Krosno: wielka beka na 1 kwietnia i cudowna przemiana roboczego w wolne

1 kwietnia, czyli w tradycyjny dzień żartownisiów dostałem list polecony od Urzędu Miasta Krosna Krosna. Treść wprawiła mnie w szczere rozbawienie. Jak mawiają Jankesi: „Perfect timing”!

Muszę przybliżyć szerszy kontekst. Pod koniec lutego prezydent Przytocki odpisując w sprawie płatnego parkowania stwierdził, że sobota jest dniem roboczym. Więcej na ten temat przeczytasz pod tym linkiem (<- kliknij, żeby otworzyć).

Problem w tym, że w MKS, który podlega temu samemu samorządowi co parkingi, sobota nie jest „dniem roboczym”. Co więcej na rozkładzie jazdy nie jest to wyszczególnione. Taka linia „D” ma po prostu „dzień roboczy” w rozkładzie, a w soboty bezczelnie nie jeździ! Złożyłem zatem skargę do prezydenta, że czekałem na autobus Lini „D” w dniu 21 marca, a ten nie podjechał.
linia D

Jaką dostałem odpowiedź? Łatwo się domyślić. Była śmieszna, a jeszcze zabawniejsze, że przyszła 1 kwietnia. Odpisał mi nie prezydent, tylko MKS. Napisano, że „Linia „D” kursuje wyłącznie w dni robocze, a wskazana w piśmie Pana Dymińskiego data 21.03.2015 r. to sobota, więc autobusy tej linii nie kursowały”. Prezydent Piotr Przytocki, chyba bez zastanowienia, po prostu przekazał mi to pismo z MKS, chociaż jeszcze miesiąc wcześniej, w innej sprawie sam napisał: „(…) informuję, iż sobota jest dniem roboczym, gdyż Kodeks Pracy za dni wolne od pracy uznaje jedynie niedzielę i święta”. Dalej w piśmie sprzed miesiąca Pan Prezydent podkreśla, że za dni robocze należy rozumieć także soboty, powołuje się przy tym nawet na orzeczenie Sądu Najwyższego. podsumowując jeszcze raz powtarza pouczając, że „W związku z powyższym sobota jest dniem roboczym”. W ten sposób oczywiście uzasadnia pobór opłat parkingowych w sobotę.

Okazuje się, że w Krośnie gdy przyjadę w sobotę na ul. Legionów samochodem, to jest to dzień roboczy i muszę zapłacić za parking, ale gdy tylko przejdę na drugą stronę ulicy i będę chciał skorzystać z autobusu MKS, który podlega temu samemu samorządowi co parking, to sobota nagle w cudowny sposób staje się dniem wolnym! Takie wnioski z wiadomości, którą otrzymałem 1 kwietnia. Beka wyborna Panie Prezydencie. „Gmina Fair Play” i takie tam naciąganie zasad.

To nie koniec żartów. Dalej Pan Prezes MKS informuje, że sposób zamieszczania informacji na tabliczce z rozkładem jest normą w innych miastach. Podaje przy tym nawet wydruk fragmentu rozkładu z Rzeszowa. Na czym polega żart? Rozkład z Rzeszowa załączony do odpowiedzi faktycznie ma rubryki: „Dni robocze”, „Sobota” oraz „Niedziele i Święta”. Tyle, że takich rubryk nie ma rozkład linii „D”, o której napisałem do prezydenta. Sami zobaczcie na załączonym wyżej zdjęciu! Tam jest wyłącznie informacja, że kursuje w „dni robocze”, a Pan Prezydent Przytocki przecież udowodnił, iż sobota jest dniem roboczym. Tym samym załączony rozkład z Rzeszowa jest nie na temat. Tak przy okazji jak mówimy o normach: w innych miastach jest normą, że nie kasuje się opłat parkingowych w soboty.

Teraz wypada skopiować Panu Prezydentowi fragment jego własnego pisma z wywodami prawnymi i wysłać jeszcze raz?

A to był taki prosty wniosek o podjecie uchwały… 😀

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Yeri 4 kwietnia 2015 Odpowiedz

    Eee, no, sam widzisz, że to tak wysłali, żebyś pierwszego kwietnia dostał, we wtorek na pewno dostaniesz drugi polecony o treści „pima aprilis” :p

  • Piotr 5 kwietnia 2015 Odpowiedz Author

    Na razie tak sobie żartujemy, ale możliwe, że da się podważyć legalność poboru opłat w sobotę. To dopiero byłby kawał 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook