Wipler i Sowa u Kraśki. Wrzask o uchodźcach

Poświeciłem parę ładnych minut na przysłuchanie się czemuś, co miało być dyskusją w TVN. Prowadzący Piotr Kraśko i wtórujący mu ksiądz Sowa nie pozwalali dokończyć większości wypowiedzi Przemysław Wiplera. W efekcie powiedziano bardzo mało, ale to co padło, zwłaszcza ze strony Kraśki i Sowy jest warte odrobiny komentarza.

O tzw. „uchodźcach” sporo napisałem tutaj: Imigranci

Warto też zapoznać się z tym wpisem i dyskusją: Może Szwedzi nauczą nas demokracji

Wipler 7
Przemysław Wipler (po prawej). Fot. z akcji promującej poszerzenie dostępu do broni.

Tym razem kilka słów komentarza w związku z dyskusją Wiplera z Kraśką i ks. Sową. Pomijam już to, że w polskich mediach stały się normą dyskusje w stylu „dwóch na jednego” (czasem jest jeszcze gorzej), gdzie prowadzący zamiast być moderatorem miedzy zaproszonymi gośćmi, staje się stroną, na dodatek agresywną i dysponująca nieuczciwą przewagą jako gospodarz programu. Jak wspomniałem, jest to już niestety norma, więc tym bardziej nie mozna się spodziewać po telewizji niczego mądrego.
Tak samo było w tym przypadku: niby są jacyś zaproszeni goście Wipler i ks. Sowa, a i tak najbardziej aktywnym uczestnikiem dyskusji jest prowadzący prezentujący swoje poglądy i argumenty. Później w statystyce pokażą, że TVN pokazywał nie tylko PO, „partię z kropką” i KOD, więc zadanie wykonane.

„Argumentum ad Persum”
W całej tej kłótni Piotr Kraśko użył argumentu o „przyjęciu Polaków w Persji w czasie DWŚ”. Jest to argument bardzo głupi, a zarazem często stosowany. Na tyle często, że chyba wkrótce będzie wyliczany obok innych brzydkich zagrywek w dyskusji takich jak „argumentum ad personam”. Wróćmy jednak do Iranu / Persji. Na czym polega „argumentum ad Persum”? Na twierdzeniu, że skoro Polacy opuszczający ZSRR zostali przyjęci w Iranie tak samo my teraz musimy przyjąć uchodźców z Syrii czy Somali. Argument jest chybiony, ale Kraśko i ks. Sowa nie dali Wiplerowi dokończyć wypowiedzi w tym temacie. Tymczasem różnica jest wyraźna: tamci Polacy nie opuścili domów dobrowolnie, zostali przymusowo wywiezieni przez sowietów przy akompaniamencie licznych zbrodni. Następnie w wyniku zmian w polityce międzynarodowej wywołanej atakiem Hitlera na Stalina, Polakom pozwolono na tworzenie armii. Ofiary wywózek tworzyły zatem armię, żeby wrócić do Polaki, żeby walczyć o swój kraj. Polacy przechodząc przez Iran szli z zamiarem powrotu do Ojczyzny. „Tzw. „uchodźcy” dzisiaj zmierzają nie do swojej ojczyzny, a do krajów o wysokim poziomie pomocy socjalnej (Niemcy, Skandynawia, GB). Po drodze opuszczają kolejne kraje tranzytowe, w których nie ma wojny, zatem nie uciekają nawet przed wojna. Nie są w drodze powrotnej do Ojczyzny. Są w drodze do Niemiec. Tzw. „przyjęcie uchodźców” nie jest ani pomocą dla zbłąkanych podróżnych, ani przyjęciem faktycznego uchodźcy. Będzie przymusową relokacją, przymusowym osiedleniem takiego Araba w Polsce, wbrew jego woli, którą jest umożliwienie mu podróży do Niemiec. I jakoś tych ludzi będziemy mieli obowiązek zatrzymać, czyli albo zaoferować im świadczenia socjalne na poziomie niemieckim (czego polskie społeczeństwo nie zdzierży), albo zamknąć ich gdzieś w obozach, za drutami (a tego też byśmy z pewnością nie chcieli). Porównywanie tego do pomocy dla Polaków gotowych w drodze powrotnej do kraju walczyć z elitarnymi spadochroniarzami Goeringa jest zwykłym urąganiem historii i logice. Tym bardziej, że „uchodźcy” mają dziwną przypadłość ukrywania tożsamości, wyrzucania dokumentów, czy kłamania co do swojego wieku. Naprawdę dziwne.

Mosad czuwa
Inna ciekawostka w tej dyskusji to twierdzenie, że Izrael nie może przyjąć uchodźców, bo to dla niego zbyt niebezpieczne ze względu na napiętą sytuację z krajami arabskimi i Palestyńczykami. Jednak Kraśko i Sowa bardzo podkreślali, że Mosad przecież pomoże Polsce zweryfikować uchodźców, żeby byli świetnie sprawdzeni i żeby nie było wśród nich żadnego terrorysty. Wipler próbował zwrócić im uwagę na pewną sprzeczność w tych twierdzeniach: skoro Mosad potrafi tak dobrze sprawdzić 7 tysięcy uchodźców, że nie będzie wśród nich żadnego terrorysty, to dlaczego ta świetnie sprawdzona grupa miałaby być groźna w Izraelu? No jak? Jednak, gdy ktoś jest dyskutantem, zamiast moderatorem, jak wybitny gwiazdor Piotr Kraśko, to niestety, nie dowiemy się.

„Dlaczego ksiądz kłamie?” 
Absolutnym hitem dyskusji były dwie wypowiedzi ks. Sowy. Najpirw zapyany dlaczego kłamie odparł: „Za chwilę wyjaśnię dlaczego zajmuję takie stanowisko”. W późniejszej części dyskusji wyjaśnił. Stwierdził, że „histeria przeciw uchodźcom” może w przyszłości obrócić się przeciw ludziom, którzy „naprawdę będą potrzebowali pomocy”. Nadążacie? Przetłumaczę, tak jak ja to odebrałem: „ktoś kiedyś naprawdę będzie uchodźcą, wiec teraz nie można protestować, gdy granice nielegalnie forsuje masa imigrantów socjalnych i właśnie dlatego ksiądz zajmuje takie stanowisko, że czasem rozmija się z prawdą”.
Przy okazji to ciekawe, czy zarzucanie „histerii przeciw uchodźcom” nie jest aby antysemityzmem? Przecież Izrael nie przyjmuje uchodźców, widocznie „ma histerię” (chociaż tak umie sprawdzić ludzi, żeby żaden terrorysta się nie prześlizgnął). Oj nieładnie proszę księdza.

Inne „kwiatki”
Nie zabrakło innych kwiatków. Np. Wipler mówi o „imigrantach” przedzierających się przez granice, a ks. Sowa o uchodźcach w obozach w Libanie udając, że chodzi o tą samą grupę. Albo Kraśko zaprzecza jakoby usuwał jakiekolwiek materiały o uchodźcach ze stron TVN, chociaż wypowiedź Wiplera dotyczyła „znikających” materiałów z czasu, gdy Kraśko jeszcze nie pracował w TVN (wiec jakże miałby je usuwać?).

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 2 maja 2016 Odpowiedz

    Kiedyś były kawały o Radiu Erewań, teraz będą o TVN-ie. Tego nie ma sensu włączać nawet jak tam Wiplera dają, bo efekt powyżej.

  • Szpieg 2 maja 2016 Odpowiedz

    Krotko ode mnie:
    – Kraśko to taki sam aparatczyk propagandowy jak Lis czy Olejnik. Niczego innego nie spodziewałbym się, przychodząc do jego programu. Jedyna nadzieja, że ludzie już tych aparatczyków przejrzeli, a TVN24 ogląda wyłącznie lemingoza. Inna sprawa, że nawet sama lemingoza nie chce uchodźców, wystarczy zobaczyć dyskusje choćby na szwabskich onecie czy interii – w komentarzach przeważają te o nie przyjmowaniu, czy wręcz mordowaniu „uchodźców”. Zwykle w walce naszych dwóch plemion jest „pół na pół”, tutaj nastawienie przeciwko emigrantom arabskim dosłownie miażdży oponentów.
    – Wiplera tak czy inaczej nie trawię, nawet jak powie coś z sensem. Polecam jego niedawny wywiad w Do Rzeczy, gdzie znów widać jaki z niego przymuł. Chwali się m.in. że Korwin już go namaścił na następcę, głowi wszem i wobec że będzie prezesem partii i że pójdzie po mityczne 5% i więcej. Spadochroniarz z PiS, którego większość działaczy nie trawi, powinien ugryźć się w samochwalczy ozór i rozpuścić go dopiero jak już zrobią go tym prezesem. A za tę akcję z uchlaniem się jak świnia i wskoczeniem na główkę bez proszenia w policyjną prowokację, ten facio skończył się dla mnie na zawsze. Jak to ma być nadzieja korwinowskiej prawicy, to życzę powodzenia.
    – Argumentacja choćby o „polskich uchodźcach w Persji” wpisuje się idealnie w plan opłacanego przez Niemców „systemu” aby usunąć ze szkół historię, jako nieprzydatną „kapitałowi ludzkiemu” na „rynku pracy”. Po takim zabiegu, można już tępej masie wmawiać nawet że to my napadliśmy Niemców radiostację w Gliwicach.

  • Yeri 3 maja 2016 Odpowiedz

    Z historią dokładnie tak, jest na coraz gorszym poziomie, podobnie zresztą jak język polski, lektury są już tak okrojone, że dramat. Miałem okazję dawać teraz korepetycje przed maturą i tragedia, w pracach maturalnych więcej „Harego Pottera” niż „Zbrodni i kary”, masakra, Unia działa.

  • Szpieg 3 maja 2016 Odpowiedz

    Korepetycje aby tylko z polskiego? 😛
    Ja się może o literaturze nie wypowiadam, lektury nawet te 17-20 lat temu to dla mnie była masakra. „Zbrodni i kary” nawet nie przerabialiśmy, ale może i lepiej. Generalnie, jako osoba od zawsze nadpobudliwa, szybko nudziłem się i nadal szybko nudzę się książkami. Nie umiem za długo usiedzieć na miejscu z książką, do miejsca przykuwają mnie jedynie obrazy z ekranu. Toleruję tylko literaturę faktu, powieści czy fantastyka mnie odrzucają, uważam za stratę czasu, i idę tracić go w inny sposób. W fantastyce są nieliczne wyjątki, np Diuna czy Mordimer.
    Moją ulubioną lekturą szkolną były „Rozmowy z katem”. Do dziś uwielbiam do nich wracać 😛 Zwłaszcza po przeczytaniu książki „Snajper”, na podstawie której Eastwood zrobił film. Podobieństwo obydwu bohaterów jest w wielu miejscach uderzające.
    Znajomość historii jest wg mnie ważniejsza niż znajomość literatury, nie wiem jak to teraz jest, ale uważam że my w szkołach za dużo mieliśmy języka polskiego.

  • Mitz 4 maja 2016 Odpowiedz

    Szczerze mówiąc, mogąc wybierać między Harrym Potterem a Zbrodnią i karą… no, Dostojewski nie miałby żadnych szans 🙂

  • admin 4 maja 2016 Odpowiedz Author

    @Szpieg, co do Wiplera, to zauważ, ze po przecieku z monitoringu ataki „ad pijakum” ucichły. Najwyżej na jakiś forach ktoś udając niezorientowanego coś napisze. Poza tym w głównym nurcie się tego nie wspomina, facet już od dłuższego czasu nie ma immunitetu, a jednak nie siedzi za „napaść i pobicie 6 policjantów”. Na nagraniu wyraźnie widać brak profesjonalizmu, brutalność i nieprawidłową interwencję. Pisząc ten felieton: http://piotrdyminski.pl/2013/11/01/czarne-owce/ nawet nie spodziewałem się, że to mogło aż tak wyglądać.

  • Yeri 4 maja 2016 Odpowiedz

    „Znajomość historii jest wg mnie ważniejsza niż znajomość literatury,”

    No nie wiem, można dyskutować, dla mnie przewaga literatury jest taka, że nie da się jej dobrze znać bez znajomości historii. Z kolei znajomość historii bez kontekstu kulturowego sprowadza się do wykutych dat, z czego niezbyt wiele wynika. Najlepiej uczyć się obu 🙂

    „Moją ulubioną lekturą szkolną były „Rozmowy z katem””

    To mnie nie dziwi :p Ja się z tym męczyłem mocno, ale znać trzeba.

    „Szczerze mówiąc, mogąc wybierać między Harrym Potterem a Zbrodnią i karą… no, Dostojewski nie miałby żadnych szans :)”

    Serio? Ja mega lubię Dostojewskiego, a Harry jakoś mnie nie kręci, tzn może gdybym miał 12 lat to bym to polubił, chociaż też nie sądzę. Poza tym nie mam nic do czytania Pottera prywatnie, jestem jak najbardziej na tak, ale żeby traktować to jako lekturę?? To lipa.

  • Szpieg 12 kwietnia 2017 Odpowiedz

    http://wiadomosci.wp.pl/klopoty-zony-przemyslawa-wiplera-podejrzenia-o-oszustwo-6111165350967425a
    No i słusznie twierdziłem, że to mega głupi chłop.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook