Jednak jest gorzej

Redaktor Adrian Krzanowski mógłby starać się o tytuł Mistrza Polski w budowaniu kłamliwej narracji. Wczoraj dał kolejny przykład. Zwrócę uwagę tylko na niektóre szczegóły.

 

Opisując sprawę groźby wygaszania mandatów radnych pan Adrian wytknął radnemu Januszowi Hejnarowi, że ten rzekomo „wszystko krytykuje”. Dość kategoryczne określenie, prawda? Tymczasem większość uchwał w Radzie Miasta przyjmowana jest jednomyślnie, również z poparciem radnego Hejnara. Nawet na tej sesji radny Hejnar głosował za prawie wszystkimi uchwałami oraz za uznaniem skargi na prezydenta za bezzasadną. W zasadzie jego krytyka dotyczy nielicznych, za to naprawdę kontrowersyjnych przedsięwzięć władz miasta. Czy sprzeciw wobec zaledwie nikłej części uchwał uprawnia do użycia sformułowania „wszystko krytykuje”?

Sprawa druga, pan redaktor Adrian wspomniał o konflikcie wokół piekarni Janusza Hejanra, ale tylko przytaczajac, że według Urzędu Miasta wzniesiono ją niezgodnie z prawem. Może warto by wspomnieć, że Nadzór Budowlany ocenia to inaczej? A może by tak wspomnieć, że w tej sprawie radny Janusz ma już dwa uniewinniające wyroki Sądu? Bo nie uwierzę, że pan Adrian mógłby napisać, że na komisji geodezji obywatela potraktowano jak przestępcę, bez żadnego wyroku Sądu. To znaczy, gdyby rządził PiS to na pewno w takiej sytuacji pan Adrian podniósłby wrzask porównywalny do tego jak media reagowały na sprawę „doktora G.” Jednak pan Adrian, startował do sejmu jako kandydat Unii Wolności razem z obecnym przewodniczącym Rady, panem Słysiem, wiec jemu nie wypada wspominać o takich szczegółach jak zignorowanie zasady „domniemania niewinności” przez władze miasta. Jak rządziła „zła prawica” to redaktor widział każdą pomyłkę, ale od kilkunastu lat jakoś mu się wzrok i słuch pogorszył.

Redaktor Adrian nie wspomina także o skandalicznym zatajeniu treści uchwał i uzasadnień w sprawie wygaszania mandatów radnych, które na polecenie przewodniczącego Słysia nie znalazły się w Biuletynie Informacji Publicznej, nie zostały rozesłane wraz z innymi projektami oraz nie były udostępniane w Biurze Rady (pracownicy mówili, że przewodniczący im zakazał). Co ciekawe pan redaktor Adrian publikuje w swoim artykule szczegóły z tych uchwał i uzasadnień, które nie były podane na sesji! Panie redaktorze, czy Panu przez pomyłkę te „tajne” materiały udostępniono? Czy ma pan szczególne względy u dawnego partyjnego kolegi i ujawniono Panu po znajomości? Czy może zdobył Pan te dokumenty jeszcze innymi sposobami, a próbę ich ukrycia uważa Pan za równie nieistotną jak wcześniejsze przypadki łamania ustawy o samorządzie i o dostępie do informacji publicznej w Krośnie, które pańska redakcja zignorowała?

Na koniec coś z przymrużeniem oka: Gorzej nie ma

Jest gorzej, najwyraźniej uczeń przerósł mistrza.

Komentarze

komentarzy

2 Komentarze

  • pochmurna_blondi 4 września 2014 Odpowiedz

    Super, że radny Hejnar z PiS popiera obecne władze miasta. Te listy do mieszkańców Suchodołu to pewnie jakaś prowokacja. On przecież tak dzielnie wszystko popiera i głosuje za.

  • Piotr 4 września 2014 Odpowiedz Author

    Czy rozumie Pani znaczenie słowa „wszystko”?
    Czy rozumie Pani różnicę pomiędzy 2%, a 100%?
    Czy zdaje sobie Pani sprawę, że list nawiązujący do każdej uchwały miałby wielkość książki?
    Czy widzi Pani coś złego, w tym, że radny informuje wyborców o motywach swojego głosowania w najbardziej kontrowersyjnych sprawach?
    Czy Pani zdaniem utrudnianie dostępu do informacji publicznej to sprawa, którą powinni zając się dziennikarze?
    Czy ma Pani na imię Adrian?

  • Tropiciel Adriana 4 września 2014 Odpowiedz

    Bankowo Adrian.

  • PePe 5 września 2014 Odpowiedz

    Niestety artykuł o radnych Hejnarze i Kwiecińskim,na portalu red. Adriana nie jest pierwszym który mówiąc „baaaardzo” delikatnie nie jest obiektywny. Wystarczy przypomnieć ostatnie pytanie wywiadu z Panem Laskiem, artykuł o pomocy banderowskiej rewolucji na Ukrainie ( oczywiście w artykule takie słowa nie padły) czy relację ze spotkania z Januszem Korwinem-Mikke.

  • Piotr 6 września 2014 Odpowiedz Author

    Tak jest od lat. Kiedyś w imię obiektywizmu w informacyjnym materiale zamieścił zdjęcie opozycyjnego radnego i podpisał je wyzwiskami, które rzekomo padają „w kuluarach”.

    Tu przypomnę kilka wpisów o wcześniejszych wyczynach „Matrixa”:
    http://piotrdyminski.pl/2011/12/21/krosno-czy-matrix/

    http://piotrdyminski.pl/2012/01/11/mks-w-matrixie/

    http://piotrdyminski.pl/2012/01/31/to-nie-matrix-to-pudelek/

    …a było tego dużo więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook