Przewodniczący PKW zachował się jak świnia z „Folwarku…” Orwella

Internet rozlicza „leśnych dziadków” z PKW za wadliwy system elektroniczny i brak wyników wyborów samorządowych. Panowie z PKW są mocno zdziwieni, że są pretensje. Jednak problemów z instytucja PKW jest więcej. Jeden z nich, dotyczący bałaganu w „wyjaśnieniach PKW” dotknął mnie osobiście. Wygląda to tak, że PKW zachowała się jak świnie z „Folwarku Zwierzęcego”.

 

Scena z filmu "Folwark zwierzęcy". W tle prawa zmieniane potajemnie przez świnie
Scena z filmu „Folwark zwierzęcy”. W tle prawa zmieniane potajemnie przez świnie na Folwarku

Jak wiecie startowałem w wyborach do Sejmiku, a część z Was wie, że byłem też w Miejskiej Komisji Wyborczej. Zgodę na kandydowanie podpisałem kierując się wyjaśnieniami Państwowej Komisji Wyborczej z 8 września 2014 roku odnośnie możliwego łączenia kandydowania ze startem w wyborach, a podpisanymi przez przewodniczącego tej zacnej instytucji, czyli sędziego Stefana Jaworskiego.

Uwaga, nie znajdziecie już tych wyjaśnień w komunikatach PKW, zostały usunięte! Dostępne są w zapisanej przez google kopii strony internetowej PKW, ponadto dysponując bezpośrednim linkiem możecie znaleźć wersję do wydruku (wyjaśnienia z 8 września wersja do druku) . Dodatkowo wspomniane wyjaśnienia PKW opublikowała Polska Agencja Prasowa oraz liczne urzędy gmin, a za nimi media w całej Polsce. Do tej pory możecie do nich dotrzeć przez wyszukiwarki internetowe po haśle „wyjaśnienia PKW z 8 września 2014 roku” albo po oznaczeniu pisma: ZPOW-703-374/14.

Cóż było w tych wyjaśnieniach? Między innymi takie zdanie: „kandydat na radnego województwa nie może być członkiem wojewódzkiej i obwodowej komisji wyborczej; może natomiast być członkiem gminnej i powiatowej komisji wyborczej„.

Jakież było moje zdziwienie gdy po ogłoszeniu list kandydatów odebrałem telefon od Sekretarza Miasta, który poprosił o to, bym napisał oświadczenie o tym, czy to ja jestem tym kandydatem do sejmiku, Piotrem Konradem Dymińskim z Krosna. Oświadczenie było potrzebne w związku z tym, że „nie będę mógł być w komisji”. Odpowiedziałem, że przecież są ogłoszone wyjaśnienia PKW w tej sprawie, ale stosowne oświadczenie dostarczyłem, wraz z wydrukiem z PKW.

Wkrótce dowiedziałem się u Komisarza Wyborczego, że pomimo tego co PKW ogłosiła 8 września zostanę odwołany z komisji. Okazało się, że 2 października pojawiły się kolejne wyjaśnienia! Również podpisał je pan Stefan Jaworski, przewodniczący PKW. W skrócie napisał w nich, że: „co prawda Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że można, ale teraz wyjaśnia, że nie można”. Żeby było zabawniej, to te wyjaśnienia z 2 października były tylko do wiadomości Komisarzy Wyborczych! Ukryte przed osobami, które kierując się wyjaśnieniami z 8 września mogły podpisać zgodę na kandydowanie. W Komisji w Krośnie dotyczyło to dwóch osób. Komisje terytorialne były powołane pod koniec września, to znaczy, że gdy sędzia Stefan Jaworski rozsyłał kolejne wyjaśnienia było wiadomo kogo mogą one dotyczyć. Komisarze Wyborczy mieli kontakt nie tylko z samymi komisjami, ale dysponowali numerami telefonu, adresami e-mail i adresami zamieszkania wszystkich członków komisji terytorialnych. Te osoby, w tym mnie, można było zawiadomić, ostrzec, na kilka sposobów, że wyjaśnienia PKW się zmieniły. Ukrycie tych wyjaśnień z 2 października powodowało poważne zagrożenie, w komisjach pracowały, wykonywały ważne czynności osoby, których nie powinno tam być. Teoretycznie cała komisja mogła składać się z kandydatów do sejmiku, nieświadomych istnienia wyjaśnień z 2 października, a w dobrej wierze pracujących  w oparciu o wyjaśnienia z 8 września.

Najwyraźniej nikomu nie zależało, żeby to ogłosić. Wyjaśnienia z 8 września nie zostały publicznie odwołane, a tylko po cichu zdjęte ze strony komunikatów i wyjaśnień PKW. Moim zdaniem wynika to z tego, że sędzia Stefan Jaworski nie chciał się przyznać do błędu. W wyjaśnieniach z 2 października mętnie tłumaczy: „Wprawdzie Państwowa Komisja Wyborcza w swoich wyjaśnieniach z 8 września 2014 r. wskazała, że kandydat na radnego województwa może być członkiem powiatowej komisji wyborczej, jednakże nie dotyczy to sytuacji gdy członek powiatowej komisji wyborczej jest jednocześnie kandydatem do sejmiku województwa w okręgu wyborczym, dla którego do ustalenia wyników głosowania właściwa jest ta powiatowa komisja wyborcza.” Czyli” Wprawdzie ogłosiliśmy, że można, ale wyjaśniamy, że jest inaczej”. Proszę zwrócić uwagę na wyjaśnienia z 8 września, one ewidentnie nie dotyczą różnych okręgów: „Kandydat na radnego województwa nie może być członkiem wojewódzkiej i obwodowej komisji wyborczej; może natomiast być członkiem gminnej i powiatowej komisji wyborczej”. Gdyby we wrześniu pan Stefan miał na myśli różne okręgi, to nie wspominałby o komisji obwodowej! Te wyjaśnienia ewidentnie dotyczyły startu i członkostwa w komisji w tym samym okręgu.

Szokujące jest to, że pozostawiając pismo z 2 października tylko do wiadomości Komisarzy Wyborczych umożliwiono w praktyce selektywne stosowanie przepisów. Komisarz może przecież nie zauważyć, że gdzieś w Komisji pracuje kandydat… albo może udawać, że nie zauważa (zresztą w paru przypadkach Komisarze nie zauważyli np, że KWW rejestrowały się pod nazwami stowarzyszeń). Tymczasem każda komisja terytorialna ma dostępne jawne wyjaśnienia z 8 września, więc nie widzi powodu by cokolwiek w tej sprawie zgłaszać Komisarzowi. Zresztą wiem, że są takie przypadki, iż w komisji terytorialnej pracuje kandydat startujący w tym samym okręgu do sejmiku. Możliwe nawet, że przy cyrku z systemem komputerowym ten kandydat ręcznie liczy głosy oddane na siebie.

Zachowanie Przewodniczącego PKW, Stefana Jaworskiego przypomina mi w tym wypadku do złudzenia zachowanie świń z „Folwarku Zwierzęcego” Orwella. Najpierw ogłasza jakieś zasady, a później je po cichu zmienia. W przypadku PKW jest jeszcze gorzej niż na „Folwarku…” Orwella, bo tak naprawdę nie wiadomo czy którekolwiek wyjaśniania tej instytucji są coś warte. Okazuje się bowiem, że gdzieś u Komisarza Wyborczego może leżeć inna (ale obowiązująca!) interpretacja, nie podana do publicznej wiadomości.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook