Poliszynela”. Nikt nie podejmie kroków, by spróbować potwierdzić lub zaprzeczyć podejrzeniom i spekulacjom. Przecież czasy niespokojne, a NATO potrzebuje tureckich baz, czołgów i samolotów… Niech będzie dla nas jasne, że na Świecie nadal upomina się i dyscyplinuje tylko słabych.

„Świat się cieszył, że się znalazł obrońca demokracji
potem z kolesiami w generalskich mundurach
rozjechać chciał Kurdystan leżący w górach” – to tylko parafraza tekstu Kazika, czy już antycypacja niedalekiej przyszłości?

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Szpieg 25 lipca 2016 Odpowiedz

    Za Twoich kolegów po fachu też już się dyktator zabrał:

    http://fakty.interia.pl/raporty/raport-proba-zamachu-stanu-w-turcji/newsy/news-turcja-wydano-nakazy-aresztowania-42-dziennikarzy,nId,2241676

    Dyktatorzy przeważnie mają to do siebie że robią swoje, szybko i skutecznie, tak więc nic mnie z tych posunięć nie zaskakuje, ciekaw jestem teraz tylko tych łamańców które będzie robić Unia i USA. Zwłaszcza Unia. W świetle tego co się dzieje w Niemczech (dzień po dniu ciach ciach – pif paf- znów ciach ciach – a wczoraj bum bum), Erdogan zwyczajnie powie Merkelowej – siedź cicho o mojej karze śmierci, przyjmuj mnie do Unii, znoś wizy, całuj mnie w tyłek, płać kolejne miliardy euro, albo Ci wpuszczę kolejne dwa miliony barbarzyńców do kraju.
    Z tego jest jeden plus dla nas. Nieduży. A mianowicie: nasze rodzime Kodziarstwo, na tle tego mutującego potworka w oczach narodu wyda się tym bardziej żałosne i śmieszne ze swoim jazgotem o dyktaturze. Część lemingów jednak jeszcze nie zatraciła poczucia skali.
    Ale czasem chciałbym tak zobaczyć jak zachowałyby się wszystkie Lisy, Żakowskie czy Michniki w obliczu takiego prawdziwego dyktatora, co w najlepszym razie do lochu wrzuci. Akurat że Lis by mu zaraz pierwszy buty czyścił, tego jestem pewny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook