Klęska, panika, „ewakuacja Sajgonu” czyli Bronek przegrywa wybory

Mógłbym napisać bardzo krótko: „dobrze mu tak!” Jednak postanowiłam napisać coś trochę dłuższego. Tym bardziej, że tuż po kurtuazyjnych gratulacjach Bronek w swoim stylu zaczął dzielić i obrażać ludzi. Ten człowiek nie ma szacunku do wyborców i wolności. 

Czy szaleństwo Platformy Obywatelskiej ma jakieś granice? Właśnie dostali drugą żółtą kartę od wyborców. Komorowski musi opuścić Pałac Prezydencki. Nauczyło ich to czegoś? Nie. Dalej faulują. Nie widzą, że wina jest po ich stronie, nie widzą, że to jest rezultat ich działań, tylko zaczynają nadawać o nienawiści.

dudakrosno
Duda na konferencji prasowej w Krośnie

To jest chyba jasne dla każdego, że głosujący popierający Andrzeja Dudę głosowali w dużej mierze przeciwko rządom PO. Część przed drugą turą wypowiadała się na zasadzie: „trzeba zatkać nos i glosować na Dudę”. Zresztą nie inaczej było z glosującymi na Komorowskiego. To kampania Bronka przez drugą turą była agresywną akcją propagandową straszenia PiS-em. Do złudzenia przypominało to zachowanie świń w „Folwarku Zwierzęcym”, które terroryzowały pozostałe zwierzęta strasząc powrotem „farmera Jonesa”.

Podział i różnice klas pokazały pierwsze przemowy po ogłoszeniu sondażowych wyników. Komorowski najpierw kurtuazyjnie pogratulował, a później przeszedł w atak. Zaczął dzielić wyborców, mówić, że za wolnością i demokracją są tylko ci, co głosowali na niego. Tyle, że np. ja zagłosowałem przeciw Komorowskiemu, bo uważam, że on i jego koledzy są zagrożeniem dla wolności i demokracji. Są na to konkretne argumenty, jak zmielenie naszych podpisów w sprawie zmian ustrojowych. Wypowiedź Olechowskiego, że ta zbiórka podpisów to „takie ćwiczenia”, po prostu „oszukali”. Spławianie wszelkich obywatelskich inicjatyw referendalnych. Do tego Kancelaria Komorowskiego broniła się przed udostępnieniem obywatelom swojego rejestru umów. Czasem, żeby wyciągnąć informację publiczną trzeba było procesować się z Prezydentem przed Sądem. Prawo do informacji publicznej jest jednym z fundamentalnych praw demokratycznego, wolnego społeczeństwa. W Polsce to prawo wpisane jest do Konstytucji. Prezydent RP ma za zadanie stać na straży tej Konstytucji. Komorowski tak stał na straży, że trzeba było iść do Sądu Administracyjnego, żeby to prawo od niego wyegzekwować. Można wyliczać dalej: nalot ABW na mieszkanie twórcy strony satyrycznej, aresztowanie happenera z krzesłem, nagonka na „Wprost” za opublikowanie o czym rozmawiali politycy przy prywatnych kolacjach za publiczne pieniądze itp. Trzeba mieć naprawdę tupet, żeby przy takich „dokonaniach” zawłaszczać słowa: „zgoda”, „wolność” i „demokracja”. W demokratycznym kraju z normalnymi standardami za same takie publiczno-prywatne kolacje poleciałyby dymisje. Dlatego szanowna Platformo i Ty wkrótce były prezydencie, 53% glosujących zagłosowało przeciwko wam. Obrażajcie dalej ludzi i rozum, a na jesieni nie będzie z was co zbierać. Będziecie uciekać na jakieś tratwy ratunkowe, tak jak już prawie 15 lat temu, gdy tonęły wasze AWS i UW. Jedni już uciekli do …PiS-u, inni będą się próbować kleić do Kukiza, kolejną szalupę szykuje Balcerowicz.

Patrząc na wyrazy radości i lamenty na facebooku okrywam pewną prawidłowość. Z sukcesu Dudy cieszą się bardzo różni ludzie. Też tacy, których nikt nigdy by nie posądzał o sympatyzowanie z PiS-em. Wielu z nich to nawet ludzie o poglądach lewicowych. Są to zarówno drobni przedsiębiorcy, tak zwani „zwykli ludzie” pracujący gdzieś na etacie lub „śmieciówce”, urzędnicy niższych szczebli. Lament nad porażką Komorowskiego podnoszą głównie funkcjonariusze partyjni, często z wyższych stanowisk urzędniczych oraz przedsiębiorcy nieraz specjalizujący się w dotacjach i działalności na styku sektora publicznego z prywatnym.

Teraz ci w tej drugiej wykazują wielki ból mniej więcej tam gdzie kończą się plecy i …dalej obrażają resztę społeczeństwa. Tymczasem przegrali właśnie dlatego, ze nie szanowali ludzi. Sztab Dudy popełnił o wiele mniej błędów. Przed I turą miałem kłopot by wyperswadować „PiSklakom”, że obrażanie wyborców Kukiza, Ogórkowej, Brauna itd. to szkodzenie Dudzie. Jednak po pierwszej turze wszystko jak nożem uciął. Uspokoili się natychmiast. Za to fale frustracji wylewało zaplecze Komorowskiego. Za teksty swoich zwolenników  o „gówniarzach” i modlitwy by wyemigrowali Komorowski powinien wręczyć jeszcze kilka medali zanim odejdzie.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Szpieg 25 maja 2015 Odpowiedz

    Plus, lamentują ci którym emocje przesłaniają zdrowy rozsądek, i których łatwo dzięki temu manipulować. Oni autentycznie wierzą w jakieś „szwadrony śmierci”. Zwłaszcza jeśli kilkunastu nobliwych dziadów z kręgu dawnej udecji, skupionych w opiniotwórczych tygodnikach taką narrację im narzuci.
    Pozostaje liczyć, że z czasem ochłoną, o ile Kaczyński nie zacznie świrować. Ale to już w sumie nie mój problem, mnie wystarczy że przez pięć lat będzie spokój od bezczelnego podnoszenia czego popadnie, nie zostanie wprowadzone euro i przyhamowana tęczowa zaraza od której wolę arabskich dżihadystów. Nawet jeśli PO jakimś cudem utrzyma władzę po wyborach, to skończy się bezczelna samowolka utrudniająca mi życie w tym kraju.
    Hehe, w sumie zacząłem zastanawiać się, czy gdyby taki jeden o ksywie „profesur” dociągnął do wyborów, to czy nie kojfnął by teraz na zawał albo zapluł się na śmierć 😛

  • Piotr 25 maja 2015 Odpowiedz Author

    Wychodzi na to, że sobie wykrakał…

  • Yeri 25 maja 2015 Odpowiedz

    Jak to będzie z tym euro to się jeszcze zobaczy, nowy prezydent to niestety jeszcze nie gwarancja utrzymania złotego, to jedynie światło w tunelu (i tak dużo, co prawda). Ale PO oberwała po nosie, będzie musiała być teraz mniej bezczelna, więc liczę nieśmiało, że zbastują z tym euro.
    No i ciekawe czy PiS wyciągnie wnioski i co z Kukizem dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook