Wybory 2015: Dlaczego Krosno nie ma senatora? Zmieńmy to!

Jak to się stało, ze największe miasto okręgu, będące pod wieloma względami centrum dla najludniejszego powiatu okręgu nie ma swojego senatora? Czy możemy to zmienić? Oczywiście. Zapraszam do lektury nie tylko „pankrośnistów” i lokalnych patriotów!

Jak to się stało, że nie mamy senatora? Dlaczego w Senacie reprezentuje nas pani z Jasła, która nawet w swoim mieście ma coraz więcej przeciwników? Zacznijmy od wyborów w 2007 roku, kiedy to jeszcze w dużym dwumandatowym okręgu do Senatu wszedł Stanisław Piotrowicz (PiS) z Krosna. Równocześnie drugim senatorem został Andrzej Mazurkiewicz (także PiS) z Jarosławia.

W 2008 roku Mazurkiewicz nagle zasłabł. Trafił do szpitala gdzie dwa dni później zmarł po operacji. To tragiczne zdarzenie miało następstwa także w polityce. Konieczne były uzupełniające wybory do Senatu. PiS żeby utrzymać mandat wystawił posła Stanisława Zająca z Jasła. Ten wygrał wybory i został Senatorem. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że miał to być stan tymczasowy, w kolejnych wyborach pan Zając miał startować do Sejmu. Tych następnych wyborów niestety nie dożył. W 2010 roku nastąpiła kolejna tragedia. Senator Stanisław Zając zginął wraz z załogą i pasażerami prezydenckiego Tupolewa pod Smoleńskiem. W atmosferze Żałoby Narodowej odbyły się kolejne uzupełniające wybory do Senatu, w których wystartowała wdowa po senatorze, Alicja Zając i tylko ona. W obliczu katastrofy nikt, nawet najwięksi polityczni przeciwnicy, nie myślał o walce o mandat.

EDYTA WIŚNIOWSKA - zdjęcie pod PKW
Edyta Wiśniowska zarejestrowana. Startuje do Senatu. Mamy szansę na dużą zmianę jakościową i pokoleniową!

W kolejnych wyborach do Senatu, w 2011 roku wprowadzono jednomandatowe okręgi wyborcze. Podział dawnego okręgu dwumandatowego stworzył bardzo poważny problem dla PiS. Oto w stosunkowo niewielkim okręgu obejmującym Jasło, Krosno i Brzozów PiS miało dwoje senatorów: Alicję Zając z Jasła i Stanisława Piotrowicza z Krosna, a w wyborach mogli wystawić tylko jednego kandydata!

W efekcie senator Piotrowicz został zepchnięty na listę do Sejmu. To z kolei zrodziło poważny problem dla krośnieńskiego PiS, który miał już posła z Krosna – Piotra Babinetza. Od 2011 roku PiS w Krośnie walczy o utrzymanie dwóch parlamentarzystów. Do tej pory  powodzeniem. Nie da się jednak ukryć, że jest to trudne i przy niekorzystnym układzie głosów Krosno może stracić jeden lub nawet oba te mandaty. Jest to oczywiście bardzo niekomfortowe dla tej partii w Krośnie. Warto tu zwrócić jeszcze na jedno. Myślę, że nawet przeciwnicy PiS, ba nawet przeciwnicy posła Piotrowicza, przyznają, że jest on o niebo lepiej przygotowany merytorycznie od Pani Zając?

Nie da się ukryć, że kandydatura Alicji Zając, jest kandydaturą słabą. Na dodatek ma już wielu przeciwników w samym Jaśle, a także w rejonie Krosna i Brzozowa nawet wśród sympatyków i członków PiS! Mimo wszystko traktowana jest jako pewniak. Dlaczego? Bo wyborcy PiS nie zagłosują przecież na kogoś z PO albo z PSL. Nie w tym czasie, nie na tym terenie i nie przy takich kandydatach jak Stanisław Słyś, którego chyba za karę Platforma wystawiła pod bicie (tekst o antyobywatelskich działaniach Słysia sprzed dwóch lat, zawiera tylko sprawy najbardziej oczywiste, a od tamtego czasu jeszcze się nazbierało! Kliknij, żeby otworzyć.). Zatem może się wydawać, że pani Alicja nie ma z kim przegrać. Choćby całe Jasło miało jej serdecznie dość (tak jak autorzy komentarzy pod tym artykułem), to i tak wyborcy PiS z Krosna oraz powiatów: krośnieńskiego i brzozowskiego narzucą Jasłu panią Zając, po prostu głosując na szyld partyjny. Choćby wyborcy z Krosna chcieli mieć swojego senatora, to i tak PiS wystawia im słabą kandydatkę z Jasła, która reprezentuje rodzinę zawodowych polityków, a bazuje wyłącznie na szyldzie i dużej sympatii do PiS w naszym terenie. Dlaczego tak powtarzam, że jest słaba? Bo to fakt. Podam jeden przykład. To było ponad rok temu, na spotkaniu polityków z przedsiębiorcami z firm rodzinnych (kliknij, żeby otworzyć). Pani Zając przyszła kompletnie nieprzygotowana! Nie odpowiadała na temat, co powodowało już głośną irytację przedsiębiorców. W pewnym momencie wręcz powiedziała, że „do tej pory nie interesowała się tematem rodzinnych firm”… No jak można być senatorem przez 4 lata, brać udział w uchwalaniu prawa bezpośrednio dotykającego tę grupę, a mówić, że „się nie interesowało”?

Czy jest możliwość zmiany?

Możemy zmienić senatora. Jak wspomniałem, elektorat przyjazny PiS nie zagłosuje ani na PSL, ani na PO. Może jednak poprzeć inne kandydatury, szczególnie, jeśli nie są związane z konkretnymi komitetami „sejmowymi”. Taką kandydatką jest Edyta Wiśniowska z Krosna. Decyzja o jej starcie zapadła niemal w ostatniej chwili, ale została przyjęta z entuzjazmem. Wymagane podpisy zebrano dosłownie w tydzień! Edyta dała się już poznać od strony działalności patriotycznej i obywatelskiej. Wkrótce będziecie mogli bliżej poznać jej kandydaturę i konkretne propozycje programowe. Zwracam się do sympatyków PiS, tych którzy szczerze głosują za opcją patriotyczną: nie jesteście skazani na słabą kandydaturę z Jasła. Powiedźcie o tym swoim znajomym, przyjaciołom, rodzinie. Udostępnijcie informację w Internecie. Jeżeli nie możecie udostępnić „bo prezes patrzy”, to chociaż prześlijcie prywatną wiadomością. Krosno może mieć swojego Senatora. Jasło nie musi być skazane na rodzinę zawodowych polityków. Brzozów nie musi być marginalizowany. Edyta Wiśniowska ma bardzo dobry kontakt z patriotycznymi organizacjami nie tylko z Krosna, ale i z Jasła i Brzozowa. Jest osobą, która może naprawdę reprezentować godnie cały ten okręg.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Dobre przypomnienie 20 września 2015 Odpowiedz

    Dobre przypomnienie pewnych faktów. Czas na zmianę! Tylko czy to trafi do wszystkich wyborców PiS?

  • Dobre przypomnienie 20 września 2015 Odpowiedz

    Dobry artykuł! Niech to trafi do wszystkich wyborców PiS!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook