Wybory 2015: Platforma Kabaretowa i antyobywatelska

Komitety wyborcze startujące do Sejmu w tym roku staram się opisywać za kolejnością wylosowaną przez PKW. Ostatnio był PiS, to teraz czas na komików z Platformy. Ci ludzie rządzili 8 lat, mieli większość w Sejmie, Senacie, a przez 5 lat jeszcze prezydenta. Tymczasem na fenomenalne pomysły wpadają dopiero teraz?

demot po
Internauci nie wybaczają.

Czy śmieszność Platformy ma jakieś granice? Po 8 latach rządzenia politycy PO nagle wpadają na „super pomysły”. Chcą np. upraszczać i obniżać podatki. Mieli to w programie od zawsze, a z realizacją przez 8 lat jakoś nie wyszło. To co wyprawiali do tej pory było już na granicy miedzy głupotą, a celowym sabotażem budżetu. Opisywałem to nie jeden raz <- kliknij po przykład.
W bardzo niespokojnych czasach nasi ministrowie chyba nie mają nic do roboty, bo zajmują się drożdżówkami w szkołach. Internauci są bezwzględni dla nędzy umysłowej i infantylizmu rządzących. Zapraszam do oglądania małej próbki:

W samym Krośnie PO do Senatu wystawia chyba najbardziej antyobywatelską kandydaturę, jaką się da. Pan Stanisław Słyś osobiście, wbrew Konstytucji RP chciał mnie wyprosić z obrad komisji Rady Miasta. Zdarzało mu się nie odpowiadać na pisma. Wedle protokołu to Stanisław Słyś podawał niezgodne z prawdą informacje radnym, które przyczyniły się do podjęcia uchwały narażającej na straty prywatnego przedsiębiorcę i budżet miasta. Przed Sądem w procesie, w którym oskarżany przez Miasto piekarz został uniewinniony, Pan Słyś powiedział gdy pokazano mu ten protokół, że „protokoły nie są autoryzowane”. Tak można długo wyliczać. Zwracałem się do PO w sprawie działalności pana Stanisława, ale jakoś przez 2 lata nie doczekałem się odpowiedzi.

Nie będę się tu więcej pastwił, bo szkoda mojego i Waszego czasu. Zwrócę się tylko do ewentualnych sympatyków PO, którzy mogli tu trafić: Lemingi kochane, 25 października zostańcie w domu. Dla dobra Polski, by żyło się lepiej.

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Imp 5 października 2015 Odpowiedz

    Szczerze mówiąc apel do jakiejkolwiek opcji aby została w domu i nie decydowała nie jest ani właściwy ani zdrowy. Mniej więcej tak samo zresztą jak apel do przeciwników politycznych aby wyjechali z kraju – co ostatnio miało miejsce…
    Takie apele powodują tylko utwardzenie pozycji – z czystej przekory. Przekonywanie i wezwanie do rozważenia tematu to jedno, infantylizacja poglądów rozmówcy to drugie – daje dokładnie odwrotny efekt.

    Problemem jest zresztą to, że zbyt mało ludzi jest gotowych podjąć decyzję i wykonać minimalny wysiłek polegający na jej wyrażeniu, nie odwrotnie. Już kiedyś była tutaj o tym rozmowa. Potem 10-15% narodu podejmuje decyzję która dotyczy wszystkich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook