Krosno: Uwaga! To nie są przejścia!

Na Rynku w Krośnie odmiennym kolorem kostki oznaczono relikty dawnych budowli, np. Ratusza. Na ul. Sienkiewicza odmienna kostka wyznacza miejsce, gdzie znajdowała się „Brama Węgierska”, tymczasem na Placu Konstytucji 3 Maja w podobny sposób oznaczono relikty …przejść dla pieszych. 

Może nie zauważyliście, ale cały Zespół Staromiejski, wraz z ruchliwym Placem Konstytucji, objęto „strefą zamieszkania”. Jedną z cech takich stref jest to, że nie ma w nich przejść dla pieszych.

DSC_1203.NEF
Oznaczony relikt przejścia na ul. Czajkowskiego

Tak, w Krośnie, w Strefie Zamieszkania w Zespole Staromiejskim też nie ma przejść dla pieszych. Owszem są „pasy” z innego koloru kostki brukowej, one jednak nie są przejściami w myśl przepisów o Ruchu Drogowym, nie są też oznaczone znakami pionowymi. To nie są przejścia. To są „relikty przejść”, których położenie wyznaczono innym kolorom kostki, tak jak relikt Ratusza i relikt Bramy Węgierskiej.

Zespół Staromiejski jest „Strefą Zamieszkania”, więc piesi nie potrzebują przejść. Mogą przechodzić w poprzek drogi w różnych miejscach. Co więcej, okazuje się, ze wprowadzenie „Strefy Zamieszkania” było elementem stałej organizacji ruchu zaplanowanej przez projektanta rewitalizacji Zespołu Staromiejskiego. To oznacza, że już na etapie projektowania było wiadomo, że przejścia nie będą potrzebne. To oznacza, że „zebry z kostki” najpewniej zaprojektowano z premedytacją!

DSC_1205.NEF
Pozostałość niepotrzebnego przejścia dla pieszych przed Kościołem Kapucynów. 

Zdaniem urzędników zmiana koloru kostki brukowej „w dawnych miejscach przejść dla pieszych” tylko „systematyzuje ruch oraz poprawia bezpieczeństwo ruchu”.

Mam odwrotne wrażenie. Moim zdaniem umieszczenie „reliktów przejść” tylko utrudnia zorientowanie się kierowców i pieszych, że są w „Strefie Zamieszkania”. Takie złudzenie optyczne wywołane zbędnymi oznaczeniami nieistniejących już przejść utrudnia korzystanie z dobrodziejstw „strefy zamieszkania”. Sam się o tym przekonałem, gdy pewien kierowca zaczął trąbić (!!!), gdy przechodziłem w innym miejscu, niż preremontowe przejście. Oczywiście jechał szybciej niż przepisowe w tym miejscu 20 km/godzinę.

DSC_1206.NEF
Na ul. Staszica też kiedyś było przejście dla pieszych.

Dodatkową ciekawostką jest fakt, że wg Wydziału Drogownictwa „relikty przejść” nie są przejściami także dlatego, ze są wyznaczone innym kolorem kostki, a nie białymi pasami (znak poziomy P-10). Jednak w tym samym mieście, dosłownie parę metrów dalej, znajdują się miejsca postojowe, które wyznaczone są …innym kolorem kostki,  a nie białymi znakami poziomymi P-18 jak minister przykazał. Tam brak białej farby w niczym nie przeszkadza. Może tylko do czasu, gdy ktoś to zweryfikuje w praktyce?

Tak przy okazji: tych rozwiązań przygotowanych przez projektanta, a zatwierdzonych przez prezydenta nie konsultowano z radnymi czy Komisją Bezpieczeństwa.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook