Krosno: informacja publiczna, zły człowiek i duszpasterstwo kanalizacyjne

Jak część z was zapewne wie prowadzę w Krośnie „Monitoring Spółek Komunalnych”. Uzyskanie niektórych informacji nie jest łatwe. Najgorzej jest w tych spółkach, które z góry zadeklarowały, że współpraca będzie ograniczona wyłącznie do zasad określonych w przepisach prawa, bo „Dymiński to niewłaściwa osoba”. Tym samym spółki dowiodły, że ustawa nadal się nie przyjęła… ale w zamian w MPGK przynajmniej działa duszpasterstwo wodno-kanalizacyjne. Wiedzieliście?

Monitoring prowadzony jest przy współpracy z Siecią Obywatelską Watchdog Polska, a  objęte jest nim ponad 20 gmin w całej Polsce. Od małych miejscowości po duże miasta takie jak Szczecin i Wrocław. W każdej polityka gminy wobec spółek oraz przejrzystość funkcjonowania będzie opisana na przykładzie jednej spółki. Tak się składa, że praktycznie wszędzie będą to przedsiębiorstwa zajmujące się wodociągami i kanalizacją. W Krośnie monitoringiem objęte jest MPGK. Nie zmienia to faktu, że mówiąc ogólnie o polityce gminy wobec spółek trzeba było się przyglądnąć też pozostałym.

sztandar mpgk
Sztandar MPGK Krosno…

Tu pojawił się problem z realizacją wniosków o informację publiczną, które przesłałem do czterech spółek: MPGK, TBS, CDS i KRINTECH. Od razu zdradzę coś, o czym jeszcze do niedawna nie wiedziałem. MPGK i TBS przesłały do Sieci Obywatelskiej maile na mój temat twierdząc (w wielkim skrócie), że jestem złym człowiekiem i z kimś takim nie będą współpracować, a cały monitoring można najwyżej oprzeć na zasadach określonych w prawie, w szczególności na ustawie o dostępie do informacji publicznej. Zapytasz pewnie co z tego wynika. W sumie wygląda, że to żadna tragedia, bo monitoring ma między innymi za zadanie sprawdzić jak spółka odpowiada na wnioski o informację publiczną składane w trybie wyżej wymienionej ustawy. Zatem teoretycznie, czy spółka kogoś lubi, czy nie lubi nie powinno robić różnicy.

Tymczasem spotkała mnie niespodzianka. Jak zareagowały spółki?

KRINTECH wzorowo i bez żadnych problemów odpowiada na wniosek w 5 dni! Przypominam, że ustawowy termin to 14 dni. Gdyby to była jedyna spółka w Krośnie i gdyby była ujęta jako główna spółka do opisania w raporcie to prawdopodobnie Krosno byłoby przedstawione jako jedna z wzorcowych gmin, jako przykład dobrych praktyk… no ale to nie jedyna spółka.

CDS, tu wniosek się zawieruszył. W podobnej sprawie gmina Krosno przegrała niedawno przed Sądem Administracyjnym („Rażące naruszenie prawa”). Gdybym był takim złym człowiekiem jak twierdzi TBS i MPGK to pewnie złożyłbym skargę do Sądu. Ja jednak tylko zadzwoniłem. Sprawę udało się szybko załatwić: wysłałem wniosek jeszcze raz, pani potwierdziła, że go dostała, a po kilku dniach już była odpowiedź. Sprawa załatwiona spokojnie i w zasadzie bez problemów.

Teraz będą spółki, które twierdziły, że jestem jakimś złym człowiekiem, ale deklarowały przestrzeganie ustawy. Zatem jak się domyślacie, to z nimi do tej pory były kłopoty.
TBS – po ponad 14 dniach nie było odpowiedzi. Gdybym znał treść pisma o tym, że jestem niedobrym człowiekiem, a spółka będzie działać tylko według przepisów prawa, a poza tym żadnej więcej współpracy  nie będzie, to zwyczajnie złożyłbym skargę do Sądu. Ja jednak zadzwoniłem. Tu problem, bo nie udaje się uzyskać połączenia na ogólny numer sekretariatu. W końcu dzwonię do innej jednostki w spółce, trochę mi głupio, bo wiem, że to nie ich sprawa, ale tłumaczę, że chyba coś jest nie tak z tamtym ogólnym numerem. Okazuje się że mam rację, „linia na zewnątrz nie działa” i wszyscy o tym wiedzą! Cóż, takie info o problemie technicznym związanym z komunikacją można było wrzucić np. na stronę internetową spółki, prawda? Można podać zastępczy numer dla obywatela i klienta, prawda? No dobra, przełączyli, więc można było pogadać z właściwą osobą. Tu mały szok. Pomimo, że było już po terminie to dowiaduję się, iż „prezes i radca prawny radzą co odpisać zgodnie z prawem”. No ładnie, w CDS i KRINTECH-u nie mają problemu, a tu muszą się naradzić. Właściwie co to za radca prawny, który nie zauważył, że już przeciągają termin? Gdybym wtedy znał treść pisma o tym, że jestem niedobrym człowiekiem, a spółka będzie działać tylko według przepisów prawa, a poza tym żadnej więcej współpracy  nie będzie, to zwyczajnie złożyłbym skargę do Sądu. No ale nie miałem tego pisma, więc po prostu zaczekałem co tam uradzą. Wnioskowanej informacji nie mam do dzisiaj, chociaż wniosek był z 6 lutego! Zamiast informacji dostałem pokrętne pismo o tym, że wnioskowaną informację spółka złożyła już w KRS i tam sobie mogę poszukać. Gdybym wtedy znał treść pisma o tym, że jestem niedobrym człowiekiem, a spółka będzie działać tylko według przepisów prawa, a poza tym żadnej więcej współpracy  nie będzie, to zwyczajnie złożyłbym skargę do Sądu. Tego ich pisma wtedy jeszcze nie miałem, zatem po prostu zamierzałem zrobić z nimi to samo co z MPGK, o czym za chwilę. Teraz jednak znam przyczyny ich podejścia, czyli, że z góry założyli, iż jestem złym człowiekiem, to może jednak złożę skargę, zawnioskuję o ukaranie spółki grzywną, a następnie złoże wniosek do Przytockiego , jako do odpowiedzialnego za nadzór właścicielski nad spółką, by kosztami obciążyć np. anonimowego radcę prawnego, który takie bzdury doradza prezesowi spółki.

MPGK, czyli kolejna spółka, która zadeklarowała współpracę tylko w oparciu o przepisy prawa. Po pierwszych 14 dniach dostałem odpowiedź, że MPGK nie rozumie mojego wniosku i prosi o doprecyzowanie. Istotnie, muszę się zgodzić, że była tam pewna wieloznaczność. Jednak np. KRINTECH nie miał problemu z odczytaniem intencji wniosku, a poza tym jeżeli MPGK miało kłopot ze zrozumieniem to przecież nie trzeba było analizować wniosku przez dwa tygodnie, tylko od razu poprosić o doprecyzowanie. No cóż, odebrałem to jako pewną złośliwość, acz w granicach prawa, zatem po prostu przesłałem doprecyzowanie, że chodzi mi o wszystkie uchwały o zmianie kapitału zakładowego. Spółka odpisała, że skoro aż taki duży zakres, to oni przedłużają termin jeszcze o dwa tygodnie. No OK, mają prawo, skoro to tak dużo skanowania. Czekam. Jednak podobnie jak w przypadku wspomnianego TBS otrzymałem odpowiedź, że oni już przekazali informację do KRS. Gdybym wtedy znał treść pisma o tym, że jestem niedobrym człowiekiem, a spółka będzie działać tylko według przepisów prawa, a poza tym żadnej więcej współpracy  nie będzie, to zwyczajnie złożyłbym skargę do Sądu. Tym bardziej, że jeżeli nie zamierzali w ogóle tego udostępniać, to po co pisali, że potrzebują więcej czasu i zwlekali następne 2 tygodnie? Cóż, jednak nie czytałem wtedy jeszcze paszkwilu jaki wysłali do Sieci Watchdog na mój temat, wiec dalej próbowałem rozwiązań nie wymagających angażowania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przesłałem spółce pismo sporządzone z pomocą prawnika, w którym w zasadzie wyjaśniliśmy, że ustawa o dostępie do informacji publicznej zwalnia z obowiązku udzielenia informacji, tylko gdy ta jest opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej, nie przewiduje za to takiej formy udostępnienia informacji jak „przesłanie do KRS”. Ponadto zagroziłem, że w razie nieudzielenia informacji będę już zmuszony do złożenia skargi, a pismo przekazałem „do wiadomości”: wydziału zajmującego się nadzorem właścicielskim w Urzędzie Miasta, do prezydenta Piotra Przytockiego i do Rady Miasta Krosna. Termin na udzielenie informacji dałem 5 dniowy, bo i tak było dawno po terminie od złożenia wniosku. Odpowiedź przyszła po 7 dniach. Gdybym znał treść pisma o tym, że jestem niedobrym człowiekiem, a oni będą tylko działać według ustawy i żadnej więcej współpracy ponad to co wymaga prawo nie będzie, to zwyczajnie złożyłbym skargę do Sądu już po 5 dniach zgodnie z tym co zapowiadałem.

Tak było do tej pory. Nie rozumiałem za bardzo tego absurdalnego oporu tych dwóch spółek, a tu okazało się, że były z góry negatywnie nastawione. Ktoś tam tak doradzał, że aż przekombinował. Trudno, najwyraźniej jest co tam sprawdzać.

„Matko Boża miej ich w opiece!”

Uwaga! Znalazłem ciekawostkę. Wiecie, że jest coś takiego jak „duszpasterstwo pracowników wodno-kanalizacyjnych”? Działa też w MPGK w Krośnie. Organizują spotkania i rekolekcje by lepiej wypełniać obowiązki pracownicze. Dużo jest tam o etyce, miłości bliźniego, trosce o ład społeczny.  Z aktualnego doświadczenia wynika, że raczej przydałoby im się szkolenie z ustawy o dostępie do informacji publicznej, tymczasem oni inwestują w sztandar (ten w załączonym obrazku) i modlitwy. Za to bliźniego tak bardzo szanują i kochają, że aż piszą paszkwile do organizacji obywatelskiej, z góry wykluczają możliwość współpracy. Mówi się trudno i pisze się wnioski dalej. Tyle, że jak już znam treść ich paszkwilu, to nie będę się z nimi cackał.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • (K)Illuminati 7 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Mam pewną teorię spiskową, która połączy działanie duszpasterstwa pracowników wodno-kanalizacyjnych z trudnością w dostępie do informacji publicznych. Wszystko wyjaśnia tekst utworu „Holy Smoke”, autorstwa grupy Iron Maiden. Możemy znaleźć w nim wiele metafor, za których zasłoną [dymną (hehe)] odnajdziemy przesłanie, iż owy „Święty Dym” to nic innego jak wybiórczy dobór treści zawartych w nauce Kościoła. Oczywiście wybierane są te, które są korzystne dla jego sług. Owi przeszkoleni słudzy Kościoła później edukują pracowników MPGK Krosno. Dzielą się swoją zgromadzoną przez kilka tysięcy lat wiedzą dotyczącą utrudniania życia wszystkim tym natrętom, którzy chcą odkryć zbyt wiele tajemnic funkcjonowania instytucji. Co należało dowieść.

  • Yeri 8 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Pojechali na ostro, to wyzwanie.
    A masz dostęp do tego maila jakiego o Tobie napisali??

  • Piotr 8 kwietnia 2015 Odpowiedz Author

    No właśnie teraz już mam, zatem wreszcie wiem, że są negatywnie nastawieni i nie chcą współpracować inaczej, niż ściśle na podstawie ustawy… której chyba nie znają.

  • Piotr 9 kwietnia 2015 Odpowiedz Author

    @(K)Illuminati, wydaje mi się, że po prostu działa ten mechanizm, który był wyśmiewany przez Moliera czy piętnowany przez Jezusa. Taka „świętoszkowatość” i mylenie pobożności z przyzwoitością 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook