Turcy Kurdów mordują…

Polityka międzynarodowa nie należy do tematów przyjemnych. Szczególnie gdy nasi sojusznicy mordują przedstawicieli narodu walczącego o swoją niepodległość, tak jak kiedyś robili to Polacy. Polska wstąpiła do NATO by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Czy ceną za to ma być mordowanie innego narodu?

Kilka dni temu w tureckim mieście Suruc dokonano ataku terrorystycznego na Kurdów. O zamach oskarżono tak zwane „państwo islamskie”. W odwecie Turcja zaatakowała …Kurdów i „państwo islamskie”.

Już objaśniam co się tam dzieje. Destabilizacja regionu wywołana atakiem na Irak w 2003 roku i wspieraniem zbrojnej opozycji w Syrii przez ostatnie lata zaowocowała powstaniem „Kalifatu” (zwanego ISIS – Islamic State of Iraq and ash-Sham). Jest to koszmarny twór oparty na naśladowaniu Mahometa i jego najbliższych wyznawców przy pomocy technologii wojennej XXI wieku. I to najnowocześniejszej technologii, bo ci poparańcy zdobyli sporo sprzętu amerykańskiego, w który uzbrojona była armia marionetkowego Iraku.

osmańskie
Zasięg Imperium Osmańskiego nałożony na kontury obecnych państw. Tereny Syrii i Iraku Turcy kontrolowali do I Wojny Światowej.

Stosując terror i przemoc w stylu średniowiecznym islamiści zajmują kolejne tereny, porywają i mordują ludzi, a nawet chwalą się masakrami jeńców czy chrześcijan w Internecie. Jedną z sił, która stawiała im skuteczny opór są Kurdowie. Naród bitny, acz pozbawiony własnego państwa. Namiastkę swojej państwowości uzyskali w irackim Kurdystanie po obaleniu Saddama. Niestety z Kurdami nie jest po drodze naszemu sojusznikowi – Turcji. Tereny zamieszkane przez Kurdów znajdują się w kilku państwach: Iraku, Syrii, Iranie i … Turcji. Niepodległościowe dążenia Kurdów zagrażają oderwaniem części terytorium Turcji.

Dlatego Turcja w żaden sposób nie reagowała na to, co wyprawiało „Państwo Islamskie”. Upadek Syrii i Iraku jest niestety na korzyść Turcji, jeżeli to państwo chce prowadzić imperialną politykę, tak jak to robiło aż do początków XX wieku. Pamiętajmy, ze obecny Irak i Syria Niestety niehumanitarna obojętność wobec terroru ISIS wskazuje, że właśnie taka imperialną politykę w stylu osmańskim zamierza prowadzić Turcja. Z tego punktu widzenia wykrwawianie Kurdów przez terrorystów było na rękę Turcji. Równocześnie obojętność Turcji była na rękę „Kalifatowi”. Obojętność? Turecka opozycja zarzuca rządowi potajemne wspieranie islamistów z ISIS! Czy to ma sens? Z punktu widzenia imperialnej polityki w stylu osmańskim jak najbardziej tak. Natomiast z puntu widzenia człowieczeństwa to byłaby po prostu zbrodnia przeciw ludzkości.

Kilka dni temu sytuacja się zmieniła. po krwawym zamachu w Suruc Turcja przestała być obojętna. Zaatakowała terrorystów z „Kalifatu” i …Kurdów. Z punktu widzenia walki z ISIS to działanie niedorzeczne. Po co atakować Kurdów, którzy byli głównymi ofiarami zamachów, a zarazem są jedną z głównych sił walczących przeciw Kalifatowi? No chyba, ze ktoś realizuje politykę Imperium Osmańskiego. Wtedy każdy pretekst do zmasakrowania Kurdów będzie dobry. Turcja prosi kraje NATO o pomoc w swoich działaniach. Pytanie czy polski rząd okaże się na tyle ułomny by tę jawnie zbrodniczą politykę Turcji poprzeć? Oczywiście werbalnie, bo na co innego stać „teoretyczne państwo nad Wisłą”?

Pomyśleć, że kiedyś to Polacy zatrzymali osmańską ekspansję…

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Szpieg 28 lipca 2015 Odpowiedz

    Tak naprawdę obecność ISIS jest na rękę i Turcji i Izraelowi. I dlatego istnieje i bezproblemowo się rozrasta.

  • Piotr 29 lipca 2015 Odpowiedz Author

    Mogą się na tym przejechać. Ja rozumiem, że mają swój wywiad i swoje kalkulacje, ale historia pełna jest tragicznych zwrotów akcji wynikających z błędnych kalkulacji i założeń.
    ISIS ma potencjalnie dobry grunt wśród poddanych, a nawet żołnierzy i polityków w Jordanii i Arabii. Jeżeli w szybki i zaskakujący sposób zajmie większość terytoriów tych państw wraz z ich amerykańskim sprzętem i wykwalifikowanymi załogami, to dopiero będzie globalna katastrofa. Takie hodowanie potworka, żeby zagryzł Asada i Kurdów to nie jest nic mądrego, ani dobrego.

  • Mitz 29 lipca 2015 Odpowiedz

    Mam wrażenie że z punktu widzenia Turcji sprawa Kurdów wynika raczej z czynników wewnętrznych a nie polityki zagranicznej. Z tego co pamiętam AKP była swego czasu całkiem prokurdyjska, ostatnio gwałtownie zmieniła front (po wyborach gdy Kurdowie zdobyli z 13% głosów?). W Turcji stanowią oni kilkanaście procent społeczeństwa (15%?) – to całkiem sporo. Piotr, Szpiegu – wy jesteście lepsi w polityce, czy to nie jest tak że oni boją się jakichś ruchów separatystycznych albo powstania państwa które rościłoby sobie prawo do granicznych terytoriów i miało już tam sympatyzującą ludność? Bo to przypomina mi sytuacje z kilku zapalnych miejsc w innych krajach…

  • Mitz 29 lipca 2015 Odpowiedz

    Uzupełniając gdybanie z ostatniego posta – kolejnym dnem działań AKP może być (nie?)wygodna a niezaprzeczalna spuścizna Kemalizmu 🙂 Z jednej strony postać i autorytet Mustafy Kemala Atatürka jest w Turcji niezaprzeczalny i wystąpić przeciw niemu się nie da i już. Jego pomniki stoją w każdym mieście a kalanie jego pamięci jest surowo karane. Z drugiej strony, kemalizm zakłada świeckość państwa – armia która historycznie stała na straży jego zasad, kilkukrotnie dokonała tam przecież zamachów stanu, kiedy uznała że rząd zbytnio się zradykalizował 🙂
    Oczywiście drugą stroną kemalizmu jest jedność i siła Turcji jako państwa i narodu – nieco nacjonalistyczna idea, która skonfrontowała samego twórce republiki z mniejszościami w tym z mniejszością Kurdyjską właśnie.
    Rząd Erogana za cel postanowił sobie aby nie pójść w ślady poprzedników – oprócz licznych reform gospodarczych, postarał się także aby armia nie wystąpiła przeciw niemu. Może więc obecne działania są próbą zrównoważenia tej historycznej polityki i podkreślenia bieżącej ważności innych jej zasad?

  • Piotr 31 lipca 2015 Odpowiedz Author

    Oczywiście, że chodzi też o sprawy wewnętrzne. Powstanie niepodległego Kurdystanu to byłaby groźba utraty części terytorium. Stąd najpierw „przychylna neutralność” do terrorystów, a później otwarta ofensywa przeciw Kurdom. Docelowo upadek Syrii i Iraku to odzyskanie wpływów Turcji na tych terenach… oczywiście pod warunkiem pozbycia się Kurdów. Nader często zapominamy, że Turcja to państwo imperialne, wyrzekające się dokonania ludobójstwa na Ormianach.

  • Van 14 sierpnia 2015 Odpowiedz

    Obczajcie to :
    https://www.youtube.com/watch?v=ElzCYZOgXYc

    Jan Marek Chodakiewicz rządzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook