Subiektywny przegląd radnych Krosna: Czaja, Bazan, Balon

Dzisiejszy odcinek „subiektywnego przeglądu” mógłby być zatytułowany: „najsłabsze ogniwo”. Pośród wszystkich radnych akurat ta trójka dość słabo. No dobra, pani Anna Bazan jeszcze nie zaniża poziomu, za to radny Czaja jest skrajnie negatywnym przykładem samorządowca… Przedstawiam: Stanisław Czaja, Anna Bazan z Klubu Samorządowego oraz „radna sympatyzująca”, Daria Balon.

 

Dzisiejszy odcinek kończy prezentację radnych Klubu Samorządowego. Ostatnia dwójka to Stanisław Czaja i Anna Bazan. Ponadto w dzisiejszej trójce znajduje się radna Daria Balon, która zachowuje się tak, jak by była 12 wśród radnych KS.

Stanisław Czaja

Czaja
Stanisław Czaja, radny Klubu Samorządowego, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej i teść Skarbnika

Stanisław Czaja został dzięki głosom swojego Klubu przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Klubowi nie przeszkadzało to, że zadaniem Komisji jest miedzy innymi kontrolowanie finansów miasta, a zięć tego radnego jest Skarbnikiem Miasta. Zatem teść kontroluje zięcia, nawet w pracy. Zresztą ze wzajemnością, bo Skarbnik kontroluje finanse „jednostek pomocniczych”, czyli np. osiedli, a Pan Stanisław jest przewodniczącym jednego z osiedli. Jako radny Pan Czaja jest wiernym „milicjantem” rządzącej ekipy. Praktycznie zawsze głosuje zgodnie z Klubem. Chyba tylko w sprawie kasyna nie ugiął się, ale nic dziwnego, to byłby pewnie koniec jego kariery radnego, bo korzysta z poparcia Akcji Katolickiej, która głosowania za kasynem by mu nie wybaczyła. Czaja próbował się wyłamać przy okazji uchwalania nowego Studium, ale został „rozjechany” w przerwie obrad. Radny Stanisław Czaja jest jednym z bohaterów skandalicznej „sprawy Hejnara”. To on przewodniczył Komisji Geodezyjnej gdy Pan Janusz Hejnar, jako obywatel Krosna był pomawiany za zamkniętymi drzwiami. To Stanisław Czaja dostarczał obciążających przedsiębiorcę zeznań przed Sądem. Jego zeznania były jednak niespójne, sprzeczne z innymi dowodami (w tym przedstawianymi przez oskarżenie), a w efekcie niewiarygodne dla Sądu w dwóch kolejnych postępowaniach. Stanisław Czaja za każdym razem gdy okazywało się, że to co mówi przed Sądem nie ma sensu, od razu zaczynał mówić, ze nie pamięta albo „się pomylił”. Na ostatnim przesłuchaniu powiedział wręcz, że podtrzymuje wszystkie swoje zeznania, a tam gdzie coś się nie zgadza, to po prostu jest pomyłka. Nagłą niepamięcią zasłonił się także w niesławnej sprawie wpisywania nieobecnej radnej do protokołu.
Stanisław Czaja jest też niestety radnym aktywnym na sesjach. Niestety, bo to co mówi często nie ma związku z tematem lub jest wypowiedzią pozbawioną sensu. Protokolanci nieraz wpisują jego wypowiedzi słowo w słowo, bo nie są w stanie zwięźle zrelacjonować czego dotyczyło pytanie czy inny komentarz. Nieraz niejasne wypowiedzi radnego Czaji wzbudzają salwy śmiechu na sali, tak było gdy próbował niejasnymi sformułowaniami opisać pewną sytuację. Prawdopodobnie chodziło o jakiś zniszczony odcinek drogi, ale słuchacze mieli całkiem inne skojarzenia gdy radny mówił mniej wiecej tak: „Przyszedł do mnie mieszkaniec i powiedział, żebym wsiadł z nim do samochodu. Jak wsiadłem, to pojechaliśmy TAM i wtedy on mi pokazał TO COŚ. Byłem zaskoczony rozmiarem TEGO…” i tak dalej. Niezrażony dwuznacznym odbiorem opowieści, ani salwami śmiechu radnych, prezydentów, przedstawicieli dzielnic, osiedli i mediów pan radny mówił dość długo…
Stanisław Czaja zasłynął też aroganckim i obraźliwym zachowaniem wobec Jana Walaszczyka, przewodniczącego Osiedla Traugutta, o którego inteligencji wyraził się w sposób pogardliwy, publicznie, na Sesji Rady Miasta. W ubiegłym roku podczas dyskusji nad Strategią Miasta zabrał głos mówiąc, że podatki w Krośnie są za wysokie. Słyszący to przedsiębiorcy obecni na sali zaczęli przytakiwać. Byli bardzo zaskoczeni gdy im szepnąłem, ze ten facet do tej pory rok w rok głosował za coraz wyższymi stawkami. Najwyraźniej jednak piętnowanie podwyżek sprawiło, że na 2014 rok Klub Samorządowy nie poparł prezydenckiej propozycji wprowadzenia jeszcze wyższych podatków.
Z powodu powyższych zachowań uważam radnego Czaję za najgorszego samorządowca jakiego kiedykolwiek spotkałem, w jakimkolwiek samorządzie do tej pory.

Anna Bazan

Anna Bazan, radna Klubu Samorządowego
Anna Bazan, radna Klubu Samorządowego

Anna Bazan jest jedną z bardziej dociekliwych radnych, co prawda praktyczne zawsze głosuje tak jak Klub, jednak często musi o coś dopytać, sprawdzić. Jest też osobą bardzo zasadniczą. To ona zwykle ucisza publiczność – np. dziennikarzy, gdy swoim zachowaniem zaczynają przeszkadzać w sesji. Również to Anna Bazan protestowała, gdy podczas sesji Rady Miasta zorganizowano sesję zdjęciową, prosząc by radni wychodzili z obrad(!) by dać się sfotografować. Zresztą zdjęcia zamieszczane w „subiektywnym przeglądzie” pochodzą z tej sesji robionej dla Urzędu Miasta na bezprzetargowe zlecenie przez jednego zaprzyjaźnionego z władzami fotografa. Między innymi dlatego domagam się publikacji rejestru umów Urzędu Miasta, by każdy mieszkaniec miał w każdej chwili dostęp do informacji o takich zleceniach.
Pani Anna Bazan jest osobą uprzejmą i kulturalną. Wizerunkowo zaszkodziła jej jednak zmiana zdania w sprawie kasyna. Jako przewodnicząca Komisji Rodziny zagłosowała za pozytywną opinią o kasynie, chociaż wcześniej była przeciwna. Gdy dowiedzieli się o tym mieszkańcy jej osiedla, z kretesem przegrała wybory osiedlowe.

Daria Balon

Daria Balon, radna niezrzeszona, ale "symptyzująca"
Daria Balon, radna niezrzeszona, ale „symptyzująca”

Daria Balon jest niewątpliwie najładniejsza radną. Zwykle jest blondynką, ale akurat sesja zdjęciowa na potrzeby Urzędu Miasta zrobiona była w czasie, gdy radna Balon popełniła błąd i zafarbowała się na czarno. Do Rady Miasta wybrana została z listy Platformy Obywatelskiej. Teraz ponownie kandyduje z listy tej partii, ale w okręgu, w którym już nie mieszka.
W Klubie Platformy szybko zaczął rysować się rozłam. W przeciwieństwie do klubowych kolegów, radna Balon nie chciała glosować przeciw niektórym prezydenckim projektom: np. w sprawie podwyżek podatków, czy o dzierżawie Domu Ludowego (tylko sygnalizowałem temat na blogu) wbrew Radzie Dzielnicy Polanka. Z drugiej strony radna Daria oskarżała klubowych kolegów o „spiskowanie z PiS-em” co jak wiadomo w PO jest ciężką zbrodnią, większą nawet od głosowania za podwyżką podatków (pomimo, ze programowo ta partia miała zmniejszać obciążenia). W odpowiedzi radni (wtedy jeszcze ) PO zarzucali, że prawdopodobnie Daria Balon głosuje tak, a nie inaczej, bo pracuje w miejskiej spółce (TBS) podlegającej prezydentowi.
Koledzy (których opiszę w w następnym odcinku) wyrzucili radną Balon z Klubu. Jakiś czas później jeden za drugim przeszli do Jarosława Gowina. tymczasem Daria Balon została radną niezrzeszoną, ale sympatyzującą z Klubem Samorządowym. Daria Balon chodziła na zebrania Klubu Samorządowego i głosowała zawsze jak Klub Samorządowy. Wszyscy myśleli, że dołączyła do tego Klubu, był o tym przekonany nawet formalny lider Klubu – Tadeusz Alibożek. Daria Balon jednak sprostowała, że jest radną niezrzeszoną, ale „sympatyzującą z Klubem Samorządowym”. W głosowaniach praktycznie zawsze zachowywała się tak jak Klub Samorządowy.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook