Wybory prezydenckie 2015: krętactwa Bronka w debacie

Kręcenie w sprawie informacji publicznej, perfidne podejście do tematu JOW przez Bronka. To dwa punkty debaty kandydatów na prezydenta, którym chcę poświecić więcej uwagi. Osoby mniej zaznajomione w temacie mogły się nabrać i nawet nie zauważyć, że prezydent odpowiada nie na temat. Tymczasem propozycja zatrudniania absolwentów to nic innego jak szkodliwy populizm.

ujwniaj umowy
Zdjęcie wydarzenia na fb. Apelujemy o ujawnienie umów Kancelarii Prezydenta RP.

Informacja publiczna
Podczas debaty padło bardzo ważne pytanie o dostęp do informacji publicznej. Organizacje strażnicze apelują o publikację rejestrów umów partii politycznych. Zwracano się też do kandydatów na prezydenta o deklarację w sprawie publikacji rejestru umów popierających ich partii. Bronek na debacie zamiast odpowiedzieć zaczął atakować Dudę. Na koniec odpowiedział nie na temat! Powiedział, że zwróci się o publikację rejestrów umów z kampanii wyborczej. To też cenne, a nam obywatelom chodzi o rejestr umów partii. Szkoda też, że nie padło pytanie o rejestr umów Kancelarii Prezydenta, bo od tego się temat zaczął. Wyciąganie informacji publicznych z Kancelarii Prezydenta Komorowskiego wymagało nieraz wiedzy prawniczej, a nawet batalii przed Sądami Administracyjnymi. Pytanie o rejestry umów partii (kliknij, żeby przeczytać więcej) jest wyłącznie testem intencji kandydatów w sprawie publikacji rejestru umów Kancelarii. Testem uczciwym, bo pod tym względem sztaby Komorowskiego i Dudy mają równe szanse. Duda zapowiada publikację rejestru Kancelarii i zapowiedział, że zwróci się o publikację do partii. Komorowski unika odpowiedzi na te pytania, zasłania się typową taktyką świń z folwarku Orwella: „praktyka udzielania informacji jest taka sama jak za Lecha Kaczyńskiego”. Gratuluję Platformo! Podobno miało być bardziej „obywatelsko” niż za za PiS-u, a jest tak samo?

Do wydarzenia na FB możecie dołączyć tutaj.

Problem jest poważny. Pomimo, że Polska ma dobrą ustawę o dostępie do informacji publicznej, to prawo jest lekceważone przez urzędników i samorządowców, których prokuratorzy i sędziowie traktują pobłażliwie. Kancelaria Prezydenta, który ma stać na straży Konstytucji daje zły przykład podejścia do naszych konstytucyjnych praw. Komorowski nawet w obietnicach wyborczych nie deklaruje poprawy.
Tymczasem na wszystkich szczeblach uzyskanie dostępu do zestawień umów zawieranych ze środków publicznych (kliknij w link) wymaga procedur sądowych. Przykład idzie z góry?

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze
Jeszcze gorszego krętactwa Komorowski dopuścił się w sprawie JOW. Pan Komorowski nagle sobie przypomniał, że zawsze był za JOW! Jak niszczono nasze podpisy, to też był za JOW? Jak odrzucał obywatelskie inicjatywy i jak nie chciał przyjąć Kukiza w Pałacu Prezydenckim to też był za JOW? I jeszcze za dowód swojego poparcia dla JOW przytacza zmianę ordynacji do Senatu… Ruch na Rzecz JOW od początku ostrzegał, że zmiana ordynacji przeprowadzona w taki sposób nie zda egzaminu. Okręgi są zbyt duże, wybory są przeprowadzane równocześnie z sejmowymi, a na dodatek formalne wymogi postawione przed kandydatem niezależnym niemal uniemożliwiają konkurencję z kandydatami partyjnymi. Od razu było wiadomo, że jest to zmiana, która ma skompromitować system JOW. Teraz cały czas słyszymy od rożnych mądrali: „no przecież w Senacie nie działa”… bo tak to zrobiono, żeby nie działało. Jeżeli zmiana ordynacji do Sejmu ma być przeprowadzona podobnie, to wielkie dzięki.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook