„No comment”

Radny Miasta Krosna ma postawione prokuratorskie zarzuty, a media milczą. To milczenie tym bardziej dziwne, że to tylko radny opozycji, wiec niby nie ma ryzyka narażenia się władzom. Sam Urząd tez milczy, nie komentuje, nie odpowiada na pytania. Nie tylko moje.

O tym, że Urząd Miasta nie bardzo chce rozmawiać o „sprawie Hejnara” przekonałem się już w 2010 roku. Odpowiedzi prezydenta i urzędników były opóźniane i wymijające. Okazywało się nawet, że operowano półprawdami. Wreszcie odmówiono jakichkolwiek komentarzy. Kolejne pytania zadawałem wiec nie wprost. Pytałem nie o konflikt z piekarzem, a np. o to czy zmieniając trasę drogi sprawdzano jakie inwestycje znajdują się na jej nowym przebiegu. Akurat na to pytanie nie dostałem odpowiedzi, za to gdy w podobnym kierunku świadków przesłuchiwała sędzia, okazało się, że tego po prostu nie sprawdzono.

W ostatnim czasie w Krośnie powstała kolejna redakcja. W zeszłym tygodniu rozmawiałem z ich dziennikarzem. Okazuje się, ze zwrócił się do Urzędu z szeregiem zagadnień, w tym poprosił o komentarz do sprawy Janusza Hejnara. Był zdziwiony, że akurat o tym Urząd nie chce rozmawiać.

Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że postępowanie urzędników i zarzuty stawiane w tej sprawie są tak absurdalne, że wstyd o tym mówić? Tak czy inaczej moim zdaniem odmowa komentarza jest nie fair wobec obywateli. To w naszym imieniu prezydent oskarża piekarza, to my za to płacimy, zarówno za samo postępowanie, jak i ewentualnie za skutki błędnych decyzji samorządu.

Komentarze

komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook