W co gra Platforma do Sejmiku?

Platforma Obywatelska odpuszcza sobie Sejmik? Klęska tej formacji w nadchodzących wyborach jest praktycznie pewna. Platforma nie ma szans na utrzymanie swoich pozycji w Sejmiku, ich listy są osłabione, czyżby nikt nie chciał wsiadać na ten tonący statek?

 

 Ogłoszenie „pierwszych trójek” kandydatów do sejmiku przez Platformę pokazuje, że ta formacja jest w odwrocie. Odgrażają się, ze utrzymają swoje 7 mandatów, ale nie mają na to szans.
Tym razem w Krośnie swoją obecnością na liście nie wesprze ich prezydent Piotr Przytocki. Cztery lata temu nasz gospodarz zmarnował ogromną ilość głosów krośnian rezygnujac z mandatu w sejmiku, by nadal być prezydentem miasta. Tym samym było duże ryzyko, że przez taką decyzję nie będzie w samorządzie województwa nikogo z Krosna. Prezydent wtedy próbował przekonywać, że to nie ma znaczenia kto skąd jest, za to ostatnio narzekał, że nie ma tam dobrego radnego z Krosna (Krótka pamięć prezydenta). Na szczęście zamiast niego wszedł Jerzy Borcz, tyle że o jego staraniach na rzecz Krosna nasz prezydent nie pamięta.

No właśnie, Jerzy Borcz, nie ma go w pierwszej trójce do sejmiku. Czyżby przewodniczący komisji budżetu w województwie nie zmieścił się w pierwszej trójce, czy w ogóle nie ma dla niego miejsca w Platformie?

Ciekawostką jest zepchniecie Przewodniczącego Sejmiku, Sławomira Miklicza na drugie miejsce. Jeszcze żeby miał go kto zepchnąć… „Jedynkę” Platforma dała swojej radnej powiatowej o nieporównywalnie mniejszych kwalifikacjach niż Miklicz.
Biorąc pod uwagę, że PO traci poparcie, a wyborca PO głosuje zwykle na „jedynkę” to może oznaczać wyautowanie przewodniczącego Sejmiku poza Sejmik. Jakieś wewnętrzne walki? Ktoś się obawia, żeby Miklicz mu nie wyrósł jako konkurencja? Co by to nie było, to efekt będzie taki jak zasługujecie: przegracie z kretesem.

W pierwszych trójkach nie ma też byłego marszałka województwa, Zygmunta Cholwińskiego, ani znanego „POPiSowego” polityka, Jana Burka, dzięki któremu PO odzyskała niedawno pozycję w prezydium Sejmiku.
Dowiedziałem się już, że ci panowie w ogóle nie starują do Sejmiku.

Najwyraźniej PO całkowicie odpuszcza sobie walkę o Sejmik godząc się z nadchodzącą porażką. Tym samym Podkarpaciu mogą grozić samodzielne rządy PiS. Niestety PiS już pokazał, że bliskie są mu niektóre pomysły czy praktyki PO. Np. niedorzeczne reklamowanie województwa za grube miliony w liniach lotniczych.

Dlatego w wyborach do sejmiku poprę zapewne Kongres Nowej Prawicy. Mam nadzieję, że sejmikowa większość będzie zależała właśnie od tej formacji, że KNP będzie pilnować pilnować by PiS nie nadużywał stanowisk i nie wydawał pieniędzy na głupoty na szczeblu wojewódzkim. Obecność ludzi z KNP w sejmiku może być cennym powiewem świeżości.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook