Krosno: moja opinia o komisjach

Rada Miasta Krosna ustaliła składy Komisji. Kilka rzeczy jest dla mnie dziwnych. Poza tym na podkreślenie zasługuje fakt, że nie było głupich kłótni. Wszystko poszło dosyć sprawnie.

radzą
Dogrywanie ostatnich szczegółów w składach komisji.

II Sesja, a Radni nadal działają zgodnie, chociaż rozstrzygali kwestie personalne, co nieraz wywołuje konflikty. Tylko czy to było z korzyścią dla nas?

Radni powołali aż 9 komisji. To dużo.  Wbrew pozorom to wcale nie znaczy, że będą dużo pracowali. Większość radnych jest tylko w 2 komisjach. Komisje obradują nad projektami uchwał i je opiniują. Często pozostali radni kierują się już tylko opinią komisji, przegłosowując uchwałę na sesji.

To oznacza, że im więcej jest komisji, tym mniejszą ilością uchwał będzie musiał zajmować się radny. Oczywiście co bardziej pracowici na pewno przeczytają wszystkie materiały, może nawet będą zadawać pytania. Tak w ubiegłej kadencji postępował chyba tylko Kazimierz Mazur. Nie zmienia to faktu, że idąc po najmniejszej linii oporu radny może zajmować się tylko tymi projektami, które wpłyną na jego komisję. Tym samym radny może pracować mniej za tę samą zapłatę. Trzeba tu zaznaczyć, ze przy dużej ilości komisji może się zdarzyć, że niektóre mogą obradować równocześnie. Zgodnie z  uchwałą ustalającą wysokość wynagrodzenia radnych, nie dochodzi do potrącenia diety w przypadku gdy radny jest członkiem komisji obradujących równocześnie, a był obecny na jednej z nich. To znaczy, że w takich skrajnych przypadkach radny będzie miał jeszcze mniej pracy. Oczywiście im więcej komisji, tym większa szansa, ze dojdzie do równoczesnych obrad.

To nie wszystko. Więcej komisji to większe koszty dla mieszkańców. Przewodniczący każdej komisji otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż przeciętny radny. Różnica wynosi około 200 złotych. Niby niewiele w skali budżetu miasta. Utworzono jednak „Komisję Mieszkaniową”, która chyba nie będzie miała za dużo pracy, o czym świadczy, że skierowano do niej zaledwie 3 radnych (inne liczą nawet po 7). Do zakresu działań Komisji Mieszkaniowej należeć ma: „gospodarka mieniem komunalnym dotyczącym strategii i polityki mieszkaniowej, realizacja lokalnych inicjatyw inwestycyjnych i mieszkaniowych oraz kontrola wykonywania uchwał w tym zakresie, sprawdzanie warunków mieszkaniowych osób ubiegających się o zawarcie umowy najmu lokalu z zasobów Gminy Krosno i wyrażanie opinii w tych sprawach”. Czyli w zasadzie ta Komisja będzie częściowo robić to samo co Komisja Urbanistyki, Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami oraz Komisja Rodziny Zdrowia i Spraw Społecznych.

Zamiast tworzyć dodatkową komisję można było zwiększyć skład osobowy w niektórych innych komisjach. Np. Komisja Rewizyjna, sprawująca funkcje kontrolne, liczy tylko 5 radnych. Gdyby powiększono ją do 6, to mogłaby prowadzić kontrole dzieląc się na 3-osobowe zespoły. Przy składzie 5-osobowym nie ma co dzielić. Można było też powiększyć zajmujące się ważnymi dla całego miasta tematami Komisje: Budżetowo-Finansową i  Geodezyjną. Radni nadal zajmowaliby się tym samym, a obywateli kosztowałoby to o około 200 złotych miesięcznie mniej. W skali roku to już około 2400 zł. Czyli tyle ile wydaje się na niejedno zadanie wykonywane np. przy udziale organizacji pozarządowych. W skali kadencji za środki zaoszczędzone na tylko jednej komisji moglibyśmy zakupić np. dwa porządne urządzenia AED, o których kiedyś pisałem. Jeśli radni powiedzą Wam kiedyś, że na cokolwiek zabrakło powiedzmy 2000 zł, to już wiecie dlaczego. Tymczasem liczbę komisji można by zmniejszyć nawet o trzy lub cztery!

W sprawie ustalenia liczby komisji, ich składu i zakresu pracy radni byli jednomyślni. Na sesji zatwierdzono wcześniejsze, zakulisowe ustalenia. Szczerze, to zamiast tej całej zgody wolałbym chociaż jednego radnego, który by wstał i zaproponował poszukanie choćby drobnych oszczędności.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • 9 komisji 21 grudnia 2014 Odpowiedz

    W ubiegłej kadencji również było 9 komisji.
    http://www.bip.umkrosno.pl/?c=mdTresc-cmPokaz-270

  • Piotr 22 grudnia 2014 Odpowiedz Author

    Tak. Też było za dużo. Radni wpadli na to, żeby zlikwidować komisję inwentaryzacyjną, ale za to zrobili mieszkaniową.
    Jaka szkoda, że nie możemy od ręki otworzyć protokołów z komisji inwentaryzacyjnej, żeby zobaczyć za co mieszkańcy Krosna zapłacili około 9500 złotych w ubiegłej kadencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook