Francja: wyznawcy „religii pokoju” dokonali masakry w redakcji

Z powodu karykaturalnych i prześmiewczych obrazków wyznawcy Proroka wdarli się na kolegium redakcyjne i zmasakrowali kilkanaście osób w Paryżu. Przy okazji jesteśmy przekonywani, że napastnicy byli wyznawcami „religii miłości i pokoju”.

kalifat
Podboje w pierwszych wiekach islamu, w tym osobiście dokonane przez „proroka pokoju”.

To brak wiedzy czy po prostu strach? Przypomnijmy: założyciel islamu od początku swojej działalności religijnej prowadził wojny i podboje. Jak wdamy się w szczegóły to zobaczymy, że robił to często w sposób podstępny i okrutny. To nie jest tak, że był bandytą, a później nawrócił się i założył „religię miłości”. On zakładając islam rozpętał wojnę na Półwyspie Arabskim. Wygrywając tę wojnę stworzył podwaliny pod dynamiczny rozwój islamu. Rozwój przez podbój. W zaledwie dwóch pierwszych wiekach jego wyznawcy zdobyli Persję, Syrię i Palestynę, zdobyli całą Afrykę Północną, Hiszpanię, Sycylię, Sardynię. Zatrzymywali się nie tam gdzie trafili na tolerancję i zasiłki, tylko tam gdzie postawiono im zdecydowany opór militarny. Do dzisiaj granice islamu z innymi kulturami są strefą wojen uważanych na ogół za „lokalne konflikty”.

Trzeba mieć talent by religie z takimi korzeniami i dorobkiem uznać za „religię pokoju”. A może to po prostu strach? Strach przed tym, że urażeni sugestią o nadużywaniu przemocy muzułmanie wyjdą na ulice zachodnich miast by przemocą udowodnić jak bardzo pokojowy jest islam? Pamiętajmy, dzisiaj granica pomiędzy islamem, a innymi kulturami przebiega w poprzek wielkich metropolii Europy.

Szczęśliwie wielu muzułmanów nie traktuje swojej religii poważnie. Są niestety też tacy, których  obraża samo ośmieszanie, są gotowi odpowiedzieć na kabaret i satyrę ze śmiertelną powagą. Ba, nawet samo narysowanie proroka ich obraża. Stwierdzenie, że ich prorok był w istocie mordercą też ich obraża i gotowi są zabić nawet przypadkowe osoby, byle tylko udowodnić, że wcale nie są wyznawcami religii przemocy.

https://www.youtube.com/watch?v=Q0vZnwtvgLw

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Mitz 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    Zastanawiam się czy religia jest przyczyną czy narzędziem problemu. Logicznie patrząc, wydarzenia tego rodzaju z punktu widzenia Islamu to zdecydowanie czarny PR. Inicjują one nienawiść i wykluczenie grupy, która w Europie jest wyraźnie widoczną i odmienną ale jednak mniejszością. Z drugiej strony, tworzy się w ten sposób wspólny wróg – nawet IS jest takim czytelnym symbolem jako państwo ewidentnie złe (nawet według fantastycznych/rpgowych standardów).

    Podobne elementy były przed wojną w Niemczech – problemy ekonomiczne i socjalne maskowano min. takim „wspólnym wrogiem”. Z drugiej strony, terroryzm w tej postaci to chyba relatywnie nowe zjawisko?

    Zastanawiam się jak ta sytuacja rozwinie się w ciągu powiedzmy 5-10 lat?

  • Yeri 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    No też się zastanawiam, co z tym za 10 lat będzie.
    Jeśli nie religia jest przyczyną, to co? Mogłaby być jeszcze kultura, ale to właściwie to samo.
    A co do tej mniejszości, hm, jak ktoś był np w Paryżu albo Frankfurcie to nie będzie już taki pewny, czy na zachodzie Europy to mniejszość 🙂

  • Mitz 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    Właśnie niedawno byłem w Paryżu i z punktu widzenia zwiedzającego większością są niemieccy i japońscy turyści 😉

  • Piotr 9 stycznia 2015 Odpowiedz Author

    @Mitz, religia była jednym z narzędzi podbojów zapoczątkowanych przez Mahometa. Teraz ta machina raz puszczona w ruch staje się przyczyną, a zarazem narzędziem walki w różnych częściach świata.

  • Yeri 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    O, ci bracia co dokonali tego zamachu otoczeni przez Policję z zakładnikiem (zakładnikami?) powiedzieli, że nie zamierzają się poddać, tylko chcą umrzeć jako męczennicy. A więc to i przyczyna i narzędzie, poza paroma sektami to żadna inna religia nie miesza ludziom tak w głowach (paru nienormalnych trafi się wszędzie, ale w Islamie to mamy wysyp takich).

  • Szpieg 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    Ja postrzegam islam jako ogień, który za te 10 lat wypali obrzydliwego, lewackiego wrzoda. Islam jest dla mnie mniejszym zagrożeniem, niż politpoprawność, multikulti, gender, „zakazy mowy nienawiści”, Rafalale, Conchity Wurst i cała ta zgniłozachodnioeuropejska „demokracja”, (zwłaszcza w najbardziej pojebanym, skandynawskim wykonaniu) która – gdyby nie tego rodzaju nasilające się ataki terroryzmu, wkrótce zmusiłaby nas wszystkich do uznania całego tego lewackiego szajsu za normalność, czy wręcz nadrzędność. Jeśli działalność radykalnych islamistów ma docelowo „obudzić” Europę, to ja nie zamierzam się tym przerażać. Bardziej realne dla mnie jest że rząd mojego własnego kraju wsadzi mnie do więzienia za uczenie dziecka „co jest czym”, niż że mnie ktoś zmusi do przejścia na islam.

  • Szpieg 9 stycznia 2015 Odpowiedz

    „- Wiesz co? – zagaduje mnie Jean. – My wszyscy jesteśmy winni. Daliśmy się poddać społeczeństwu, w którym wszystko dyktuje nam rywalizacja i nienawiść. We Francji całe grupy ludności są wykluczone i pogrążają się w ubóstwie. Arabowie, czarnoskórzy – na co dzień muszą zmagać się z rasizmem, segregacją, przemocą policji i agresją instytucjonalną. Od dawna zadawałem sobie pytanie: jak długo jeszcze pozostaną oni spokojni?”

    Heh, przy takim podejściu to może jednak mniej, niż 10 lat?? 😛
    Całość tutaj:
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/je-suis-charlie/zjr5l

    Gdzie mogę dostać koszulkę, z napisem: Nie jestem Charlie? 😀 Myślicie, że od tych samych co rozdawali „Nie płakałem po papieżu?” 😉

  • Yeri 11 stycznia 2015 Odpowiedz

    Uch, naprawdę chciałbym, żeby ten cały islamski terroryzm „wypalił lewackiego wrzoda”.
    To co islamiści wyrabiają w Europie zachodniej niewątpliwie dzieje się przez „postępowe” lewactwo, którzy robią co mogą, żeby dać się rozbrykać takim elementom.
    Ja się jednak boję, żeby ten cały wojujący islam nie wypalił naszej kultury razem z owym wrzodem- oczywiście masz Szpiegu rację, że przede wszystkim mamy problem z odgórną ingerencją w nasz światopogląd, wychowywanie dzieci, itp., ale to prowadzi do takiej społecznej kastracji, która z kolei zachęca szajbusów do takich działań jak we Francji.
    Dzisiaj (tzn już wczoraj)rozmawiałem z paroma Niemcami i mnie zabiły hasła w stylu: „sami sobie winni, bo drukowali karykatury proroka i prowokowali muzułman, to wiedzieli czym się to skończy”. Bez komentarza.

  • Szpieg 11 stycznia 2015 Odpowiedz

    https://www.youtube.com/watch?v=Z_1OKvQWjHE&feature=youtu.be

    Wszystko w temacie :d :d

  • Yeri 11 stycznia 2015 Odpowiedz

    Doooobre 🙂

  • Piotr 12 stycznia 2015 Odpowiedz Author

    Niestety, Saudowie sprzedają zachodowi ropę i pomagają niszczyć dumpingiem Putina. Zatem nie wolno mówić, że „islam jest be”.
    To chyba jedyna religia, która ma tak głęboko zakorzenioną przemoc, bodaj jedyna ze współczesnych wielkich religii, której założyciel osobiście prowadził wojny i wydawał wyroki śmierci na niewiernych. I zarazem jedyna religia, której nie oskarża się, że jest przyczyną jakiegokolwiek zła. „Cały ten terroryzm to wypaczenie nauk Mahometa”… doprawdy?

  • Mitz 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Z tym zakorzenieniem przemocy to jestem sceptyczny, katolicy i protestanci ciągle tną się w Irlandii Północnej w imię religii która formalnie nie jest agresywna. Może po prostu ludzie ortodoksyjnie religijni są skłonni do brutalnych rozwiązań?

    To jest w sumie ciekawy eksperyment: w zachodnim, świeckim społeczeństwie pojawia się grupa brutalnych fanatyków. Czy zostanie ona zmarginalizowana czy wywrze realny wpływ na samo społeczeństwo?

  • Piotr 14 stycznia 2015 Odpowiedz Author

    Konflikt protestancko-katolicki to religijna nakładka na inne konflikty w Europie. W podanym przykładzie na konflikt narodowy i postrzeganie irlandzkich protestantów jako kolaborantów wpółpracujących z okupantem.
    W przypadku ortodoksyjnych chrześcijan nie da się udowodnić, że stosując przemoc naśladują założyciela religii i jego najbliższych uczniów. W przypadku islamu „uderzanie niewiernych mieczem po szyi” jest po prostu naśladowaniem proroka i jego najbliższych współpracowników.

  • Szpieg 14 lutego 2015 Odpowiedz

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Strzelanina-w-Danii-Jedna-osoba-nie-zyje-trzech-policjantow-rannych,wid,17260122,wiadomosc.html

    Spotkanie pt. „Sztuka, bluźnierstwo i wolność wypowiedzi” ,auaua… 😛

  • Yeri 15 lutego 2015 Odpowiedz

    No i typ „o arabskiej urodzie” wytłumaczył im dokładnie kwestie wolności wypowiedzi. To nie jest jasno powiedziane, ale chyba Ci ranni Policjanci ochraniali to spotkanie na taki wlaśnie wypadek?

  • Szpieg 15 lutego 2015 Odpowiedz

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Strzelanina-w-poblizu-synagogi-w-Kopenhadze,wid,17260545,wiadomosc.html

    Tu jest ciąg dalszy. Kolejna strzelanina w ciągu kilku godzin, znów zabity cywil, dwóch rannych policjantów i żadnego ujętego sprawcy. Skandynawska policja dobra jest tylko w odbieraniu dzieci rodzicom.

    A tu macie zajebisty filmik, podsumowujący dlaczego jest tak, a nie inaczej:

    https://www.youtube.com/watch?v=zw2ueyTSxQw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook