II Tura, czyli straszny populista vs. populistyczne straszydło

Na kogo zagłosować? Na strasznego populistę czy na populistyczne straszydło? Tak wygląda wybór przed druga turą wyborów prezydenckich. Kto wygra? To niełatwo odgadnąć. Obaj kandydaci maja wady, oba sztaby popełniły błędy. Sztab Komorowskiego zdecydowanie więcej… Zresztą oni już się zachowują jak te orwellowskie świnie.

dudabronek
Komorowski czy Duda?

Kampania była wybitnie mało merytoryczna. Komorowski, który był jeszcze kilka miesięcy temu pewien wygranej musiał nagle zacząć coś robić przez ostatnie kilkanaście dni. Jego problem polega na tym, że taka biegunka inicjatyw wcale nie robi dobrego wrażenia. Na dodatek jego pomysły są krytykowane też przez tych, których miały przyciągnąć.

Obietnica poparcia dla idei jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) spotkała się z krytyką PSL i SLD, a równocześnie nie przekonuje przeciwników Kukiza. Co gorsza Kukiz i jego wyborcy za każdym razem gdy Komorowski mówi o JOW wytykają mu wcześniejsze krętactwa Platformy w tej sprawie. By tego było mało otoczenie Komorowskiego jakby nie rozumie, ze ponad 20% wyborców, którzy poparli Kukiza będzie decydująca w drugiej turze. Ze strony Gazety Wyborczej poleciały teksty o gówniarzach, którzy dla dobra kraju powinni wyemigrować. Aż szkoda się pastwić nad nędzą intelektualną tej gazety. pomysł Komorowskiego na „prace dla absolwentów” jest za to obrazą dla każdego wolnorynkowego wyborcy PO. Został zresztą dobitnie skrytykowany przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Widać tu jednak parasol ochronny mediów, które niezbyt szeroko o tym informowały. Poważną wadą strategii Komorowskiego jest z jednej strony głoszenie „zgody”, a z drugiej agresywna kampania straszenia PiS-em. To może być przyczyna porażki. Co więcej straszenie PiS-em coraz słabiej działa. Bronek i jego sztab zachowują się jak te świnie „Folwarku…” Orwella. Na wszystkie swoje wpadki, złamane obietnice, nadużycia, kolacje na koszt obywateli, odmowy informacji publicznej i całą resztę mają jedną odpowiedź: „Chyba nie chcecie żeby farmer Jones wrócił?!” Prosty program: „zgadzajcie się na wszystko, bo jak nie, to Kaczyński wróci”.

Scena z filmu "Folwark zwierzęcy". W tle prawa zmieniane potajemnie przez świnie
„Chyba nie chcecie żeby Kaczor wrócił?!” Kadr z filmu „Folwark Zwierzęcy” – polecam! 

Co z drugiej strony? O wiele mniej błędów. Ukłon Dudy w stronę Kukiza zaraz po ogłoszeniu wyników, gotowość do debaty i dyskusji. Populistyczne hasła, jak zawsze i wszędzie. Chyba już się przyzwyczailiśmy do tych mieszkań dla młodych i 100 milionów dla każdego, zatem nic nowego pod Słońcem. Duda nie jest Kaczyńskim, wiec nie przejmuje całego negatywnego elektoratu PiS. Pamiętajmy jednak, że Jarosław mało nie wygrał 5 lat temu. Czy przez te 5 lat elektorat negatywny PiS-u mógł znacząco wzrosnąć, czy raczej przeciwnie? No właśnie. Nie zdziwię się gdy Duda wygra. Nie zdziwię się też jak przegra. Mobilizacja negatywnego elektoratu PiS jest ogromna. Z lamusa wyciągnięto nawet Kwaśniewskiego i Wałęsę.

Poziom debat był wprost załamujący. Obaj kandydaci unikali odpowiedzi na pytania. Np. Bronek zamiast wypowiedzieć się o udostępnianiu rejestru umów poświęcił cały czas na atakowanie Dudy. Dyskutowanie podczas debaty o Orzełku na koszulce, albo czy wolno robić godło z czekolady to już totalne dno. W przypadku debaty w TVN dodatkowo skompromitowała się Monika Olejnik – dziennikarka ogólnopolskiej stacji telewizyjnej, która nie potrafi złożyć zdania i zadać pytania.

Teraz nastanie wyborcza cisza, każdy może sobie przemyśleć i podsumować, a w niedzielę zachęcam mimo wszystko do głosowania. Każdy z nas może zdecydować, którego z nich bardziej nie lubi.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook