Subiektywny przegląd radnych Krosna: Krzanowski, Józefowicz, Hejnar

W subiektywnym przeglądzie dotarliśmy do radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj pierwsza trójka, w tym kandydat na prezydenta – Paweł Krzanowski. Ponadto kontrowersyjny radny Janusz Hejnar. Jak zachowują się na sesjach? Jak pracują w Radzie?

Klub PiS od początku był w opozycji. Oskarżany jest nawet, ze jest „przeciwko wszystkiemu”. Jednak gdy zobaczymy szczegółowe wyniki głosowań, to stwierdzimy, że większość uchwał w Radzie Miasta podejmowanych jest jednomyślnie, w tym głosami PiS. Radni tego Klubu kwestionują część działań władz miasta, w efekcie tradycyjnie przy niektórych tematach dochodzi do ostrej polemiki.

Paweł Krzanowski

Krzanowski
Radny Paweł Krzanowski, lider Klubu PiS

To była pierwsza kadencja Pawła Krzanowskiego w Radzie Miasta Krosna. Gdyby oceniać radnych wyłącznie na podstawie statystyki to byłby zapewne najlepszy radny. Przez statystykę rozumiem zabieranie głosu na sesjach, składanie zapytań i interpelacji itd. Tego typu rankingi są robione w różnych miejscach w Polsce, ale według mnie nie mają większego sensu. Sama częstotliwość zabierania głosu niewiele znaczy, podobnie jak częste kierowanie pism do urzędu. Patrząc z drugiej strony, robienie radnemu zarzutu, że „przez jego pisma urzędnicy musieli wyszukiwać odpowiedzi zamiast zająć się pracą” też jest nie na miejscu. Radny ma prawo do tych informacji i trudno. Zresztą praktycznie do wszystkich informacji, o które zwracał się Paweł Krzanowski dostęp powinien mieć każdy obywatel. Tym samym liczne zapytania Pawła Krzanowskiego mogą być cennym argumentem na rzecz jawności. Przykład: Urząd Miasta oraz podległe mu spółki posiadają rejestry umów, które co do zasady powinny być jawne. W tej chwili by uzyskać interesująca nas informację musimy złożyć pismo, a urzędnicy mają dwa tygodnie na przeszukanie rejestrów i  zebranie potrzebnych danych. O wiele prościej i lepiej byłoby udostępnić rejestr w BIP i niech sobie radny albo obywatel sam szuka. Po co tym obciążać urzędników? Wróćmy jednak do samego Pawła Krzanowskiego. Jak wspomniałem, Pan Paweł zadaje dużo pytań, to dobrze, bo kto pyta nie błądzi. Czasami pyta o rzeczy, które w sumie powinien wiedzieć i bez pytania, ale może to i lepiej, bo są też tacy co nie pytają, a tylko im się wydaje, że coś wiedzą. Możliwe też, ze radny zna odpowiedź na swoje pytanie, tylko chce, żeby kto inny głośno i publicznie wypowiedział się na dany temat.  W głosowaniach sprzeciwiał się między innymi podwyżkom podatków czy dopłacaniu do miejskich spółek. Opowiadał się za zwiększeniem znaczenia rad dzielnic i osiedli. Był przeciwny łączeniu stanowiska radnego miasta ze stanowiskiem w radzie dzielnicy. Zresztą sam odmówił startu w wyborach dzielnicowych gdy otrzymał taką propozycję. W kampanii wyborczej uruchomił stronę pawelkrzanowski.pl, na której publikuje materiały ze swojej pracy radnego. Jeden z nich był przedmiotem procesu w trybie wyborczym z zastępcą prezydenta. Proces skończył się ugodą „ze wskazaniem na przegraną” Pawła. Ten jednak jest zadowolony, bo informacja o tym wywołała duże zainteresowanie jego stroną.

Bogdan Józefowicz

Radny Bogdan Józefowicz, Klub PiS
Radny Bogdan Józefowicz, Klub PiS

Jest aktualnie jedynym radnym opozycji, który sprawuje funkcję przewodniczącego Komisji. Józefowicz przewodzi Komisji Bezpieczeństwa, która nie ma dużego znaczenia, bo samorząd gminny nie ma dużych kompetencji w tym temacie. Warto tu zaznaczyć, że Bogdan Józefowicz nie miał nigdy nic przeciwko by obywatel czy dziennikarz przyszedł do niego na komisję. Z niektórymi innymi przewodniczącymi (przypadkiem z Samorządnego Krosna) były w tym względzie kłopoty.
W głosowaniach z reguły trzyma się linii Klubu PiS, chociaż częściej niż inni radni tego Klubu ma skłonność do popierania działań prezydenta. Jako radny dużo uwagi poświęca głównie sprawom sportu i bezpieczeństwa w mieście. Jest człowiekiem, który gdy zabiera głos na sesji robi to w sposób rzeczowy i krótki.

Janusz Hejnar

Radny Janusz Hejnar, Klub PiS
Radny Janusz Hejnar, Klub PiS

Jeden z najbardziej kontrowersyjnych radnych, prawdopodobnie najbardziej nielubiany przez rządzą większość. Jak twierdzi, do Rady Miasta zdecydował się kandydować gdy osobiście spotkał się z niekompetencją Urzędu. Od ponad 6 lat toczą się procesy Janusza Hejnara, jako prywatnego przedsiębiorcy oskarżanego przez Urząd Miasta. Zapadły już dwa wyroki uniewinniające Pana Janusza.  Zresztą wystarczy wyszukać na moim blogu „Sprawę Hejnara”, by poznać więcej szczegółów. Janusz Hejnar jako radny szczególnie ostro wypowiadał się przeciwko podnoszeniu podatków i dopłatom do, jak to określa „utopijnych pomysłów”. To określenie stosuje np. na Centrum Dziedzictwa Szkła. Sprzeciwiał się podwyżce dla prezydenta, chciał montowania „sekundników” na skrzyżowaniach na obwodnicy. W tej ostatniej sprawie odpowiedziano, że światła działają w oparciu o pętlę indukcyjną, która upłynnia ruch, a „sekundników” nie da się połączyć z tym rozwiązaniem.  Trzeba tu zauważyć, że Janusz Hejnar jest ciekawym zjawiskiem, przez cztery lata nie chciał się poczęstować nawet paluszkiem na koszt Miasta i jego mieszkańców.
Radny Hejnar zastosował też oryginalny sposób kontaktu z wyborcami: pisze listy, które nawet dwa razy do roku są rozprowadzane jak ulotki. Drukuje je po kilka tysięcy egzemplarzy, na koszt Janusza Hejnara. W ten sposób informuje o najbardziej kontrowersyjnych wydarzeniach w Radzie Miasta, jakie miały miejsce w miesiącach poprzedzających napisanie listu. Za to radni rządzącej ekipy wystosowali „stanowisko”, które opublikowali na stronie Urzędu i na tablicy ogłoszeniowej oraz rozesłali do mediów. Zarzucili Hejnarowi między innymi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Z tym „oświadczeniem” były dwa problemy, po pierwsze nikt nie potrafił wskazać nieprawdziwej informacji w listach Janusza Hejnara, a po drugie był kłopot ze wskazaniem jednoznacznej podstawy statutowej by stanowisko części radnych, które nie było poddane pod obrady Rady, rozpowszechniać za publiczne środki. Co prawda przewodniczący Stanisław Słyś powiedział, że inni radni też mogą korzystać z takiej możliwości jak napiszą jakieś stanowisko, ale jakoś pisma pozostałych radnych nie doczekały publikacji na stronach Urzędu. Są równi i równiejsi? Hejnar nie zyskał też sympatii politycznych przeciwników w Radzie Miasta donosząc do prokuratury na dopisanie radnej Anny Dubiel do protokołu, pomimo, że nie była obecna na obradach i głosowaniu. Sam tłumaczy, że to pan Słyś mówił, że jak ktoś ma jakieś zarzuty to niech pójdzie „na Czajkowskiego” (przy tej ulicy znajduje się Prokuratura Rejonowa i Okręgowa).

fot. krosno.pl

Komentarze

komentarzy

1 Komentarz

  • Yeri tm 14 listopada 2014 Odpowiedz

    Nie głosowałbym na PiS w wyborach do Sejmu i Senatu, ze względu na ich idiotyczny program gospodarczy i , częściowo, społeczny. Ale paradoksalnie w naszych lokalnych wyborach do Rady Miasta i na Prezydenta Krosna kandydaci z PiS-u są idealni, by na nich głosować. Po pierwsze konsekwentnie bronili podwyżek podatków, dopłat do CDS-ów, itp. Po drugie zdecydowanie wybijają się kulturą osobistą, jakoś. nie było z ich udziałem takich afer jak np ze Stanisławem S.
    Kolejna sprawa- taki Hejnar przez konflikt z rządzącą większością jest odbierany jako kontrowersyjny, a bardzo niesłusznie, co potwierdzają decyzje Sądu. Ciężko więc o kogoś lepszego do walki z miejscowymi „układami” niż o ofiarę takich „układów”- dodajmy od razu, że bardzo ogarniętą ofiarę, która skutecznie i konsekwentnie umie się bronić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook