Wiedza nadprzyrodzona w Krośnie?

18 września w „Nowinach” ukazał się artykuł o „nielegalnej piekarni” w Krośnie. Padła tam zagadkowa wypowiedź prezydenta Przytockiego na temat „wiedzy urzędu”. Jest też inna wypowiedź, która świadczy o bardzo totalitarnym podejściu do obywateli.

janhejnowinyPiekarz z Krosna w „Nowinach”

Prezydent Krosna informował w tym artykule z jakiego powodu stara się doprowadzić do zburzenia nowej piekarni. Zagadkowa wypowiedź prezydenta Piotra Przytockiego w „Nowinach” brzmi: „Według naszej wiedzy pozwolenie na budowę, które posiadał pan Hejnar, utraciło ważność z powodu nierozpoczęcia budowy w ciągu dwóch lat od daty jego wydania”.
Jest to o tyle ciekawe, że prezydent nie podaje, z czego wynika ta wiedza. Wedle mojej wiedzy Urząd dostał zgłoszenie o rozpoczęciu robót, podobno pan Hejnar nawet osobiście rozmawiał z prezydentem o „zapleczu parkingowym dla swojego zakładu” przy okazji wykupu terenów przez Miasto, ponadto w 2007 roku wymienił pisma z Wydziałem Drogownictwa w sprawie „zjazdu do powstającego zakładu”, a wcześniej, w latach 2003/2004 również w Urzędzie Miasta protestował wobec nielegalnego pochówku, którego dokonano zbyt blisko jego rozpoczętej inwestycji. Według mojej wiedzy Urząd miał zatem wiedzę o tym, że inwestycję rozpoczęto. Ba, przed złożeniem sprawy do prokuratury budowę sprawdził Nadzór Budowlany i nie wykazał naruszenia przepisów. Skąd zatem ta wiedza o tym, że nie prowadził inwestycji? Na jakich faktach lub dokumentach opiera się ta wiedza?

Sprawa jest poważna, bo Prezydent kwestionuje Dziennik Budowy inwestora i domaga się by ten udowodnił, że jest niewinny. Tak, dokładnie takie bolszewickie i totalitarne podejście prezentuje nasza gmina Krosno. Pani radca z Urzędu Miasta twierdziła przed Sądem, że „oskarżony nie udowodnił swojej niewinności”, a sam prezydent Przytocki mówi dla „Nowin”: Pan Hejnar stara się udowodnić, że pozwolenie nie wygasło.
Panie prezydencie! To wy staracie się udowodnić, że wygasło! Już dwa razy wam się nie udało, ale dalej atakujecie wspólnie z kolejnym prokuratorem składacie (jako gmina) kolejne wnioski dowodowe, stawiacie kolejne zarzuty. Jak długo można zawracać Sądowi głowę na koszt miasta i jego mieszkańców?

W tej chwili to już wygląda bardzo żałośnie. Hejnarowi próbuje się udowodnić, że uzyskał zezwolenie na budowę i co prawda zgłosił rozpoczęcie robót, ale posługiwał się Dziennikiem Budowy, który to Dziennik poświadczał nieprawdę co do prowadzonych prac (przy czym nie wiadomo jak ta nieprawda znalazła się w Dzienniku), do tego Hejnar prowadził z Urzędnikami korespondencję i rozmowy w sprawie „powstającego zakładu”, rozmawiał i spisywał wstępne rozmowy z odbiorcami pieczywa, ale nie zamierzał nic budować, ani nawet wbić łopaty raz na jakiś czas by faktycznie przedłużyć zezwolenie. Co prawda materiał dowodowy dostarczony przez Urząd Miasta potwierdza, że gdzieś pomiędzy 2002, a 2008 rokiem doszło do usunięcia betonowej płyty na posesji Hejnara. Sam Janusz Hejnar twierdzi, że było to związane z prowadzoną budową, potwierdza to Dziennik Budowy i kierownik budowy, jednak Urząd wie lepiej i twierdzi, że to było bez związku z inwestycją. Czyli Hejnar wykonywał na swojej posesji ciężkie prace kompletnie niezwiązane z budową, a nie chciało mu się zrobić nic związanego z budową, żeby przedłużyć zezwolenie, czy tak? W to mamy uwierzyć zdaniem prezydenta Przytockiego?

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • Tomasz 22 września 2014 Odpowiedz

    Chore. Za stwierdzenie „oskarżony nie udowodnił swojej niewinności” powinno się natychmiast daną osobę wyrzucić z jej stanowiska pracy. Jakbym tylko posiadał dowód rzeczowy (np. nagranie audio wizualne) złożyłbym doniesienie do prokuratory o naruszenie prawa zgodnie z art. 42 ust. 3 Konstytucji RP z 1997 r. oraz Art. 5. § 1 KK które to mówią jasno, że dopóki sąd nie stwierdzi prawomocnie, że oskarżony jest winny to oznacza to, że jest niewinny. Stwierdzenie pani Radcy zarzuca winę osobie niewinnej w świetle w/w przepisów. Piotrze, jak masz jakiś dowód to może małe pisemko do prokuratury? W końcu prawo nas do tego zobowiązuje, że w przypadku jak wiemy, że prawo jest łamane to trzeba to zgłosić inaczej i my będziemy osądzeni chociażby o zatajenie informacji tudzież współudział.

  • Piotr 23 września 2014 Odpowiedz Author

    To chyba za słabe jeszcze. Słyszał te słowa obrońca piekarza, prokurator i sędzia. Zresztą Sędzia zwróciła radcy uwagę, ze to nie tak działa, ze oskarżony ma udowadniać niewinność. Poważniejsza jest sprawa rzucania oskarżeń na piekarza na komisji Rady. Bez żadnego wyroku mówiono radnym, że to przestępca, a jego piekarnia jest nielegalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook