Wybory prezydenckie 2015: Małe podsumowanie

Zbliża się potworek zwany „ciszą wyborczą” zatem czas podsumować kampanię prezydencką. Największym wygranym jest na pewno Paweł Kukiz, który sprawił, że postulat zmiany systemu wyborczego stał się jednym z głównych tematów politycznych. Największym przegranym jest Bronek, którego poparcie stale spada. Ma szczęście, że to koniec kampanii, jeszcze miesiąc, a wypadłby słabiej niż Tanajno.

kandydaci
Zdjęcia pochodzą ze stron kandydatów na prezydenta RP.

Przez ostatnie tygodnie zamieściłem na blogu jedenaście wpisów o wyborach prezydenckich. Po jednym na każdego kandydata. Najwięcej uwagi zwrócił wpis o Kukizie , który jest najbardziej popularnym wpisem na moim blogu do tej pory. Przebił nawet ujawnienie umów Urzędu. Jestem tym szczerze zaskoczony, nie spodziewałem się. Duże zainteresowanie z oczywistych względów towarzyszyło wpisom o Bronku, Dudzie i Korwinie. Niespodziewaną burzę wywołało też wytkniecie błędnych założeń w promowaniu demokracji bezpośredniej przez Tanajno. Zupełnie przypadkiem po tym wpisie zaczęły się próby ataków hakerskich na moją stronę.

Podsumowując kampanię, trzeba powiedzieć, że Bronek poniósł straszną klęskę. Tylko tracił. Można powiedzieć, że był najsłabszym punktem swojej kampanii. Na koniec jeszcze zaczął opowiadać, że nie podpisuje ustawy budżetowej, chociaż sam podpisywał. Skąd się bierze poparcie dla kogoś takiego? Czy naprawdę blisko 40% wyborców myśli jak Saleta: „będę głosował na Komorowskiego bo oglądam TVN”? To by tylko potwierdzało legendarne już słowa Lisa, że widzowie są znacznie głupsi niż myślimy… Zapewne zaraz to potwierdzi ktoś w komentarzu w tonie: „Czemu się dziwisz? Większość nie wie co to jest ustawa, co dopiero mówić o budżecie!”

Największym wygranym jest Paweł Kukiz. Ten co miał nie zebrać podpisów okazuje się tym, który prawdopodobnie będzie miał trzecie miejsce. Równocześnie udało mu się wprowadzić dyskusję o JOW do publicznej debaty jako jeden z głównych tematów. Oczywiście jako ludzie wychowani w proporcjonalnej partiokracji w pierwszym odruchu uważamy JOW za coś niewłaściwego. Też tak miałem gdy chodziłem do liceum i wiem w jaki sposób myślą szczerzy przeciwnicy JOW. oprócz tych szczerych mamy jeszcze nieszczerych, co specjalnie gardłują przeciw, bo wiedzą, że w JOW zniknie np. PSL, a w raz z nim możliwość awansu dla młodych narzeczonych marszałków na szybki awans na wiceprezesa spółki. Powiedzmy sobie jasno, JOW to nie jest jakiś eksperyment, to jest stabilny system sprawdzony od stuleci w krajach, z których pod wieloma względami chcemy czerpać wzorce. Natomiast to co mamy teraz, to system, gdzie partia dostająca 7% ma wicepremiera, ministrów, wiceministrów, wojewodów, wicewojewodów, a do tego może szantażować większość, blokować reformy, narzucać swoje rozwiązania ustawowe. Nazwanie tego demokracją to w sumie słaby żart. Jak ktoś chce poprzeć Kukiza ze względu na JOW, to żadne histeryczne ataki czy to ze strony PO, PiS, PSL czy SLD go nie przekonają. Wręcz utwierdzą, że „jak oni tego nie chcą, to znaczy, że warto”. Sama dyskusja o tym, felietony w telewizji, artykuły prasowe w chyba wszelkich możliwych tytułach, to już ogromny sukces ruchu na rzecz JOW.

Tyle o wyborach na tę chwilę, po więcej zapraszam w poniedziałek. Może będą jakieś niespodzianki?

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Szpieg 8 maja 2015 Odpowiedz

    http://beta.rp.pl/artykul/1199443-Duda-prosi-wyborcow-Kukiza-o-glosy.html

    Ha, o tym właśnie cały czas pisałeś tym PISklakom, i już Duda prosi o głosy wyborców tego złego Kukiza, których oni obrażali od tygodni.

  • Piotr 8 maja 2015 Odpowiedz Author

    Niech najpierw przeprasza za swoje klakiery 😀

  • Szpieg 11 maja 2015 Odpowiedz

    Ha, i wynik jakiego nie przewidział żaden sondaż. Sorry panowie, ale czy Wilk ma kły czy ich nie ma, czy Korwin szokuje czy nie, są tak jak pisałem, nieskuteczni w cholerę. Już się obaj mizdrzą do Kukiza, że niby „teraz to my zbudujemy antysystemowy front”. Kukiz powinien teraz odciąć się w cholerę od Korwina, bo jego 4% nie jest absolutnie warte tego, że każdy bzdet walnięty przez szurniętego mędrca szedłby na Kukizowe konto. Generalnie, ogromna porażka Korwina, bo facet działa w polityce od 20 lat i jego największym sukcesem było dojście od poparcia w granicy błędu statystycznego, do 5% w prezydenckich. Tak jak pisałem w wątku o nim, na sukces w tym tempie życia mu nie starczy. Tymczasem muzyk bez doświadczenia w polityce w parę miesiecy zyskał 20% – bo mówił w dużej mierze podobne hasła co Korwin, ale nie obrażał wyborców i nie musiały za nim chodzić tabuny „tłumaczy co on miał na myśli”. Korwin odcinając się od JOW zbłaźnił się zupełnie. Niech się cieszy europarlamentem, bo to najwięcej na co go stać.
    W drugiej turze może być różnie. Bul dostał po tym głupim łbie i bardzo dobrze, należą mu się te dni strachu i niedowierzania. Choćby za chamskie olanie debaty, taki mocny się czuł, pierdoła. Wkurzył naród, i teraz będzie się mizdrzył i słodził, i w tydzień będzie chciał zrobić tyle co za 5 lat nie zrobił. Pytanie, czy negatywna siła oddziaływania PIS jednak nie spowoduje, że spora część wyborców Kukiza zostanie w domach, a część tych co do głosowania nie poszła pójdzie, żeby „załatwić Kaczora”. Teraz ludzie Bula zmobilizują media, „autorytety” i celebrytów, może pojawią się prowokacje. Ja z najwyższą niechęcią zagłosuję na Dudę, bo do jasnej cholery trzeba załatwić Platfusów. PIS na jesieni i tak wyborów nie wygra, jak Kukiz złoży jakiś ruch i nie da się wciągnąć w układy z Korwinem, to jest szansa wbicia klina w dominację POPIS.

  • Mitz 11 maja 2015 Odpowiedz

    Pytanie co Kukiz będzie robił dalej. Machnie ręką czy spróbuje coś przez te dwa miesiące pozbierać? Na razie stwierdził że głosować nie będzie, nie wiem czy to dobry wybór…

  • Piotr 11 maja 2015 Odpowiedz Author

    To nie tak, ze Kukiz zrobił poparcie w kilka miesięcy. Ruch na rzecz JOW ma już pewnie ponad 20 lat. To są lata pracy u podstaw, spotkań, książek, audycji, wywiadów. Postulat JOW był jednym z pomysłów zmian systemowych, które wyniosły PO do władzy. Wyborcy jednak zostali perfidnie oszukani. Paweł Kukiz nadał ruchowi nowej energii, ruszył z akcją „zmieleni.pl”, to też rozwijało się dość długo. To nie jest „człowiek bez struktur”. To jest ogromna struktura ludzi, którzy mają strony internetowe, kontakt osobisty, telefoniczny, internetowy. Współpracują na rzecz konkretnej zmiany systemowej.
    To, ze ataki na Kukiza i JOW w ostatniej chwili kampanii przyniosły efekt odwrotny dowodzi, że jest to grupa liczna i pewna swoich przekonań.
    Filozof z muszką swoim wystąpieniem w debacie oddał Kukizowi wszystkich zwolenników JOW, którzy mogliby zagłosować na Korwina. Za „muszką” poszły ataki z wszelkich stron, końcówka kampanii to był dyskusja o JOW. To na pewno pomogło 🙂

  • Szpieg 11 maja 2015 Odpowiedz

    Masz rację Hauer, cholernie trafna analiza ruchu JOW. Czytałem kilka wypowiedzi „doktórów dyżurnych od politologii” i żaden nie umiał tak tego wskazać 🙂
    No a co do Korwina – też prawda, generalnie pomoc Korwina powinna tak wyglądać żeby nasz „szurnięty mędrzec” za bardzo się nie identyfikował z obiektem swej pomocy, a w odpowiednim momencie pokazał się jako ten „bardziej radykalny”. W tym jest mistrzem 🙂

  • Mitz 11 maja 2015 Odpowiedz

    W sumie faktycznie, temat JOW jest na ustach wszystkich. Nawet nasz obecny prezydent twierdzi że w sumie to popiera całym sercem 🙂 Kukiz zdołał wypromować tą ideę tak, aby wszyscy o niej usłyszeli. To spory sukces, zwłaszcza że nadal jest na fali i media jeszcze przez chwilę będą powtarzać to co mówi.

    Czekam na poniedziałkową analizę powyborczą 🙂

  • Yeri 11 maja 2015 Odpowiedz

    Prezydent jest za JOWami całym sercem, a nawet przeciw, szkoda gadać. Mówi tak, bo diabelnie potrzebuje teraz elektoratu Kukiza, żeby się nie przejechać, a JOW to sztandar kampanii Kukiza. Ale prędzej wąsa zgoli niż kiwnie palcem za JOWami.

  • Mitz 11 maja 2015 Odpowiedz

    Yeri, myślę że prawdziwy mąż stanu nigdy nie powiedziałby czegoś takiego z niskich pobudek. Prezydent wszystkich polaków to przywódca także elektoratu Kukiza. Jeżeli mówi że JOWy będą to będą, wiarygodność dla polityka tej klasy to podstawa. Poza tym on nie potrzebuje elektoratu innych kandydatów, on wie że wygra – jego pewność siebie jest oczywista od początku kampanii.

    😉

  • Szpieg 12 maja 2015 Odpowiedz

    Tak w ogóle, to on od początku też był antysystemowcem, i teraz zrobi wszystko żeby odsunąć Platformę Obywatelską od władzy! 😉 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook